Na Słowacji brakuje oleju napędowego. Będą wyższe ceny dla Polaków
Wyższe ceny paliw dla cudzoziemców na Słowacji - to jedna z najważniejszych zmian, jakie wprowadził tamtejszy rząd w reakcji na napiętą sytuację na rynku oleju napędowego. Nowe przepisy mają ograniczyć zjawisko tzw. turystyki paliwowej, uderzając m.in. w Polaków.

Spis treści:
- Ograniczenia w tankowaniu oleju napędowego na Słowacji - co się zmienia?
- Automatyczne stacje do zamknięcia
- Wyższe ceny paliwa dla cudzoziemców - jak będą liczone?
- Ograniczenia eksportu paliwa na Słowacji
- Dlaczego Słowacja wprowadza ograniczenia?
- Kiedy nowe przepisy wejdą w życie i jak długo będą obowiązywać?
Rząd w Bratysławie zdecydował się na wprowadzenie nadzwyczajnych środków, które uderzą przede wszystkim m.in. w kierowców z Polski. Według słowackich władz, to właśnie poprzez tankowanie samochodów z zagranicy doszło do lokalnych braków paliwa na stacjach.
Ograniczenia w tankowaniu oleju napędowego na Słowacji - co się zmienia?
Najbardziej odczuwalną zmianą dla kierowców będzie sposób tankowania oleju napędowego. Na stacjach paliw nie będzie już możliwości swobodnego napełniania dużych kanistrów. Olej napędowy będzie można zatankować wyłącznie do baku pojazdu oraz dodatkowo do jednego kanistra o maksymalnej pojemności 10 litrów.
To jednak nie koniec ograniczeń. Wprowadzono także limit finansowy, który określa maksymalną wartość jednorazowego tankowania. Jeden pojazd będzie mógł zatankować paliwo za maksymalnie 400 euro. Ograniczenie to dotknie kierowców samochodów ciężarowych, którzy nie będą mogli zatankować więcej niż około 265 litrów (pojemności baków w ciągnikach siodłowych wynoszą od 400 do nawet 1500 litrów).
Automatyczne stacje do zamknięcia
Zmiany obejmują również same stacje paliw. Te, które działają w pełni automatycznie lub nie będą w stanie kontrolować nowych zasad, będą musiały zostać tymczasowo zamknięte. To dodatkowo ograniczy dostępność punktów tankowania, zwłaszcza w mniej zaludnionych regionach.
Wyższe ceny paliwa dla cudzoziemców - jak będą liczone?
Decyzją, która budzi szczególne kontrowersje jest wprowadzenie innych cen dla kierowców zagranicznych. Rząd postanowił, że cudzoziemcy zapłacą za olej napędowy więcej niż obywatele Słowacji.
Cena oleju napędowego dla kierowców zagranicznych, w tym Polaków będzie wyliczana przez słowackiego ministra finansów na podstawie średniej arytmetycznej cen diesla w trzech krajach: Polsce, Czechach i Austrii.
A tam jest znacznie drożej. W Austrii kierowcy płacą nawet 1,95 euro, a w Czechach - 1,74 euro.
Obecnie cena oleju napędowego na Słowacji wynosi około 1,5 euro za litr. Dla Polaków był to czysty zysk, bo za litr paliwa płacili w przeliczeniu około 6,5 zł, tymczasem na krajowych stacjach ceny przebijają już 8 zł za litr.
Ograniczenia eksportu paliwa na Słowacji
Nowe regulacje obejmują także wywóz oleju napędowego. Paliwo można wywieźć ze Słowacji jedynie w baku samochodu. Transport diesla w kanistrach czy cysternach na sprzedaż za granicą został zablokowany. Dotyczy to wszystkich krajów, również tych należących do Unii Europejskiej.
Dlaczego Słowacja wprowadza ograniczenia?
W ostatnich dniach na Słowacji pojawiły się lokalne problemy z dostępnością oleju napędowego. Popyt w rejonach przygranicznych wzrósł do tego stopnia, że okresowo na stacjach brakowało paliwa.
Premier Robert Fico otwarcie skrytykował zjawisko tzw. turystyki paliwowej, czyli przyjazdów kierowców z innych krajów wyłącznie w celu zatankowania tańszego paliwa.
Na sytuację na słowackim rynku paliwowym wpływa nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie. Sytuacja pogorszyła się już wcześniej, gdy w lutym doszło do przerwania dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń. Został on zaatakowany przez Rosjan, a Ukraina twierdzi, że wciąż nie udało się go naprawić.
Wówczas rząd zdecydował się nawet na wprowadzenie stanu wyjątkowego w sektorze naftowym i uruchomienie rezerw strategicznych.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie i jak długo będą obowiązywać?
Nowe regulacje mają wejść w życie bardzo szybko - z chwilą publikacji w dzienniku urzędowym. Według zapowiedzi premiera będzie to już w czwartek, dzień po ogłoszeniu zmian przez rząd.
Środki te mają charakter tymczasowy i będą obowiązywać przez 30 dni. W tym czasie władze chcą ustabilizować sytuację na rynku paliw. W zależności od rozwoju sytuacji ograniczenia mogą zostać przedłużone lub zmodyfikowane.










