Niemcy nie chcą rowerów i autobusów. Ekologiczna bańka pękła
W Niemczech wzrósł średnioroczny przebieg prywatnego samochodu osobowego. Najnowsze dane wskazują też na duży opór niemieckich nabywców przed przesiadaniem się na rowery czy komunikację miejską. Aż 8 z 10 ankietowanych właścicieli aut w Niemczech nie wyobraża sobie życia bez własnych czterech kółek. Większość z niemieckich kierowców nie pała też sympatią do aut elektrycznych.

W skrócie
- 8 na 10 niemieckich właścicieli aut nie wyobraża sobie życia bez własnego samochodu osobowego.
- Ponad 90 procent nabywców nowych aut w Niemczech nie widzi alternatywy dla posiadania własnego samochodu.
- 77 procent badanych nie rozważa zakupu samochodu elektrycznego, dopóki nie będzie możliwości ładowania pojazdu w domu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Takie dane płyną z najnowszego raportu DAT czyli Deutsche Automobil Treuhand GmbH. To jedna z najstarszych instytucji (jej korzenie sięgają 1931 roku) zajmujących się analizowaniem danych o trendach na rynku motoryzacyjnym. Najnowszy raport, dotyczący trendów rynkowych i postrzegania samochodów przez niemieckich nabywców w 2025 roku, to wiadro ziemnej wody na ekologów lobbujących za zieloną transformacją.
Wynika z niego, że Niemcy nie tylko nie zamierzają rezygnować z własnych czterech kółek, ale też - mimo zachęt i promowania elektromobilności - pozostają sceptyczny wobec samochodów elektrycznych. W obu przypadkach zdają się więc wpisywać w trendy przypisywane również polskim kierowcom.
8 na 10 kierowców w Niemczech nie zrezygnuje z auta
Z najnowszego raportu DAT wynika, że ponad 80 proc. właścicieli samochodów w Niemczech nie wyobraża sobie życia bez własnego auta. Co ciekawe, wysoki wynik - aż 71 proc. - utrzymuje się nawet w dużych miastach i na obszarach z "bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturą transportu publicznego".
Z raportu wynika również, że - podobnie jak w Polsce - także w Niemczech samochód stanowi dziś najlepszą formę obrony przed wykluczeniem transportowym. Aż 88 proc. kierowców z małych miast (poniżej 20 tys. mieszkańców), deklaruje, że "własny samochód jest niezbędny do zapewnienia mobilności w codziennym życiu". Na obszarach o słabo rozwiniętej sieci transportu publicznego podobną deklarację złożyło aż 93 proc. ankietowanych.
Rowery i autobusy nie zastąpią aut. Porażka polityki klimatycznej
Dane DAT pokazują też, że mimo różnych inicjatyw proekologicznych, prozdrowotnych i promowania transportu publicznego aż 90 proc. ankietowanych niemieckich kierowców podpisało się pod stwierdzeniem, że:
"Posiadanie własnego samochodu jest podstawą, gwarantuje mi wolność i niezależność".
Dla porównania zaledwie 44 proc. ankietowanych zadeklarowało, że "już teraz, kiedy tylko jest to możliwe, rezygnuje z samochodu i korzysta z alternatywnych środków transportu".
W badaniu, pierwszy w historii, zapytano też o alternatywy dla posiadania własnego samochodu, jak np. korzystanie z transportu publicznego czy np. rowerów elektrycznych. Ponad 90 proc. wszystkich nabywców nowych aut nie widziało żadnej alternatywy dla posiadania samochodu. 8,9 proc. kierowców wskazało za to, że realną alternatywą dla własnego auta jest… leasing lub wynajem samochodu. Na transport publiczny i rower jako zamiennik dla samochodu wskazało po 0,1 proc. kierowców aut kupionych jako nowe w salonie.
W przypadku właścicieli samochodów używanych na brak alternatywy dla prywatnego auta wskazywało aż 97,2 proc. Transport publiczny może być traktowany jako zamiennik auta zdaniem 1,2 proc. ankietowanych, a np. rower - zdaniem 0,1 proc.
Niemcy też boją się aut elektrycznych. Kupię, jak będę miał własne gniazdko
Ortodoksyjne podejście niemieckich kierowców do kwestii własnych czterech kółek widać również w opiniach na temat samochodów elektrycznych.
Wśród zmotoryzowanych, którzy nie zamierzają zmieniać swoich czterech kółek w najbliższych dwóch latach aż 77 proc. podpisało się pod stwierdzeniem, że "dopóki nie będę mógł ładować pojazdu w domu, nie rozważam zakupu samochodu elektrycznego".
70 proc. przyznało, że obawia się cen napraw aut elektrycznych, a 65 proc. zadeklarowało obawę o "nagłe zapalenie się akumulatora".
Z drugiej strony doświadczenia samych użytkowników aut elektrycznych są w przeważającej większości pozytywne, chociaż wynika z nich, że na takie pojazdy decydują się raczej "entuzjaści technologii".
83 proc. ankietowanych kierowców elektryków docenia "cichą jazdę", a 79 proc. mówi o "zachwycie technologią". 74 proc. zauważa jednak, że "warunki pogodowe mają istotny wpływ na zasięg", a 67 proc. podpisuje się pod stwierdzeniem, że irytują ich "nieprzejrzyste ceny ładowania".








