W skrócie
- Testy długodystansowe na dystansie 100 tys. km pozwalają zweryfikować realną trwałość aut, często ujawniając poważne usterki, których nie wykazują krótkie jazdy próbne.
- Problemy techniczne w wielu popularnych modelach pojawiały się już przy przebiegu rzędu 30 tys. km, obejmując awarie silników, skrzyń biegów oraz korozję elementów nadwozia.
- Wyniki testów długodystansowych stanowią cenne źródło wiedzy dla nabywców aut używanych, pokazując, z jakimi wydatkami na naprawy mogą się mierzyć w trakcie eksploatacji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ocenianie niezawodności samochodu wyłącznie na podstawie opinii kierowców może być mylące. Znacznie więcej informacji dostarczają próby, podczas których auto przez długi czas jest intensywnie eksploatowane. Właśnie dlatego testy długodystansowe, szczególnie te obejmujące 100 tys. km, są interesującym źródłem wiedzy o rzeczywistej trwałości konkretnych modeli.
Takie próby od lat prowadzą niemieckie redakcje motoryzacyjne. Auto Bild ma na koncie ponad sto testów tego rodzaju. Samochody pokonują w nich około 100 tys. km w ciągu roku, czyli dystans odpowiadający mniej więcej ośmiu latom przeciętnego użytkowania. Pod uwagę brane są różne warunki jazdy - od miasta i autostrad po drogi górskie. Auta są również eksploatowane przy pełnym obciążeniu, a wszystkie awarie i wizyty w serwisie zostają odnotowane.
Niektóre usterki pojawiały się już po 30 tys. km
Wyniki takich prób pokazują, że nawet samochody cieszące się dobrą opinią nie zawsze okazują się trwałe. Jednym z przykładów jest Ford Fiesta 1.0 EcoBoost. W trakcie testu pojawiły się problemy z układem kierowniczym, wycieki płynów eksploatacyjnych, a także awaria silnika. Poważne zastrzeżenia wzbudziło również Subaru XV 2.0 D. W tym przypadku stwierdzono korozję elementów nadwozia, trzeszczące i poluzowane elementy wykonane z tworzyw oraz usterki układu napędowego.
Jeszcze bardziej zaskakujący był przebieg problemów w Audi Q3 2.0 TDI quattro. Pierwsza poważna usterka wystąpiła już przy 28 tys. km, kiedy awarii uległa sonda lambda. Niedługo później konieczna okazała się wymiana całej skrzyni biegów. Niewiele lepiej wypadło BMW 218i Active Tourer. Testerzy odnotowali zużycie łożysk oraz problemy z silnikiem, którego stan pogarszał się do tego stopnia, że ostatecznie jednostkę trzeba było wymienić.

Golf także nie uniknął poważnych awarii
Na liście problematycznych samochodów znalazł się również Citroen C4 Cactus PureTech 110. Na nadwoziu stosunkowo szybko pojawiła się korozja, wystąpiły także problemy z zapłonem. Ostatecznie samochód miał również awarię skrzyni biegów, która przestała działać po około 30 tys. km.
Nie najlepiej przebiegał także test Volkswagena Golfa 1.4 TSI. Model przez lata był kojarzony z wysoką trwałością, jednak kolejne generacje samochodu miały problemy związane przede wszystkim z jednostkami napędowymi. Wcześniej dotyczyło to między innymi silników FSI oraz 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami, a później także 1.4 TSI. W testowanym Golfie pierwsze problemy pojawiły się przy 37 tys. km, natomiast po około 150 tys. km doszło do poważnej awarii skrzyni biegów.
W gronie modeli, które nie sprostały wymaganiom testu długodystansowego, znalazły się również Chevrolet Orlando, BMW i3, Ford Grand C-Max oraz Suzuki Vitara. Każdy z tych przypadków pokazuje, że deklarowana lub utrwalona przez lata reputacja modelu nie musi odpowiadać temu, co dzieje się z samochodem podczas intensywnej eksploatacji.
Wyniki testów są ważne także dla rynku wtórnego
Długodystansowe próby mają szczególne znaczenie dla osób kupujących samochody używane. Szczegółowa dokumentacja usterek pozwala sprawdzić, z jakimi problemami konkretny model może się mierzyć po większym przebiegu. To cenna wskazówka również pod kątem potencjalnych wydatków na naprawy.
Opisane przez Auto Bild przypadki pokazują, że nawet uznana marka nie daje pewności bezproblemowej eksploatacji. Volkswagen Golf, Ford Fiesta czy Audi Q3 mogą być dobrymi przykładami modeli, których trwałość została zweryfikowana w znacznie trudniejszych warunkach niż podczas typowego użytkowania. Testy obejmujące 100 tys. km pozwalają więc zobaczyć słabości samochodów, których nie zawsze da się dostrzec podczas krótkiej eksploatacji.











