Nissan tnie etaty w Europie. Setki osób stracą pracę
Nissan ogłosił plany likwidacji ponad 900 miejsc pracy na Starym Kontynencie. Redukcja etatów objąć ma aż 10 proc. europejskiej załogi i dotknąć głównie pracowników nie związanych z bezpośrednią produkcją pojazdów.

W skrócie
- Nissan zamierza zlikwidować przeszło 900 miejsc pracy w Europie, co stanowi 10 procent kadry i obejmie głównie osoby spoza bezpośredniej produkcji samochodów.
- Planowane zwolnienia wynikają z restrukturyzacji firmy i dotyczą przede wszystkim pracowników magazynów w Barcelonie.
- Redukcja zatrudnienia związana jest ze spadkiem produkcji i sprzedaży, przestarzałą gamą modelową oraz wcześniejszymi decyzjami zarządu Nissana.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zapowiedziane zwolnienia to efekt głoszonego w ubiegłym roku planu restrukturyzacji japońskiego producenta. W marcu 2025 roku na stanowisko dyrektora generalnego Nissana powołany został Ivan Espinosya. Wkrótce potem nowy szef ogłosił plan zmniejszenia globalnych zdolności produkcyjnych marki do 2,5 mln pojazdów, czyli aż o 30 proc. W skali całego globu oznaczać to może likwidację nawet 15 proc. utrzymywanych przez Nissana miejsc pracy.
900 osób na bruk. Nissan tnie etaty w Europie
Jak informuje "Financial Times", największe redukcje obejmą najprawdopodobniej pracowników zatrudnionych w należących do Nissana magazynach w Barcelonie. W tym przypadku chodzi o około 500 miejsc pracy. Ostateczny wymiar redukcji poznamy dopiero po wynegocjowaniu porozumienia z przedstawicielami związków zawodowych.
Konsultowane propozycje obejmują redukcję zatrudnienia w całej Europie o 900 miejsc pracy, częściowe zamknięcie naszego magazynu w Barcelonie, a na rynku nordyckim zamierzamy zmienić model dystrybucji
Dla hiszpańskiego przedstawicielstwa japońskiej marki oznacza to kolejny dotkliwy cios. W 2020 roku koncern zamknął swoją fabrykę w Barcelonie, w wyniku czego z pracą pożegnało się około 3000 osób.
Sporo zmian czeka też brytyjską fabrykę Nissana w Sunderland, gdzie produkowane są dziś modele Qasqhai, Juke i Leaf. W korespondencji z agencją Reuters przedstawiciele europejskiego oddziału Nissana zapowiedzieli "konsolidację" dwóch linii montażowych w jedną i "poszukiwanie możliwości zmaksymalizowania wykorzystania fabryk".
Rzecznik Nissan Manufacturing UK uspokaja jednak, że restrukturyzacja fabryki w Sunderland nie będzie wiązała się z redukcją zatrudnienia.
Wielkie porządki i redukcje w Nissanie
Kłopoty Nissana to efekt wejścia w struktury sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi, w ramach którego przez niemal 20 lat ster władzy japońskiej marki sprawował kontrowersyjny Carlos Ghosn. Pod rządami Ghosna, który ostatecznie w 2018 został aresztowany i usłyszał zarzuty korupcji, doszło do paraliżu decyzyjnego w całym koncernie. Dla Nissana oznaczało to m.in. wstrzymanie ważnych inwestycji, czego efektem była przestarzała gama modelowa i spadająca sprzedaż.
Jeszcze w początku 2023 roku Nissan ogłosił plan "The Arc", który miał na celu zwiększenie rocznej globalnej sprzedaży o milion pojazdów do marca 2027 roku. Osiągnięcie tego celu oznaczałoby sprzedaż na poziomie około 4,7 miliona aut rocznie.
Ambitnym planom nie pomogły jednak ani szybki rozwój chińskich producentów i skokowa utrata pozycji na największym rynku motoryzacyjnym świata, ani cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa i spadek sprzedaży w USA.
W rzeczywistości w 2025 roku globalna produkcja Nissana nie przekroczyła 3 mln samochodów, a obecne plany restrukturyzacji zakładają zmniejszenie zdolności produkcyjnych do 2,5 mln pojazdów.










