W skrócie
- Jeśli nieoznakowany radiowóz wyświetla na tylnej szybie komunikat jedź za mną, musisz się do niego zastosować, gdyż jest to oficjalne polecenie funkcjonariuszy policji.
- Niezatrzymanie się do kontroli drogowej od 2017 roku jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do nawet 5 lat.
- Nieumundurowany policjant może zatrzymać kierowcę tylko w obszarze zabudowanym, natomiast funkcjonariusz w mundurze ma do tego prawo niezależnie od miejsca kontroli.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do pilnowania porządku na drogach policja wykorzystuje zarówno oznakowane, jak i nieoznakowane radiowozy. W przypadku tych pierwszych nie ma wątpliwości. Jeśli jadący w nim policjant lub stojący obok niego funkcjonariusz wydaje kierowcy polecenia, należy ich usłuchać. W przypadku nieoznakowanych wozów część kierowców może się jednak zastanawiać, czy rzeczywiście ma do czynienia z policjantami. Jak wygląda zatrzymanie do kontroli w takiej sytuacji?
Zatrzymanie przez nieoznakowany radiowóz
Nieoznakowane radiowozy, z których korzysta policja, najczęściej wyposażone są w wideorejestratory. Oznacza to, że mundurowi "namierzają" zbyt szybko jadącego kierowcę, jadąc za nim dokumentują wykroczenie, a następnie rozpoczynają manewr wyprzedzania, by zatrzymać winnego. Wówczas uruchamiana jest tablica LED zamontowana za tylną szybą wozu. Może ona wyświetlać napis "Policja. Jedź za mną" lub "Policja. Kontrola" oraz adekwatny komunikat po angielsku. Jednocześnie po obydwu jej stronach zaczynają błyskać niebieskie światła, co ma rozwiać wszelkie wątpliwości.
Następnie jadący radiowozem policjanci dają kierowcy znaki do zatrzymania ręką lub tarczą. Potem wszystko przebiega już jak zwykle. Policjant wskazuje miejsce do zatrzymania. W czasie kontroli kierowca powinien pozostać w samochodzie i trzymać ręce na kierownicy, by były one widoczne dla funkcjonariuszy. Jeśli policjant wystosuje takie polecenie, należy wyłączyć silnik czy włączyć światła awaryjne. Następnie policjant przedstawi się i ujawni powód kontroli.
Warto pamiętać, że od 2017 r. niezatrzymanie się do kontroli nie jest tylko przewinieniem, a przestępstwem. Jest ono zagrożone karą pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 5 lat. Wcześniej groziła za to grzywna i do 30 dni aresztu. Nie warto więc ignorować komunikatu policji. Nawet jeśli funkcjonariusze jadą nieoznakowanym radiowozem.

Różnice w obszarze zabudowanym i niezabudowanym
Warto pamiętać, że obowiązki kierowcy i policjanta różnią się w zależności od tego, czy do zatrzymania dochodzi w obszarze zabudowanym, czy poza nim. Zgodnie z przepisami nieumundurowany policjant jest uprawniony do zatrzymania kierowcy wyłącznie w obszarze zabudowanym. Z kolei policjant mający na sobie mundur może nakazać kierowcy zatrzymanie niezależnie od tego, czy do kontroli dochodzi w obszarze zabudowanym, czy poza nim.
Inne są też wymogi co do zachowania się umundurowanego i nieumundurowanego policjanta. Policjant w zwykłym, cywilnym ubraniu po zatrzymaniu kierowcy podaje imię, nazwisko, stopień i przyczynę zatrzymania, a ponadto obligatoryjnie okazuje kierowcy legitymację służbową. Policjant w mundurze nie musi okazywać legitymacji, ale ma obowiązek zrobić to na żądanie kierowcy.
Jakie nieoznakowane radiowozy ma policja?
Kierowcy z nieco większym doświadczeniem doskonale wiedzą, że policja w wielu jednostkach w kraju wykorzystuje jako nieoznakowane radiowozy takie modele jak BMW serii 3 czy Skoda Superb. Mundurowi mają jednak i inne używane w tej roli samochody, więc zobaczenie osób w mundurach w nietypowych autach nie musi oznaczać, że np. mamy do czynienia z podstępem.

Śląska policja w roli nieoznakowanego radiowozu używa dość rzadkiego auta, jakim jest Kia Stinger. Pod koniec 2025 r. wielkopolska policja wzmocniła swoją flotę, przyjmując na służbę nieoznakowane samochody Cupra Leon Sportstourer VZ z nadwoziem typu kombi. Potężnym zaskoczeniem może być zatrzymanie przez nieoznakowanego Mercedesa Klasy E (W211). Nieco leciwe auto jest na wyposażeniu pomorskiej policji. Zaskoczenie może więc być pełne.











