W skrócie
- Niemieckie przedsiębiorstwa redukują zatrudnienie w kraju i coraz częściej przenoszą inwestycje oraz rozwój poza Niemcy, co może zagrozić nawet 100 tysiącom miejsc pracy.
- Badania pokazują, że do końca pierwszego kwartału 2026 roku liczba miejsc pracy w niemieckim przemyśle spadła o 127 300 rok do roku, a duże firmy ogłosiły znaczące zwolnienia, głównie na terenie Niemiec.
- W sektorze motoryzacyjnym ponad połowa dostawców ogranicza zatrudnienie w Niemczech, a liczba wniosków upadłościowych wśród firm branży w pierwszym kwartale 2026 roku wyniosła 94.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Z najnowszego badania firmy konsultingowej, przeprowadzonego na zlecenie dziennika "Handelsblatt", wynika, że dotychczasowy model niemieckiej gospodarki z impetem traci formę. Ankieta obejmująca tysiąc niemieckich przedsiębiorstw wskazuje, że firmy przekształcają się w globalnie rozproszone struktury produkcyjne, w których Niemcy pozostają centrum zarządzania, natomiast rozwój i inwestycje stopniowo przesuwają się do innych regionów świata.
W poszukiwaniu oszczędności i stabilniejszych warunków prowadzenia działalności niemieckie przedsiębiorstwa coraz częściej kierują swoją ekspansję w stronę Indii, Chin, Ameryki Północnej, Bliskiego Wschodu oraz Afryki, gdzie koszty pracy i funkcjonowania są znacznie niższe. Szczególnie wyraźny jest trend rozwoju w Indiach, gdzie niemal wszystkie badane firmy planują rozszerzenie działalności do 2030 roku.
W Niemczech masowo znikają miejsca pracy
Eksperci nie mają wątpliwości, że w dłuższej perspektywie może to zagrozić nawet 100 tys. miejsc pracy. Równie niepokojące dane przedstawia firma analityczna EY, wskazując na skalę redukcji zatrudnienia w niemieckim przemyśle. Do końca pierwszego kwartału 2026 roku liczba miejsc pracy spadła o 127 300 rok do roku, co oznacza spadek o 2,3 proc. Od 2019 roku sektor przemysłowy utracił już łącznie 341 500 etatów, czyli około jedno na siedemnaście miejsc pracy.
Przykłady restrukturyzacji widoczne są również w dużych koncernach. Firma chemiczna Evonik zapowiedziała redukcję 3200 stanowisk, głównie na terenie Niemiec, a wcześniej zlikwidowała około 2800 etatów w administracji. Jak wynika z danych Eurostatu oraz Instytutu Ekonomicznego, koszty pracy w Niemczech są o 22 proc. wyższe niż średnia unijna oraz ponad dwukrotnie wyższe niż w krajach Azji i Europy Wschodniej.
Niemiecka motoryzacja pod presją. Eksperci bez złudzeń
Problemy szczególnie dotykają niemiecki sektor motoryzacyjny. W ostatnich miesiącach dostawcy i producenci komponentów, tacy jak Bosch, Continental czy ZF, ogłaszali redukcje zatrudnienia oraz reorganizacje struktur w Niemczech. Zdaniem analityków, także to wpisuje się w szerszy trend przenoszenia części działalności do lokalizacji o niższych kosztach.
Według Niemieckiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego VDA aż 54 proc. dostawców obecnie ogranicza zatrudnienie na terenie Niemiec. Firmy wskazują na głębokie zmiany strukturalne, związane między innymi z transformacją technologiczną oraz rosnącą konkurencją globalną.
Jednocześnie zwiększa się liczba upadłości. Dane AutomotiveSuppliers wskazują, że tylko w pierwszym kwartale 2026 roku w Niemczech 94 firmy o obrotach przekraczających 10 mln euro złożyły wnioski upadłościowe. Choć oznacza to spadek o 35 proc. względem poprzedniego kwartału oraz o 24 proc. rok do roku, sytuacja wciąż pozostaje napięta, szczególnie w całych łańcuchach dostaw.












