Motoambulansy z nowymi zasadami. NFZ zmienia wyposażenie
Motoambulansy w Polsce oficjalnie funkcjonują w systemie ratownictwa od niespełna roku, a już czekają je pierwsze zmiany. Narodowy Fundusz Zdrowia chce dostosować wyposażenie motocyklowych karetek do rzeczywistych warunków pracy ratownika na jednośladzie oraz gabarytów maszyny.

W skrócie
- NFZ planuje zmiany w wyposażeniu motoambulansów, aby dostosować je do rzeczywistych warunków pracy ratownika i ograniczeń motocyklu.
- Część elementów wyposażenia zostanie usunięta z listy obowiązkowej, w tym pojemniki replantacyjne, dreny do drenażu opłucnej oraz trójkąt ostrzegawczy.
- Nowelizacja przepisów oraz zmiany w wyposażeniu mają wejść w życie od 1 maja 2026 r.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na samym wstępie warto zaznaczyć, że jeszcze do niedawna motocyklowe karetki funkcjonowały w pewnej szarej strefie. Dopiero nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która weszła w życie w kwietniu 2025 r., oficjalnie wprowadziła motoambulansy do systemu. To oznacza, że po 23 latach niejasności jednoślady w końcu stały się pełnoprawnym elementem ratownictwa medycznego.
Motoambulansy w końcu legalne. Zmiana po latach przepisów
Przez lata problemem była sama definicja ambulansu. Motocykl, mimo że mógł być wyposażony w sprzęt ratujący życie, nie spełniał formalnych wymagań, bo nie był w stanie transportować pacjenta. To wystarczyło, żeby wykluczyć go z systemu.
Nowelizacja przepisów w końcu to zmieniła. Motoambulansy zostały wpisane do systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego jako osobne jednostki, a dodatkowo od tego momentu ich działanie, finansowanie i organizacja zostały ujednolicone. Motocyklowe karetki są kontraktowane przez NFZ i działają sezonowo - od 1 maja do 30 września, maksymalnie przez 12 godzin dziennie. Docelowo przyjęto też zasadę, że jedna taka jednostka ma przypadać na około 400 tys. mieszkańców.
NFZ zmienia zasady. Chodzi o wyposażenie motoambulansów
Kolejnym krokiem jest dostosowanie wyposażenia do realiów pracy ratownika, który działa sam i ma do dyspozycji ograniczoną przestrzeń. Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował projekt nowelizacji zarządzenia Prezesa NFZ w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju ratownictwo medyczne. To również odpowiedź na postulaty Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ.
Projekt zmian zakłada, że część wyposażenia motoambulansu zostanie doprecyzowana i utrzymana, ale jednocześnie z listy znikną elementy, które w praktyce okazały się zbędne lub trudne do wykorzystania. Wciąż obowiązkowe pozostaną m.in. zestawy do unieruchamiania złamań, w tym miednicy, kołnierze szyjne czy przenośne źródło tlenu o pojemności minimum 400 l. Utrzymany zostaje także zestaw porodowy.

Tego sprzętu już nie będzie w motoambulansach. Decyduje praktyka i możliwości załadunkowe
Najważniejsza zmiana dotyczy jednak usunięcia części wyposażenia. Z listy obowiązkowej znikną m.in. pojemniki replantacyjne do przechowywania amputowanych części ciała, dreny do drenażu opłucnej czy klasyczne elementy zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Powód jest prosty - ograniczona przestrzeń i charakter pracy. Ratownik na motocyklu działa sam, ma przede wszystkim dotrzeć na miejsce szybciej niż karetka i rozpocząć działania. Nie jest w stanie prowadzić zaawansowanych procedur ani transportować pacjenta.
Powyższe zmiany stanowią realizację postulatów Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ, potwierdzonych stanowiskiem Konsultanta Krajowego w dziedzinie medycyny ratunkowej, przekazanym przez Ministerstwo Zdrowia
Projekt skierowany został do konsultacji zewnętrznych, a zarządzenie miałoby wejść w życie od 1 maja 2026 r.
Motoambulans szybszy od tradycyjnej karetki. To jego największa zaleta
Główną zaletą jest zdecydowanie szybszy dojazd motoambulansu do poszkodowanego, szczególnie w dużych i zatłoczonych miastach. W rozmowie z PAP doświadczony ratownik medyczny z Gdańska - będący jednym z inicjatorów zakupu i stworzenia pierwszej w Polsce motocyklowej karetki - podkreśla znaczenie takich jednostek.
Ta nowelizacja jest bardzo potrzebna, a zmiany w tym zakresie powinny być wprowadzone już dawno temu. Zdarzyło mi się, że dojechałem na miejsce wypadku o 10 minut szybciej niż koledzy w karetce, a jechaliśmy z tej samej bazy
Zdaniem Gronowskiego ratownik medyczny dojeżdżający do miejsca zdarzenia na motocyklu jest w stanie udzielić poszkodowanemu wystarczającej pomocy. "Dzięki temu klasyczne zespoły ratownictwa medycznego mogłyby zostać zadysponowane do innych zdarzeń" - dodaje.









