Napięcie w fabryce MAN. Polacy mówią o faworyzowaniu Niemców
W polskiej fabryce MAN w Niepołomicach narasta napięcie pomiędzy pracownikami a pracodawcą. Załoga nie wyklucza zarówno pozwu zbiorowego, jak i strajku, wskazując na znaczące różnice w wysokości rocznej premii między polskim a niemieckim zakładem koncernu. Związki zapowiadają, że będą domagać się podwyższenia świadczeń.

W skrócie
- Załoga polskiego zakładu MAN rozważa wejście na drogę sądową oraz przeprowadzenie protestu w celu wymuszenia wzrostu świadczeń rocznych, których wysokość znacznie odbiega od kwot wypłacanych w Niemczech.
- Związkowcy żądają podwyższenia premii w Niepołomicach do 5 tysięcy złotych, zwracając uwagę, że tamtejsza produkcja wynosi około 105 ciężarówek na zmianę w porównaniu do około 40 pojazdów wytwarzanych w Niemczech.
- Koncern tłumaczy różnice w wysokości premii lokalnymi warunkami płacowymi i jednocześnie zapowiada inwestycje w Polsce o wartości 2,5 miliarda złotych, w tym uruchomienie produkcji elektrycznego modelu eTGL pod koniec roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Niemcy dostają 5-krotnie wyższą premię niż Polacy
Spór dotyczy wysokości premii rocznej. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", w Niepołomicach ma ona wynieść 1,5 tys. zł brutto, podczas gdy w Niemczech pracownicy mają otrzymać 1632 euro, co odpowiada około 6,8 tys. zł. Niemal pięciokrotnie wyższa niemiecka premia oczywiście nie spodobała się pracownikom polskiego zakładu MAN-a.
Ponieważ dotychczasowe rozmowy z władzami MAN-a nie zakończyły się powodzenie, związkowcy rozpoczęli przygotowania do formalnego sporu zbiorowego.
Strona pracownicza zapowiada, że jej celem jest podniesienie premii do poziomu 5 tys. zł. W przeciwnym razie nie wyklucza podjęcia dalszych kroków, w tym zorganizowania strajku. W ocenie pracowników różnice między zakładami w poszczególnych krajach nie znajdują uzasadnienia w realiach produkcyjnych obowiązujących w Polsce.
Polacy pracują wydajniej, a dostają mniejszą premię
Pracownicy podkreślają, że polski zakład działa znacznie wydajniej niż fabryka w Niemczech. W Niepołomicach w trakcie jednej zmiany powstaje około 105 ciężarówek, podczas gdy w Niemczech jest to około 40 pojazdów.
Jak różnice w premii tłumaczy MAN?
Przedstawiciel MAN odniósł się do różnic w świadczeniach, przekazując "Gazecie Wyborczej", że ich wysokość zależy od kraju i jest powiązana z lokalnym poziomem wynagrodzeń. Jak podkreślono, system premiowy jest każdorazowo dostosowywany procentowo do warunków płacowych obowiązujących w danej spółce.
Jednocześnie koncern zapowiada dalsze inwestycje w Polsce, których łączna wartość ma sięgnąć 2,5 mld zł. W Niepołomicach planowane jest uruchomienie pod koniec roku produkcji elektrycznego modelu eTGL oraz stworzenie kolejnych miejsc pracy.









