W skrócie
- Nigeria wprowadziła ulgi podatkowe oraz zwolnienia z cła, obejmując wsparciem niemal 4 tys. pojazdów elektrycznych w pierwszej połowie 2026 roku.
- Rozwój elektromobilności w Nigerii jest utrudniony przez skromną sieć energetyczną, co zmusza niektóre stacje ładowania do korzystania z generatorów diesla.
- Plan transformacji energetycznej zakłada, że do 2050 roku pojazdy elektryczne będą stanowiły 60 proc. wszystkich zarejestrowanych aut w kraju.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nigeria uchodzić chce za lidera elektromobilności w Afryce. Największy kraj kontynentu stara się zachęcać do zakupu aut elektrycznych m.in. ulgami podatkowymi.
Jak informuje agencja Reuters, w pierwszej połowie 2026 roku władze Nigerii - największego z afrykańskich krajów - przyznały ulgi podatkowe dla niemal 4 tys. pojazdów elektrycznych. Decyzje wydano w ramach nowego programu wspierającego elektromobilność.
Nigeria nie chce zostawać w tyle. Stawia na elektromobilność
Władze kraju nie wzbraniają się przed elektromobilnością. Wręcz przeciwnie - upatrują w elektrykach możliwości większego uniezależnienia się od importu ropy i szansy dla rozwoju gospodarczego.
Już od 2017 roku w Nigerii - działa np. fabryka GAC Motor. W ramach współpracy z chińskim koncernem Dongfeng, afrykańskim klientom oferowane są dziś elektryczne samochody pod lokalną marką Saglev (montaż w systemie SKD i CKD).
Nigeria namawia na elektryki, ale nie ma prądu
W popularyzacji aut elektrycznych przeszkadzają m.in. bardzo niskie dochody i skromna sieć energetyczna. Chociaż Nigeria jest blisko trzykrotnie większa niż Polska i ma blisko siedmiokrotnie więcej mieszkańców (około 200 mln), w całym kraju działa obecnie zaledwie około 50 ładowarek do aut elektrycznych.
Reuters zauważa, że Nigeria ma obecnie jeden z najniższych poziomów dostępności energii elektrycznej na mieszkańca. W efekcie wielu obywateli wspomaga się spalinowymi generatorami prądu, a stacje ładowania elektryków - podobnie jak np. w Australii - korzystają niekiedy z generatorów diesla.
Rowery elektryczne zamiast samochodu. W Afryce to ma sens
Mimo tego władze kraju upatrują elektromobilności m.in. szansy na poprawę jakości powietrza i obniżenie kosztów transportu. Dlaczego? W Nigerii zarejestrowanych jest obecnie około 15 mln motocykli. Te często znajdują się w opłakanym stanie technicznym i napędzane są silnikami dwusuwowymi. Ich użytkownicy mocno odczuli też ostatnie podwyżki cen paliw.
Coraz popularniejszą alternatywą dla takich pojazdów stanowią więc np. elektryczne skutery i e-rowery, które - nawet ładowane z generatorów - mogą mieć bardzo pozytywny wpływ na jakość życia mieszkańców. Ich rosnąca popularność sprawia, że w kraju rozwija się właśnie kilka sieci wymiany wyładowanych akumulatorów trakcyjnych, tak by właściciele elektrycznych jednośladów, którzy mają problem z dostępem do elektryczności nie musieli czekać na ich ładowanie.
Plan transformacji energetycznej Nigerii z 2022 roku zakłada, że do 2050 roku 60 proc. zarejestrowanych w kraju samochodów stanowić będą pojazdy elektryczne. Oprócz zwolnień podatkowych dla nabywców, w tym roku samochody elektryczne zwolnione zostały też z 5 proc. cła.












