Niemcy odkryli prawdę o fotoradarach. Powyżej 320 km/h działa inna zasada
Producent najpopularniejszych fotoradarów w Niemczech jednoznacznie wyjaśnił, co dzieje się, gdy pojazd przekroczy maksymalny zakres pomiarowy urządzenia. Specyfikacja techniczna wszystkich trzech systemów obecnych na niemieckich drogach podaje zakres pomiarowy od 10 do 320 km/h. Co jednak dzieje się, gdy po drodze pędzi samochód, który tę granicę przekracza?

W skrócie
- Fotoradary w Niemczech rejestrują przekroczenia prędkości powyżej 320 km/h, przypisując maksymalną wartość zakresu pomiarowego zamiast konkretnej prędkości.
- Za jazdę powyżej limitów odnotowanych przez fotoradar kierowca otrzymuje karę tak, jakby jechał 320 km/h, a przy bardzo wysokich przekroczeniach sprawa może trafić do prokuratury.
- W Polsce zakres pomiarowy fotoradarów jest przystosowany do krajowych warunków, a wykroczenia zarejestrowane poza zakresem trafiają do odpowiednich służb.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Firma Vitronic z Wiesbaden produkuje systemy Poliscan Speed i Poliscan Redlight oraz mobilne zestawy Enforcement Trailer, które stanowią zdecydowaną większość urządzeń do pomiaru prędkości na niemieckich drogach. Rzeczniczka Vitronic wyjaśniła w odpowiedzi na zapytanie niemieckiego magazynu Auto Motor und Sport, że przekroczenie zakresu pomiarowego nie oznacza uniknięcia kary.
Fotoradar mierzy do 320 km/h - co dzieje się powyżej?
Urządzenie nadal rejestruje zdarzenie, a zebrane przez niego dowody (zdjęcie) mogą być wykorzystane w postępowaniu. Jedyna różnica polega na tym, że w dokumentacji nie pojawia się konkretna zmierzona prędkość, lecz najwyższa wartość z nominalnego zakresu pomiarowego, czyli 320 km/h.
W praktyce oznacza to, że kierowca jadący powyżej 320 km/h zostanie ukarany tak, jakby jechał 320 km/h. Fotoradar wykona zdjęcie, identyfikuje pojazd i uokumentuje wykroczenie. Kamery są skonstruowane tak, by nawet przy ekstremalnych prędkościach powstawały zdjęcia nadające się do wykorzystania jako dowód, również gdy urządzenie rejestruje jednocześnie pojazdy na kilku pasach ruchu.
Fakt, że powyżej tej granicy nie jest wyświetlana dokładna wartość, nie podważa dowodowego znaczenia pomiaru. Istotne jest udowodnione przekroczenie limitu, a nie to, o ile dokładnie kierowca go przekroczył.
W 2025 roku na autostradzie A2 pod Magdeburgiem mobilny fotoradar zarejestrował pojazd poruszający się z prędkością 321 km/h w strefie z ograniczeniem do 120 km/h. Kierowca otrzymał mandat w wysokości 900 euro, punkty karne i trzymiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające pod kątem przestępstwa z paragrafu 315d niemieckiego kodeksu karnego, który dotyczy nielegalnych wyścigów ulicznych.
Według niemieckiego taryfikatora mandatów na 2026 rok najwyższa przewidziana stawka za przekroczenie prędkości jako wykroczenie wynosi 700 euro, dwa punkty i trzy miesiące zakazu prowadzenia. Jednak przy tak ekstremalnych przekroczeniach jak 200 km/h ponad limit sprawa niemal automatycznie trafia do prokuratury. Kwalifikacja czynu zmienia się wówczas z wykroczenia na przestępstwo
Jak to wygląda w Polsce?
Polskie fotoradary obsługiwane przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym mają zakres pomiarowy dostosowany do prędkości spotykanych na krajowych drogach. Dodatkowo, w Polsce mobilne ani stacjonarne fotoradary nie są stosowane na autostradach, więc z natury przypadków kierowców drastycznie przekraczających prędkość jest mniej niż w Niemczech. Ogólna zasada jest jednak podobna - fotoradar rejestruje wykroczenie, a jeśli prędkość przekracza zakres pomiarowy, dokumentacja i tak trafia do odpowiednich służb.










