Lądujący pasażerski Boeing uderzył w ciężarówkę. Przerażające nagranie
Do dramatycznych scen doszło na autostradzie obok lotniska Newark w Nowym Jorku. Lądujący samolot pasażerski linii United Airlines zahaczył podwoziem o słup oświetleniowy, przejeżdżającą ciężarówkę i SUV-a. Cudem nie doszło do katastrofy.

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, przy dobrej pogodzie. Boeing 767 leciał z Wenecji, a na jego pokładzie znajdowało się 221 pasażerów i 10 członków załogi. Samolot lądował na pasie 29 na lotnisku Newark pod Nowym Jorkiem. Podejście do pasa znajduje się nad autostradą New Jersey Turnpike, krawędź pasa zaczyna się około 120 metrów za drogą, więc samoloty zwykle przelatują nad drogą na niedużej wysokości. Tym razem jednak coś poszło nie tak.
Pasażerski Boeing ściął latarnię i uszkodził ciężarówkę
Jak podała policja stanowa New Jersey, koła podchodzącego do lądowania z prędkością około 250 km/h Boeinga uderzyły w słup oświetleniowy, jadącą z dostawą na lotnisko ciężarówkę i Jeepa. W ciężarówce była zamontowana kamera, na nagraniu widać, że zdarzenie wyglądało dramatycznie i mogło zakończyć się potężną katastrofą.
Kierowca ranny, pasażerom samolotu nic się nie stało
Jak podał właściciel firmy przewozowej, kierowca ciężarówki odniósł drobne obrażenia od odłamków szkła i trafił do szpitala, skąd po opatrzeniu został wypisany jeszcze w niedzielę. Kierowca był w stanie sam zatrzymać uszkodzony pojazd na poboczu autostrady.
Natomiast samolot, jak poinformowała Federalna Administracja Lotnictwa (Federal Aviation Administration - FAA), bezpiecznie wylądował. Nie było również problemów z kołowaniem na miejsce postojowe. Nikomu na pokładzie nic się nie stało.
O włos od katastrofy w Nowym Jorku. Jest śledztwo NTSB
Sprawa potraktowana została jednak bardzo poważnie. Linie lotnicze United Airlines poinformowały o wycofaniu załogi samolotu ze służby. Ekipy techniczne oceniają uszkodzenia samolotu, natomiast Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (National Transportation Safety Board - NTSB) rozpoczęła dochodzenie w sprawie incydentu. Śledczy analizować będą m.in. zapis z czarnych skrzynek, w tym wszystkie parametry lotu oraz nagrania z rejestratora rozmów w kabinie. Wstępny raport ma być znany za około 30 dni.
Władze lotniska poinformowały z kolei, że po incydencie chwilowo wstrzymano operacje lotnicze na pasie 29, w tym czasie dokonano oględzin pasa pod kątem uszkodzeń oraz poszukiwano ewentualnych szczątków, które mogłyby uszkodzić kolejne lądujące lub startujące samoloty.








