Mając 3 promile, wjechał Porsche w budynek. Wyrok zapadł w 48 godzin
Nie było to pierwsze skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy, który będąc kompletnie pijanym, wjechał Porsche w ścianę budynku. Został natychmiast zatrzymany przez policję i w równie ekspresowym tempie usłyszał wyrok sądu.

W skrócie
- Kierowca Porsche, będąc pod wpływem ponad 3 promili alkoholu i łamiąc sądowy zakaz prowadzenia, uderzył autem w ścianę budynku na ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie.
- Mężczyzna został zatrzymany przez policję i w trybie przyśpieszonym postawiony przed sądem, gdzie usłyszał wyrok w ciągu 48 godzin od zdarzenia.
- Sąd skazał go na rok i dwa miesiące więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązek zapłaty 12 tys. zł oraz 20 tys. zł równowartości pojazdu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W Polsce dużo się mówi o zaostrzaniu kar dla pijanych kierowców, ale równie ważna jest nieuchronność kary oraz to, by sądy orzekały faktycznie surowe wyroki wobec takich osób. Sytuacja do jakiej doszło niedawno w Rzeszowie, dobrze pokazuje to, że wymiar sprawiedliwości potrafi w takich sprawach działać błyskawicznie i bez pobłażania.
Pijany z sądowym zakazem wjechał Porsche w ścianę budynku
Komenda Miejska Policji w Rzeszowie poinformowała, że na ul. Dąbrowskiego doszło do groźnego zdarzenia. Kierowca Porsche Cayenne najwyraźniej stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego wjechał na chodnik i uderzył w ścianę budynku. W zdarzeniu nikt nie został ranny, więc można mówić o dużym szczęściu, jako że miało ono miejsce na skrzyżowaniu i tuż przy przejściu dla pieszych.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze szybko ustalili przyczynę kolizji - kierowca był kompletnie pijany i miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Ponadto okazało się, że kierował samochodem pomimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (najczęściej orzekanym właśnie za jazdę po alkoholu).
Mężczyzna trafił więc do policyjnego aresztu, a prokurator z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów zdecydowała, że zatrzymany stanie przed sądem zgodnie z procedurą trybu przyśpieszonego. Można ją stosować wobec osób złapanych na gorącym uczynku i pozwala na rozprawę w ciągu 48 godzin.
Kiedy sąd odbiera samochód pijanemu kierowcy?
Wyrok zapadł już na owej pierwszej rozprawie. Pijany kierowca został skazany na 14 miesięcy pozbawienia wolności, a ponadto sąd orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Oprócz tego skazany będzie musiał zapłacić 12 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
W takich sytuacjach sąd odbiera kierowcy również pojazd jakim kierował pod wpływem alkoholu, ale teraz było inaczej. Zgodnie z wyrokiem, mężczyzna będzie musiał zapłacić 20 tys. zł będące równowartością samochodu. Kwota może wydawać się niewielka jak na Porsche, ale było to Cayenne pierwszej generacji, a więc auto, które debiutowało w 2002 roku i obecnie można je kupić nawet taniej, niż za 20 tys. zł. Skoro nie zostało ono odebrane kierowcy, to najpewniej nie był on jego właścicielem, albo nie był jedynym właścicielem - w takich właśnie sytuacjach zasądza się obowiązek zapłaty równowartości pojazdu.










