Nawet 20 proc. zniżki na "demówki". Tysiące aut zalegają u dealerów
Na salonowych placach w Polsce zalegać może nawet 18 tys. pojazdów demonstracyjnych służących dealerom do jazd testowych. To szansa na kupno niemal fabrycznie nowego samochodu w cenie sporo tańszej niż w promocji rocznika. Średnio ceny takich aut są o ponad 12 tys. niższe.

W skrócie
- Na polskich placach dealerów znajduje się od 9 do 18 tys. samochodów demonstracyjnych wystawionych na sprzedaż.
- Średnia różnica w cenie między autem demonstracyjnym a nowym samochodem tej samej konfiguracji wynosi ponad 12 tys. zł.
- Samochody demonstracyjne mają krótszy okres gwarancji, ale producenci oferują możliwość jej przedłużenia lub pakietów serwisowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jak wynika z analiz serwisu Superauto.pl, na polskim rynku jest obecnie między 9 a nawet 18 tys. pojazdów demonstracyjnych wystawionych na sprzedaż przez dealerów. Z danych serwisu wynika, że w lutym zainteresowanie takimi samochodami wzrosło w stosunku do stycznia nawet o 30 proc.
Zjawisko łatwo wytłumaczyć. W początku roku dealerzy kusili nabywców przede wszystkim promocjami dotyczącymi poprzedniego rocznika, a oferta takich pojazdów była bardzo bogata. Wraz z wyczerpywaniem się placowych zapasów i znikaniem z nich najkorzystniej skonfigurowanych odmian, auta podemonstracyjne zyskują na zainteresowaniu, bo z reguły mogą pochwalić się bardzo bogatym wyposażeniem.
Demówki zalegają na placach. Czy warto je kupować
Oferta aut podemonstracyjnych skierowana jest głównie dla osób fizycznych. Ci nie tylko nie mogą liczyć na takie rabaty jak nabywcy flotowi. Zwykli "Kowalscy" - w przeciwieństwie do większych firm czy osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze - nie są też w stanie odpisać takich zakupów od podatku.
Kupując "demówkę" można otrzymać upust względem nowego pojazdu, który nierzadko jest większy od rabatów, jakie marki motoryzacyjne przyznają przy zakupach flotowych, obejmujących kilkanaście czy kilkadziesiąt pojazdów
Osoby fizyczne z reguły zmieniają też samochody dużo rzadziej niż nabywcy biznesowi, który często decydują się na zakup kolejnego pojazdu szukając kosztów. W tym przypadku mniejszą rolę odgrywa utrata wartości, która maleje wraz z kolejnymi latami od wyjechania pojazdu z salonu. Zakup auta demonstracyjnego może się więc kalkulować zwłaszcza osobom, które planują wykorzystywać swój nowy pojazd przez następne kilka lub kilkanaście lat. Ile zaoszczędzić można kupując demówkę w stosunku do cen przecenionych nowych aut z poprzedniego rocznika?
12 tys. upustu na prawie nowe auto. To może się opłacać
Eksperci serwisu przeanalizowali ofertę 20 popularnych w Polsce nowych samochodów porównując ceny aut demonstracyjnych z cennikami nowych pojazdów o takich samych lub o możliwie zbliżonych parametrach. Trzeba pamiętać, że nie zawsze daje się to zrobić w stosunku 1:1, bo wśród aut testowych często spotkać można np. wersje w innej, niedostępnej już, konfiguracji lub np. ze starszym układem napędowym. Paradoksalnie dla wielu nabywców może to być jednak zaleta.
Na liście znalazły się popularne modele Dacii, Opla, Skody, Hyundaia, Citroena, Peugeota, Nissana czy Renaulta, chińczyków - MG i Jaecoo - a także Mercedesa i BMW. Różnica w aktualnej cenie, czyli z rabatem, wyniosła od 600 zł (Hyundai Kona 1.6 GDI N Line DCT) do ponad 41 tysięcy złotych (Renault Austral Iconic 1.2 E-Tech Full Hybrid) na korzyść "demówek".
Średnio wersje demonstracyjne okazały się tańsze o ponad 12 tys. zł. To dodatkowe 6 proc. upustu cenowego w stosunku do już i tak mocno przecenionego rocznika 2025. W skrajnych przypadkach, wysokość dodatkowego rabatu sięgała nawet ponad 20 proc.
Wady samochodów podemonstracyjnych. Warto pytać o rozszerzoną gwarancję
Minus aut podemonstracyjnych to oczywiście ochrona gwarancyjna uruchamiana wraz z pierwszą rejestracją pojazdu. Oznacza to, że mimo śladowego przebiegu, który często nie przekracza 5-8 tys. km, z perspektywy nabywcy samochody podemonstracyjne mogą mieć nawet o rok krótszą gwarancję niż fabrycznie nowe pojazdy. Z drugiej strony, coraz więcej producentów oferuje dziś korzystne warunki przedłużenia fabrycznych gwarancji uzależnione od dokonywania cyklicznych przeglądów w ASO. Kupując taki pojazd warto więc zapytać nie tylko o możliwość przedłużenia gwarancji, ale też pakiety serwisowe, które z reguły pozwalają sporo zaoszczędzić na kosztach obsługi pojazdu w autoryzowanym serwisie.
Pamiętajmy również, że w takim przypadku podana w ogłoszeniu cena może być punktem wyjścia do dalszych negocjacji cenowych.








