Sprzedaż chińskich marek wzrosła w czerwcu o 118 proc., podczas gdy cały europejski rynek urósł o 13 proc. W tym samym miesiącu MG i BYD zbliżyły się do wyników Forda i Opla. To już nie ekspansja jednej czy dwóch firm, lecz kolejnych fal producentów z Chin.
Jeszcze niedawno chińskie samochody były w Europie rynkową ciekawostką. Dziś należące do koncernu SAIC MG oraz BYD osiągają wyniki porównywalne z dużymi markami masowymi. Za nimi pojawiają się kolejni producenci, którzy również zaczynają wyprzedzać firmy obecne na europejskim rynku od dziesięcioleci.
Według wstępnych danych Dataforce w czerwcu w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i państwach EFTA zarejestrowano 1,38 mln nowych samochodów. To o 13 proc. więcej niż przed rokiem.
Sprzedaż chińskich marek zwiększyła się w tym czasie aż o 118 proc. Jeszcze bardziej wymowne są jednak wyniki całego pierwszego półrocza. Pokazują, że zmiana nie ogranicza się do jednego wyjątkowo dobrego miesiąca.
MG i BYD wyprzedziły Nissana, Seata i Mini
MG sprzedało od stycznia do czerwca 2026 roku 179 909 samochodów. BYD zakończyło pierwsze półrocze wynikiem 172 599 rejestracji.
Obie chińskie marki znalazły się przed kilkoma rozpoznawalnymi producentami:
- MG - 179 909 rejestracji
- BYD - 172 599
- Nissan - 149 489
- Seat - 111 900
- Mini - 95 980
- Suzuki - 92 861
MG ma brytyjskie korzenie, ale od lat należy do chińskiego koncernu SAIC. Jego wynik był o ponad 30 tys. samochodów lepszy od rezultatu Nissana. BYD wyprzedziło japońską markę o ponad 23 tys. egzemplarzy.
Różnice względem Seata, Mini i Suzuki są jeszcze większe. Każda z dwóch chińskich marek sprzedała niemal dwa razy więcej samochodów niż Mini czy Suzuki.
W czerwcu dogoniły Forda i Opla
Wyniki całego półrocza nadal dają przewagę części tradycyjnych producentów. Opel osiągnął 227 348 rejestracji, Ford 225 805, Citroen 213 279, a Fiat 198 671.
Czerwcowe dane pokazują jednak, jak szybko zmniejsza się dystans:
- Ford - 41 272 rejestracje
- Opel - 39 317
- MG - 38 591
- BYD - 38 290
- Citroen - 36 139
- Fiat - 31 691
- Cupra - 30 090
MG zabrakło do Opla zaledwie 726 samochodów, a do Forda 2681. BYD straciło do Opla niewiele ponad tysiąc rejestracji.
Jeszcze w styczniu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. MG sprzedało wtedy 18 537 aut, a BYD 17 630. Obie marki wyraźnie ustępowały Fordowi i Oplowi, które osiągnęły wyniki przekraczające 31 tys. rejestracji.
Porównywanie stycznia z czerwcem nie jest klasycznym pomiarem wzrostu, ponieważ europejski rynek podlega dużym wahaniom sezonowym. Kolejne raporty pokazują jednak, że MG i BYD coraz częściej pojawiają się w tej samej części rankingu, co duzi producenci masowi.
Za MG i BYD nadciąga druga fala
Chińska ekspansja nie kończy się na dwóch największych markach. W pierwszym półroczu wysokie wyniki osiągnęły również Jaecoo, Omoda i Leapmotor.
- Jaecoo - 64 753 rejestracje
- Omoda - 59 527
- Leapmotor - 55 698
- Honda - 39 402
- Lexus - 36 497
- Chery - 30 180
Każda z trzech chińskich marek sprzedała w Europie więcej samochodów niż Honda. Jaecoo wyprzedziło ją o ponad 25 tys. egzemplarzy, Omoda o przeszło 20 tys., a Leapmotor o ponad 16 tys. Mniej samochodów sprzedaje też należący do Toyoty Lexus.
