W skrócie
- Parafia w Skórzewie wprowadziła nietypowe zasady korzystania z parkingu, gdzie zamiast pieniędzy kierowcy proszeni są o odmówienie modlitwy w zależności od długości postoju.
- Darmowy postój na parkingu parafialnym przysługuje wyłącznie osobom przyjeżdżającym na msze święte, nabożeństwa oraz inne spotkania organizowane przez kościół.
- Proboszcz o. Paweł Kaczmarek wyjaśnił, że nietypowy cennik ma zwrócić uwagę na problem nadużywania parafialnego terenu przez osoby niebiorące udziału w życiu wspólnoty.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na terenie parafii pw. św. Marcina i Wincentego oraz bł. Stefana Wyszyńskiego w Skórzewie w woj. wielkopolskim pojawiła się tablica z nietypowymi zasadami korzystania z parkingu. Jak poinformowano w mediach społecznościowych, z powodu dużego zainteresowania parkingiem konieczne było wprowadzenie opłat. Te jednak zasadniczo różnią się od zasad obowiązujących na zwykłych płatnych parkingach.
"Nie wystawiamy mandatów, sumienie działa całodobowo"
Zamiast klasycznego cennika parafia postanowiła wykorzystać modlitwy. Najkrótszy postój wiąże się z odmówieniem krótkiego aktu strzelistego. Przy postoju trwającym do dwóch godzin kierowca ma odmówić "Ojcze Nasz" oraz "Zdrowaś Maryjo". Jeśli samochód pozostanie na parkingu do czterech godzin, "opłatą" jest litania do Matki Bożej w intencji parafii.
Nietypowe zasady nie dotyczą osób, które przyjeżdżają na msze święte, nabożeństwa lub spotkania parafialne. W ich przypadku parkowanie pozostaje bezpłatne. Na tablicy znalazło się przy tym hasło: "łaska nie ma parkometru". Parafia zaznacza również, że nie zamierza wystawiać mandatów, a "sumienie działa całodobowo". Całość została przygotowana z wyraźnym przymrużeniem oka, choć jednocześnie ma zwrócić uwagę na problem niewłaściwego korzystania z parafialnego parkingu.
To parking parafialny, a nie parking publiczny
Proboszcz parafii, paulin o. Paweł Kaczmarek, w rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, że punktem wyjścia do stworzenia takich zasad były przypadki parkowania przez osoby, które nie miały związku z wizytą w kościele. Duchowny podkreślił, że jest to parking parafialny, a nie ogólnodostępny parking publiczny.
Jak tłumaczył, korzystają z niego zarówno osoby wierzące, jak i mniej związane z Kościołem, a także ludzie, którzy w ogóle nie chodzą do kościoła. Właśnie dlatego zamiast ustalać konkretne i wysokie stawki za postój parafia zdecydowała się na nietypową formę "opłaty". Modlitwa może być przy tym okazją do chwili refleksji nad sobą, innymi osobami czy kierowcami korzystającymi na co dzień z dróg.
Parking został wyremontowany w ubiegłym roku. Wcześniej w tym miejscu znajdował się niewielki placyk. Dzięki pomocy parafian udało się stosunkowo szybko przystosować teren do potrzeb kierowców i urządzić parking. Problem pojawił się później, gdy zaczęły z niego korzystać osoby, które nie przyjeżdżały do kościoła. Parafia uznała więc, że trzeba w jasny sposób zaznaczyć, do kogo należy ten teren.











