W skrócie
- Volkswagen planuje ograniczyć liczbę oferowanych modeli o połowę oraz zredukować liczbę wersji wyposażenia o 75 proc. w celu poprawy rentowności całego koncernu.
- Porsche wycofuje spalinowego Macana z końcem lipca 2026 roku, a Mercedes rezygnuje z klasy A oraz klasy B, skupiając się na autach zapewniających wyższe marże.
- Z rynku znikają popularne kompakty jak Fiat Tipo czy Ford Focus, a producenci coraz częściej zastępują je modelami typu SUV, które lepiej odpowiadają potrzebom klientów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się pojedynczymi decyzjami poszczególnych marek, dziś stało się zjawiskiem obejmującym niemal cały europejski przemysł motoryzacyjny. Zarówno najbliższe miesiące, jak i kolejne lata przyniosą zakończenie produkcji wielu modeli, które przez dekady budowały pozycję swoich producentów. W części przypadków decyzje już zapadły, a niektóre samochody zjechały lub wkrótce zjadą z linii produkcyjnych po raz ostatni.
Volkswagen tnie ofertę. Inni podążają tą samą drogą
Jednym z najgłośniejszych przykładów ostatnich tygodni jest Volkswagen. Niemiecki koncern zapowiedział gruntowny przegląd swojej oferty w odpowiedzi na spadającą rentowność. W planach jest ograniczenie liczby modeli oferowanych przez marki należące do Grupy Volkswagena nawet o 50 proc., a także zmniejszenie liczby wersji i opcji wyposażenia aż o 75 proc.
Producent nie ujawnił jeszcze, które samochody zostaną wycofane ani kiedy dokładnie zmiany zostaną wdrożone. Eksperci rynku podkreślają jednak, że tak głęboka redukcja będzie musiała zostać przeprowadzona stosunkowo szybko, aby przyniosła oczekiwane efekty finansowe. Volkswagen nie jest zresztą wyjątkiem - podobne działania podejmują dziś niemal wszyscy liczący się producenci.

Porsche i Mercedes rezygnują z popularnych modeli
Swoją ofertę upraszcza między innymi Porsche. Z końcem lipca 2026 roku zakończy się produkcja spalinowej odmiany Macana. W Unii Europejskiej jego miejsce już wcześniej zajął wariant elektryczny, natomiast na innych rynkach sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi może być kontynuowana do momentu wyczerpania dostępnych zapasów.
Zmianę strategii zapowiedział również Mercedes. Niemiecki producent stopniowo rezygnuje z tańszych modeli, koncentrując się na samochodach zapewniających wyższe marże. Z oferty znikają Klasa A oraz Klasa B, a produkcja minivana Klasy B praktycznie dobiegła końca. Jednocześnie marka przechodzi na koncepcję wspólnych platform i rozwiązań konstrukcyjnych dla modeli spalinowych oraz elektrycznych. W ramach programu oszczędności Mercedes ogranicza także produkcję w Niemczech i zmniejsza liczbę własnych salonów sprzedaży.

Koniec aut kompaktowych? Ustępują miejsca SUV-om
Transformacja nie omija również segmentu samochodów kompaktowych. W czerwcu 2026 roku z linii produkcyjnych zjechał ostatni Fiat Tipo. Włoski producent uznał, że dalsze utrzymywanie sedana w ofercie przestało być ekonomicznie uzasadnione. Jego miejsce zajmie SUV, który lepiej odpowiada obecnym preferencjom klientów.
Podobną strategię przyjęło Audi. Wiosną tego roku marka oficjalnie zakończyła produkcję modeli A1 i Q2, które przez wiele lat stanowiły najtańszy sposób wejścia do świata producenta z Ingolstadt. Ich następcą ma zostać jeden nowy model elektryczny. Oficjalna nazwa samochodu nie została jeszcze potwierdzona, choć w medialnych doniesieniach najczęściej pojawia się określenie A2 e-tron.
Ford już wcześniej znacząco ograniczył gamę samochodów osobowych oferowanych w Europie. Najpierw z rynku zniknęły Mondeo i Fiesta, a w listopadzie 2025 roku wyprodukowano ostatniego Focusa - białego, pięciodrzwiowego hatchbacka.

Najbliższe lata to dalsze zmiany na rynku motoryzacyjnym
Analitycy nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja jest zapowiedzią wyjątkowo głębokiej przebudowy światowego rynku motoryzacyjnego, a fala wycofywania modeli prawdopodobnie nie zakończy się w 2026 roku. W kolejnych latach producenci nadal będą ograniczać swoje gamy, szczególnie w segmentach generujących niższe marże lub wymagających kosztownych inwestycji.
Jednym z najbardziej zagrożonych obszarów rynku pozostają małe samochody miejskie oraz klasyczne modele kompaktowe. Ich produkcja staje się coraz trudniejsza do uzasadnienia z ekonomicznego punktu widzenia, ponieważ koszty spełnienia nowych wymagań technicznych są zbliżone do tych ponoszonych przy większych samochodach, natomiast zyski ze sprzedaży pozostają znacznie niższe.
Z rynku mogą stopniowo znikać także kolejne samochody sportowe oraz modele niszowe. Ich utrzymanie jest coraz trudniejsze, ponieważ wymagają odrębnych platform konstrukcyjnych, produkcji w niewielkich seriach oraz kosztownych procesów homologacyjnych.
Już teraz zakończyła się produkcja spalinowej wersji Alpine A110. Na szczęście sama nazwa A110 nie zniknie z rynku - francuska marka przygotowuje następcę, czyli trzecią generację sportowego coupe, która będzie samochodem całkowicie elektrycznym. Z oferty na dobre znika również BMW Z4. Roadster nie otrzyma bezpośredniego następcy, a jego produkcja ma zakończyć się w pierwszej połowie 2026 roku.











