W skrócie
- Importer Innovation Automotive kończy działalność w Wielkiej Brytanii, co oznacza zamknięcie 16 salonów marek Skywell i DFSK oraz poważne problemy z obsługą gwarancyjną dla klientów.
- Mimo prób wyprzedaży zalegających aut, sprzedaż modelu Skywell BE11 w Wielkiej Brytanii okazała się bardzo niska, co wpłynęło na decyzję importera o wycofaniu marki z tego rynku.
- Według prognoz firmy analitycznej AlixPartners do końca 2030 roku z rynku może zniknąć nawet 80 proc. chińskich marek samochodowych z powodu ostrej konkurencji w branży.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Scenariusz, przed którym przestrzegali analitycy motoryzacyjni, zaczyna się spełniać. Jak informuje branżowy serwis Autocar, importer samochodów chińskich marek Skywell i DFSK, firma Innovation Automotive, podjął decyzję o zakończeniu działalności na brytyjskim rynku. Dla klientów oznacza to poważne kłopoty z dostępem do sieci serwisowej i wyegzekwowaniem gwarancji - wszystkie 16 brytyjskich salonów kończy działalność.
Kupili chińskie auta. Importer właśnie zniknął z rynku
Marka Skywell zadebiutowała w Wielkiej Brytanii z końcem 2024 na roku fali ekspansji chińskich pojazdów w tej części globu. Lokomotywą sprzedaży miał być Skywell BE11 - średniej wielkości SUV mający rywalizować o nabywców z takimi modelami, jak Nissan Ariya, KGM Torres czy Skoda Enyaq. Samochód spotkał się jednak z chłodnym przyjęciem - w całym 2025 roku do klientów trafiło zaledwie 31 egzemplarzy.
Najlepszym miesiącem okazał się być czerwiec 2026, gdy w Wielkiej Brytanii zarejestrowano 64 takie auta. Dla porównania, skumulowany wynik od stycznia do końca maja 2025 to 26 samochodów. Widać więc, że dealerzy i importer starali się pozbyć zalegających na placach aut kusząc nabywców promocjami.
Uściślijmy - marki Skywell i DFSK nie bankrutują - ich brytyjski importer wycofuje się jedynie ze Zjednoczonego Królestwa i planuje skupić się na rynkach Bliskiego Wschodu. Dla brytyjskich klientów nie jest to jednak żadnym pocieszeniem, bo firma kończy działalność w iście angielskim stylu. Umowy z pracownikami rozwiązano z dniem 30 czerwca, więc aktualnie brytyjscy właściciele aut obu chińskich marek postawieni zostali w sytuacji, którą określić można polskim "pisz pan na Berdyczów".
Chińskie auta bez serwisu i gwarancji. Salony zamknięte
Rzecznik Innovation Automotive - zanim jeszcze stracił pracę - przekazał redakcji Autocar, że firma dysponuje znacznymi zapasami części do pojazdów marki Skywell i aktywnie poszukuje "spadkobiercy". Marka Skywell jest ponoć zainteresowana pozostaniem na brytyjskim rynku. Teoretycznie istnieje więc szansa, że z czasem pojawi się nowy importer, który przejmie zobowiązania gwarancyjne i zajmie się obsługą pojazdów. Na ten moment są to jednak wyłącznie domysły.
W zdecydowanie gorszej sytuacji znaleźli się brytyjscy nabywcy DFSK. Marka oferowała w Wielkiej Brytanii elektrycznego dostawczaka - model EC35 - w przypadku którego "gwarancja nie będzie już dostępna".
Chińskie marki będą znikać? 80 proc. nie przetrwa 5 lat
Zamykanie salonów i wycofywanie się z kraju importerów chińskich samochodów to scenariusz, na który muszą przygotować się również polscy nabywcy. Jeszcze w marcu firma analityczna AlixPartners szacowała, że do końca 2030 roku z rynku zniknie nawet 80 proc. chińskich marek samochodowych. Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku w Chinach działało blisko 130 marek oznacza to, że ostatecznie ich liczba ustabilizuje się na poziomie około 15.
Wynika to m.in. z bardzo ostrej konkurencji wewnętrznej podsycanej lokalnymi przepisami i stymulowanej przez władze w Pekinie. Taka polityka sprzyja wyłanianiu liderów i tworzeniu technologicznych potentatów, ale jej skutkiem ubocznym jest gigantyczna skala bankructw wśród przedsiębiorstw, które nie są w stanie odpowiednio szybko reagować na narzucane krajowymi przepisami tempo zmian.
Jak uniknąć wpadki i nie kupić samochodu marki, która może zniknąć? Na początek należy sprawdzić, czy samochody mają europejską homologację czy też są oferowane na podstawie homologacji krajowej dla tzw. krótkich serii produkcyjnych. Jeśli mamy do czynienia z tą drugą sytuacją, to powinien być pierwszy dzwonek ostrzegawczy.












