W skrócie
- Poseł Robert Dowhan postuluje zmianę przepisów dotyczących zakazu pozostawiania włączonego silnika podczas postoju w obszarze zabudowanym, które uważa za nieżyciowe.
- Obecne przepisy zabraniają pozostawiania pracującego silnika na postoju w obszarze zabudowanym, co zagrożone jest mandatem karnym w wysokości 100 złotych.
- Przepisy o zakazie pracy silnika na postoju nie dotyczą pojazdów służb wykonujących zadania związane z bezpieczeństwem i porządkiem publicznym na drodze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech wywołał dyskusję dotyczącą warunków, w jakich zawodowi kierowcy odpoczywają w przerwach między prowadzeniem pojazdów. Wielu internautów stawiało pytania, czy w rozgrzanym wnętrzu kabiny kierowca jest w stanie odpowiednio zregenerować się przed dalszą jazdą.
W tym kontekście warto przytoczyć jedną z niedawnych interpelacji. Poseł Robert Dowhan w dosadnych słowach zwracał w niej uwagę na "bzdurny przepis", który naraża kierowców na mandaty, jeśli ci - w obszarze zabudowanym - pozostawią pojazd z pracującym silnikiem. Chociaż autor interpelacji wykazał się nieznajomością prawa - dotknął ważnego problemu, który cyklicznie, wraz z nadejściem zimy lub fali upałów - naraża na mandaty miliony polskich kierowców.
Mandat za klimatyzację w aucie? Poseł o "bzdurnych przepisach"
Robert Dowhan - poseł Koalicji Obywatelskiej - nie gryzie się w język. W interpelacji skierowanej do ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji przywołał swoje doświadczenia dotyczące wizyty na organizowanej w Gdańsku Konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy.
Widziałem zabezpieczenia i dziesiątki pojazdów policyjnych. Wszystko dobrze, tylko w tym upale większość z nich miała odpalone silniki, mimo iż nie były w ruchu. I bardzo dobrze. Policjanci nie mieli wyboru – ubrani w kamizelki, czapki czy kaski w tym słońcu mogliby po chwili przebywania w takim radiowozie wyglądać jak kurczaki z rożna
Wyjaśnił też, że nawiązuje do "bzdurnego przepisu", zgodnie z którym silnik pojazdu nie może pracować dłużej niż minutę, jeśli pojazd nie jest w ruchu.
To absurd, który musiał kiedyś wprowadzić jakiś urzędnik, który nie siedział w takim pojeździe zimą lub latem
100 zł mandatu za chłodzenie się w samochodzie
Uściślijmy - chodzi o art. 60 ust. 2 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym. Stanowi on, że kierującemu zabrania się:
"pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze".
Ten sam przepis precyzuje również, że "zabronione jest używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmiernym hałasem lub emisją spalin".
Za pozostawienie pracującego silnika w czasie postoju na obszarze zabudowanym kierowcy grozi mandat karny w wysokości 100 zł. Obecny taryfikator przewiduje też mandat w wysokości 300 zł za używanie pojazdu w sposób powodujący nadmierną emisję hałasu lub spalin.
Kierowcy płacą, policjanci nie. Mandat za emisję spalin i hałas nie dotyczy służb
Poseł Robert Dowhan zapytał, czy Ministerstwo Infrastruktury planuje zmienić nieżyciowe przepisy. Dodał też, że w szczególności chodzi o sytuacje, "gdy jest to niezbędne do zapewnienia odpowiednich warunków pracy funkcjonariuszy służb oraz innych osób wykonujących obowiązki służbowe w pojazdach".
Przedstawiciele resortu infrastruktury nie odnieśli się jeszcze do poselskiej interpelacji. Ustosunkował się do niej za to Czesław Mroczek - sekretarz stanu w MSWiA.
Mroczek podkreśla, że aktualnie obowiązujące przepisy nie dotyczą pojazdów wykonujących czynności na drodze, "w tym pojazdów służb realizujących czynności związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego". Mówiąc prościej - policjanci, strażacy czy np. strażnicy miejscy w czasie wykonywania obowiązków służbowych nie muszą się do nich stosować.
Pragnę zauważyć, że zgodnie z art. 60 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym zakres obowiązywania zakazu pozostawiania pracującego silnika podczas postoju nie dotyczy pojazdu wykonującego czynności na drodze, którym jest także pojazd służb realizujących czynności związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego
Zaznacza również, że stosowanie przywołanego przez posła przepisu ograniczone zostało do "dróg publicznych, stref zamieszkania oraz stref ruchu", a ustawodawca dodatkowo zaznaczył, że ma on zastosowanie jedynie do obszaru zabudowanego.
Chłodzisz się w aucie na MOP-ie? Wciąż grozi ci mandat
Niestety - odpowiedź MSWiA zdaje się omijać sedno problemu. Sugeruje ona, że silnik pojazdu może pracować przez długi czas, napędzając kompresor klimatyzacji czy np. dogrzewając kabinę, jeśli sytuacja ma miejsce poza obszarem zabudowanym. Teoretycznie kierowca może więc pozostawić pracujący silnik w czasie przerwy w pracy na Miejscu Obsługi Podróżnych. W kontekście kierowców zawodowych wypada dodać, że same przepisy o czasie pracy kierowców nie zabraniają odbywania przerwy lub odpoczynku w pojeździe z pracującym silnikiem.
W praktyce takie zachowanie może jednak zostać uznane przez policjanta za "używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem". Zgodnie z taryfikatorem grozi za to mandat w wysokości 300 zł.











