Sieć odcinkowych pomiarów prędkości w Polsce szybko się rozrasta, dlatego informacje o rekordowych lokalizacjach szybko tracą aktualność. Jeszcze kilka miesięcy temu najdłuższym OPP był system na autostradzie A2 między Kołem i Dąbiem, obejmujący 15,2 km. Później rekord przypisywano kamerom na A1 między Radomskiem i Mykanowem. Porównanie aktualnych danych o długości poszczególnych odcinków wskazuje jednak na innego rekordzistę.
Najdłuższy OPP w Polsce działa na autostradzie A1
Najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości obejmuje autostradę A1 pomiędzy węzłami Piotrków Trybunalski Południe i Kamieńsk. W kierunku Częstochowy kamery kontrolują fragment o długości 19,304 km. Na jezdni prowadzącej w stronę Łodzi odcinek jest nieco krótszy i mierzy 18,929 km.
Różnica względem OPP między Radomskiem i Mykanowem jest minimalna. Tam najdłuższy z kontrolowanych kierunków ma 19,215 km. Oznacza to, że odcinek Piotrków Trybunalski-Kamieńsk jest dłuższy zaledwie o 89 metrów. Ponieważ w obu przypadkach długość jest zwykle zaokrąglana do 19 km, w publikacjach można znaleźć sprzeczne informacje dotyczące rekordzisty.
Odcinek znajduje się na aktualnej mapie urządzeń CANARD. Lokalne media, powołując się na informacje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, podały, że system uruchomiono 26 czerwca 2026 roku. Nie jest to zatem instalacja oczekująca na legalizację lub rozpoczęcie pracy - kamery mierzą już średnią prędkość i mogą rejestrować wykroczenia.
Jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na rekordowym OPP?
Na monitorowanym fragmencie A1 obowiązują standardowe limity dla autostrady. Samochody osobowe, motocykle oraz auta dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t mogą poruszać się z prędkością do 140 km/h. Pojazdy ciężarowe, autobusy oraz zestawy z przyczepą obowiązuje limit 80 km/h.
Przejechanie 19,304 km ze stałą prędkością 140 km/h zajmuje nieco ponad 8 minut i 16 sekund. Kierowca powinien oczywiście stosować się do aktualnego oznakowania, ponieważ czasowa organizacja ruchu może wprowadzić na trasie niższy limit.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Odcinkowy pomiar prędkości działa inaczej niż zwykły fotoradar. Pierwszy zestaw kamer rejestruje numer rejestracyjny pojazdu oraz dokładny czas wjazdu na kontrolowany fragment. Drugi wykonuje taki sam zapis na końcu odcinka. Znając odległość między urządzeniami i czas przejazdu, system oblicza średnią prędkość samochodu.
Kamery identyfikują również kierunek jazdy i pas ruchu, którym poruszał się pojazd. Rejestrują datę, godzinę, długość odcinka oraz obowiązujący limit. Urządzenia wykonują zdjęcia zarówno w dzień, jak i w nocy, a zarejestrowane materiały są przesyłane do centralnego systemu CANARD.
Początek kontrolowanego fragmentu jest oznaczony znakiem D-51a "automatyczna kontrola średniej prędkości", a jego koniec znakiem D-51b. Zmiana pasa ruchu nie pozwala uniknąć pomiaru. Nie wystarczy także zwolnić przed końcową kamerą, jeżeli średnia z całego przejazdu nadal będzie wyższa od dozwolonej.
Ile odcinkowych pomiarów prędkości działa w Polsce?
Liczba OPP wyraźnie wzrosła w 2026 roku. W ramach projektu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy zamontowano 43 nowe urządzenia. Jak podaje GITD, odbiór ostatniego z nich zakończono 16 czerwca 2026 roku.
Według najnowszego oficjalnego podsumowania CANARD, 1 lipca 2026 roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego użytkował 116 systemów odcinkowego pomiaru prędkości. Łącznie nadzorem objętych było 668 km polskich dróg.
Mandat z odcinkowego pomiaru prędkości
Za przekroczenie średniej prędkości na OPP grożą takie same kary jak w przypadku wykroczenia zarejestrowanego przez fotoradar lub policjantów. Formalnie taryfikator zaczyna się od 50 zł i 1 punktu karnego za przekroczenie do 10 km/h. Urządzenia CANARD uwzględniają jednak próg wynoszący 10 km/h włącznie, dlatego automatyczne postępowanie rozpoczyna się od przekroczenia limitu o co najmniej 11 km/h. Nie oznacza to, że dopuszczalna prędkość jest wyższa - ustawowy limit nadal wynosi 140 km/h.
Przekroczenie prędkości o 11-15 km/h oznacza 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Przy wyniku o 16-20 km/h powyżej limitu kara wynosi 200 zł i 3 punkty. Za przekroczenie o 21-25 km/h grozi 300 zł i 5 punktów, natomiast o 26-30 km/h - 400 zł i 7 punktów.
Poważniejsze wykroczenia są karane znacznie surowiej. Przekroczenie limitu o 31-40 km/h oznacza 800 zł i 9 punktów, o 41-50 km/h - 1000 zł i 11 punktów, a o 51-60 km/h - 1500 zł i 13 punktów. Za jazdę o 61-70 km/h za szybko grozi 2000 zł i 14 punktów. Najwyższa stawka, czyli 2500 zł i 15 punktów, obowiązuje przy przekroczeniu o co najmniej 71 km/h.
Recydywa oznacza nawet 5 tys. zł kary
Jeśli kierowca w ciągu dwóch lat ponownie popełni objęte recydywą wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości o co najmniej 31 km/h, kwota mandatu zostanie podwojona. Kary wynoszą wówczas od 1600 zł do nawet 5 tys. zł.
Warto również zaznaczyć, że przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h na tym fragmencie A1 nie powoduje automatycznego zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące. Od marca 2026 roku sankcja ta obowiązuje w obszarze zabudowanym oraz poza nim na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych. Autostrady nie są objęte tym mechanizmem. Kierowcy nadal grożą jednak wysoki mandat, punkty karne, a w skrajnych sytuacjach skierowanie sprawy do sądu.









