W skrócie
- W lipcu polski rynek motoryzacyjny przyspieszył, notując wzrost rejestracji nowych pojazdów o 5,5 proc. w ujęciu miesięcznym, przy czym szczególnie aktywni byli klienci indywidualni.
- Polscy kierowcy coraz częściej najpierw wybierają markę i model samochodu, a dopiero na dalszym etapie poszukiwań sprawdzają cenę i uwzględniają posiadany budżet zakupowy.
- W strukturze napędów rośnie udział silników Diesla oraz hybryd plug-in, natomiast popularność klasycznych hybryd typu HEV spadła w lipcu o 5,3 punktu procentowego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polski rynek samochodowy wyraźnie przyspieszył. W lipcu w kraju zarejestrowano 382 343 pojazdy, czyli o 5,5 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Szczególnie mocno wzrosła aktywność klientów prywatnych. W tej grupie liczba rejestracji nowych samochodów była o 21,5 proc. wyższa niż w roku ubiegłym.
Coraz więcej osób planuje zakup samochodu
O poprawiającej się sytuacji na rynku świadczą m.in. deklaracje konsumentów. Jak wynika z najnowszego raportu Otomoto, aż 9,4 proc. respondentów zadeklarowało, że zamierza kupić samochód w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jeszcze wyraźniej prezentuje się wynik dotyczący osób zdecydowanych na taki zakup. Ich udział wzrósł do 2,53 proc., co oznacza najwyższy poziom od ponad dwóch lat.
Jednocześnie lipiec okazał się szczególnie udany pod względem aktywności klientów indywidualnych. W salonach zarejestrowano 55 537 nowych samochodów, o 12,2 proc. więcej niż rok wcześniej. W przypadku osób prywatnych wzrost wyniósł aż 21,5 proc. To wyraźna zmiana względem czerwca, kiedy za wzrostem całego rynku stał przede wszystkim sektor biznesowy.
Diesel i hybrydy plug-in zyskują udział
Rosnąca aktywność widoczna jest również na rynku samochodów używanych. W lipcu zarejestrowano 251 698 takich pojazdów, czyli o 7 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Liczba dostępnych ogłoszeń wzrosła nieznacznie, do 221 223. W porównaniu z ubiegłym rokiem nadal była jednak niższa o 6,8 proc. W przypadku samochodów nowych największą część podaży stanowią natomiast modele kosztujące od 100 do 150 tys. zł. Ich udział wynosi 31,7 proc.
Zmiany można zauważyć również w strukturze dostępnych napędów. Samochody benzynowe nadal stanowią największą część podaży nowych aut i odpowiadają za 48,9 proc. ofert. Jednocześnie zwiększył się udział samochodów z silnikami Diesla, który sięgnął 20,5 proc. To o 2,8 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.
O dokładnie 2,8 pkt proc. wzrósł także udział hybryd plug-in. Samochody PHEV odpowiadają obecnie za 8,8 proc. podaży, a więc ich udział jest większy niż w przypadku aut w pełni elektrycznych, które stanowią 7,3 proc. ofert. W tym samym czasie udział klasycznych hybryd HEV zmniejszył się o 5,3 pkt proc. i wynosi obecnie 14,5 proc. podaży.
Najpierw marka i model, cena dopiero później
Rosnący popyt nie oznacza jednak, że kierowcy szukają po prostu najtańszej dostępnej oferty. Ich zachowania wskazują na coraz bardziej sprecyzowany proces wyboru samochodu. W pierwszej kolejności określają, jakiego auta potrzebują, a dopiero później sprawdzają, ile kosztują interesujące ich egzemplarze.
Dane Otomoto wskazują, że aż 87 proc. osób korzystających z serwisu ogłoszeniowego podczas wyszukiwania samochodu wybiera filtr konkretnej marki. Niewiele mniej, bo 77 proc. użytkowników, rozpoczyna selekcję od wskazania konkretnego modelu. Maksymalna cena znajduje się dopiero na piątym miejscu wśród najczęściej wykorzystywanych filtrów.
Pokazuje to zmianę w sposobie podejmowania decyzji zakupowych. Dla wielu kierowców punktem wyjścia nie jest już określenie maksymalnego budżetu, lecz sprecyzowanie oczekiwań wobec samochodu. Znaczenie mają przede wszystkim marka, model, rocznik czy rodzaj napędu. Cena nadal pozostaje ważnym elementem wyboru, ale jest uwzględniana dopiero na dalszym etapie poszukiwań.












