W skrócie
- Mercedes obniżył prognozy finansowe na 2026 rok, co wynika z mniejszego od oczekiwanego popytu oraz słabszych nastrojów konsumentów na kluczowym rynku chińskim.
- Sprzedaż Mercedesa w Chinach spadła w drugim kwartale o 30 proc., co producent wiąże głównie z kryzysem na tamtejszym rynku nieruchomości ograniczającym wydatki na dobra luksusowe.
- Mimo trudności Mercedes nie wycofuje się z rynku chińskiego, stawiając na poprawę wyników dzięki debiutom nowych modeli, takich jak Klasa S oraz elektryczny SUV GLC.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chiny najmocniej uderzyły w Mercedesa
W opublikowanych 28 lipca wynikach za drugi kwartał Mercedes poinformował, że w 2026 roku spodziewa się niższych przychodów, niż przed rokiem. To już kolejna korekta w europejskiej branży motoryzacyjnej - zaledwie tydzień wcześniej podobną decyzję podjął Volkswagen, tłumacząc ją słabszymi od oczekiwań dostawami samochodów.
Największym problemem europejskich marek pozostają Chiny. W drugim kwartale sprzedaż Mercedesa zmniejszyła się tam aż o 30 proc., a spadek był większy niż tempo kurczenia się całego chińskiego rynku motoryzacyjnego. Za zmianą prognoz stoi przede wszystkim przedłużający się kryzys na chińskim rynku nieruchomości. Według producenta to właśnie on ogranicza skłonność klientów do wydawania pieniędzy na dobra luksusowe, w tym samochody z wyższej półki.
To szczególnie dotkliwe dla niemieckiego producenta, który w ostatnich latach konsekwentnie rozwijał ofertę samochodów premium i coraz mocniej uzależniał wyniki od zamożnych klientów w Chinach.
Wyniki finansowe pod presją, ale firma nie wycofuje się z rynku
Mimo obecnych trudności, prezes Mercedesa Ola Kallenius przekonuje, że firma nie zamierza ograniczać swojej obecności w Chinach. Podczas rozmowy z inwestorami podkreślił, że globalny producent nie może rezygnować z działalności na największym rynku samochodowym świata. Jak zaznaczył, sytuację należy oceniać w długim horyzoncie, a koncern dysponuje wystarczającą siłą i odpornością, by przetrwać obecny okres spowolnienia.
Słabsza koniunktura znalazła odzwierciedlenie również w wynikach finansowych. Zysk grupy przed odsetkami i podatkami (EBIT) wyniósł w drugim kwartale 1,5 mld euro, podczas gdy analitycy ankietowani przez Visible Alpha oczekiwali średnio 1,6 mld euro. Skorygowana rentowność sprzedaży w segmencie samochodów osobowych obniżyła się z 5,1 proc. rok wcześniej do 4 proc. Z kolei skorygowany zysk operacyjny działalności związanej z produkcją aut osobowych spadł o 26 proc., osiągając 909 mln euro. Mimo tego Mercedes utrzymał całoroczną prognozę rentowności dla tego segmentu. Stabilniejsze wyniki osiągnął dział samochodów dostawczych, gdzie stopa zwrotu ze sprzedaży wyniosła 10,1 proc. wobec 10,4 proc. rok wcześniej.
Mercedes liczy na nowe modele i dalsze oszczędności
Producent ze Stuttgartu zakłada, że druga połowa roku będzie korzystniejsza od pierwszej. Firma oczekuje poprawy sprzedaży dzięki wprowadzeniu kolejnych modeli. Do oferty trafią odświeżona Klasa S, elektryczny SUV GLC nowej generacji oraz zmodernizowane modele GLE i GLS. W tym tygodniu Mercedes rozpoczyna również rynkową premierę nowej generacji kompaktowego SUV-a GLA.
Równolegle koncern kontynuuje program ograniczania kosztów. Ola Kallenius zapowiedział dalsze działania mające poprawić efektywność funkcjonowania firmy. Według Mercedesa już w drugim kwartale pozytywny wpływ na wyniki miały oszczędności związane z redukcją wydatków administracyjnych oraz kosztów badań i rozwoju. Producent liczy, że połączenie nowych modeli z utrzymaniem dyscypliny kosztowej pozwoli ograniczyć skutki słabszego popytu na kluczowym dla marki rynku chińskim.