Jaecoo i Omoda należą do koncernu Chery, ale w zestawieniu Dataforce występują jako osobne marki. Całe Chery może pochwalić się wynikiem 169 727 egzemplarzy, co plasuje je zaraz za BYD.
W czerwcu Jeaecoo i Omoda oraz należący do Stellantisa Leapmotor znalazły się również przed Jeepem czy Lexusem:
- Jaecoo - 13 994 rejestracje
- Leapmotor - 12 714
- Omoda - 11 678
- Jeep - 10 631
- Lexus - 6490
- Chery - 6398
- Honda - 5951
- Mitsubishi - 4502
Jaecoo poprawiło czerwcowy wynik o 202 proc., Omoda o 177 proc., a Leapmotor aż o 566 proc. Najszybciej rosną więc nie tylko najwięksi chińscy producenci, ale także firmy, które dopiero budują w Europie sieci sprzedaży i rozpoznawalność.
Xpeng wyprzedził Mitsubishi i Subaru
Kolejna grupa chińskich marek osiąga mniejsze wolumeny, ale również zaczyna przeskakiwać znanych konkurentów.
W pierwszym półroczu Xpeng sprzedał 18 903 samochody. Mitsubishi osiągnęło 16 503 rejestracje, a Subaru 10 625. Xpeng znalazł się zatem przed obiema japońskimi markami.
Geely, występujące w zestawieniu jako osobna marka, zarejestrowało 12 655 aut i również wyprzedziło Subaru. Nie należy przy tym dodawać do tego wyniku sprzedaży należących do tego samego koncernu Volvo, Polestara czy Zeekra. Porównujemy wyniki pojedynczych marek, a nie całych grup kapitałowych.
Jakie chińskie samochody kupują Europejczycy?
Wysokiej sprzedaży nie budują wyłącznie drogie elektryki. Wśród najpopularniejszych modeli znajdują się miejskie auta, samochody kompaktowe oraz SUV-y.
Najlepiej sprzedające się chińskie modele w pierwszym półroczu to między innymi:
- MG ZS - 65 757 rejestracji
- BYD Seal U - 47 959
- MG HS - 42 703
- Jaecoo 7 - 41 631
- MG 3 - 40 795
- BYD Atto 2 - 39 958
- Omoda 5 - 39 698
- Leapmotor T03 - 32 261
Producenci z Chin wchodzą więc przede wszystkim do najbardziej popularnych segmentów rynku. Nie próbują budować obecności wyłącznie poprzez pojedyncze samochody premium lub kosztowne modele elektryczne.
Europejscy liderzy pozostają daleko z przodu
Rosnąca sprzedaż chińskich producentów nie oznacza, że przejęli oni europejski rynek. Największe marki nadal osiągają znacznie wyższe wyniki.
W pierwszym półroczu Volkswagen sprzedał 718 288 samochodów, Skoda 456 159, Toyota 441 686, BMW 412 060, Renault 394 630, Mercedes 357 329, Audi 353 328, a Peugeot 344 271.
MG i BYD nie zbliżyły się jeszcze do tej grupy. Ich obecna pozycja odpowiada raczej środkowej części europejskiej czołówki, w której znajdują się Fiat, Citroen, Ford i Opel.
Nie każdy wzrost chińskiej marki oznacza również bezpośrednią utratę klienta przez któregoś z dotychczasowych producentów. Dane rejestracyjne nie pokazują, jakie inne modele rozważali nabywcy ani dlaczego zdecydowali się na konkretny samochód.
Pokazują natomiast zmianę skali. MG i BYD są już większe od wielu znanych marek w zestawieniu całego półrocza. Jaecoo, Omoda i Leapmotor przekroczyły poziom sprzedaży Hondy, a Xpeng wyprzedził Mitsubishi i Subaru.
Dane Dataforce mają charakter wstępny i obejmują około 98 proc. rejestracji w Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i państwach EFTA. Kolejne raporty mogą zawierać niewielkie korekty wcześniejszych wyników. Nie zmienia to głównego obrazu rynku: chińska ekspansja w Europie przestała opierać się na jednej czy dwóch markach.










