Kupiłeś samochód? Jeden telefon może uruchomić kontrolę skarbówki
Nowy samochód, remont mieszkania albo droższe wakacje potrafią wywołać więcej emocji niż mogłoby się wydawać. Do urzędów skarbowych regularnie trafiają anonimowe zgłoszenia dotyczące osób, które nagle zaczęły wydawać więcej pieniędzy. Autorami donosów często są sąsiedzi, byli partnerzy albo członkowie rodziny.

Do urzędów skarbowych w całej Polsce regularnie trafiają anonimowe zawiadomienia dotyczące osób, które według autorów zgłoszeń żyją ponad stan lub nie wykazują wszystkich dochodów.
Skala zjawiska jest duża. Każdego roku do skarbówki wpływają setki, a nawet tysiące podobnych sygnałów. Autorami donosów najczęściej są osoby z najbliższego otoczenia - członkowie rodziny, byli partnerzy, sąsiedzi czy współpracownicy. W wielu przypadkach impulsem do zgłoszenia staje się zakup nowego samochodu albo inny widoczny wydatek.
Anonimowy donos do skarbówki. Urząd nie może go zignorować
Pracownicy administracji skarbowej przyznają, że znaczna część takich zgłoszeń wynika bardziej z konfliktów osobistych niż z troski o prawidłowe rozliczanie podatków. Zdarza się, że zawiadomienia dotyczą rzekomo ukrywanych dochodów z wynajmu mieszkań czy prowadzenia działalności gospodarczej bez zgłoszenia. Po weryfikacji okazuje się jednak, że wszystkie należności zostały rozliczone zgodnie z przepisami.
Nie zmienia to faktu, że każda informacja przekazana urzędowi wymaga sprawdzenia. Nawet jeśli podejrzenia okażą się całkowicie bezpodstawne, fiskus musi przeprowadzić odpowiednie czynności wyjaśniające.
Zakup samochodu często zwraca uwagę urzędników
Szczególnie dużo pytań pojawia się przy zakupie używanych samochodów od osób prywatnych. W takim przypadku nabywca ma obowiązek złożenia deklaracji PCC-3 i zapłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych.
Termin na dopełnienie formalności wynosi 14 dni od zawarcia umowy kupna-sprzedaży. Podatek wynosi 2 proc. wartości pojazdu i dotyczy samochodów kupowanych od osób prywatnych. Nie trzeba go płacić przy zakupie auta od firmy ani wtedy, gdy wartość pojazdu nie przekracza 1000 zł.
Fiskus może zakwestionować cenę samochodu
Wielu kierowców zakłada, że podstawą do naliczenia podatku jest kwota wpisana do umowy. W praktyce urząd skarbowy może sprawdzić, czy podana cena odpowiada realnej wartości rynkowej pojazdu.
Jeżeli urzędnicy uznają, że samochód został wyceniony podejrzanie nisko, mogą samodzielnie oszacować jego wartość. Pod uwagę brane są m.in. rocznik, wersja silnikowa, wyposażenie czy średnie ceny podobnych aut na rynku wtórnym. Na tej podstawie fiskus może naliczyć wyższy podatek.
Najbardziej aktywnym kontrolerem nadal bywa sąsiad
Cyfryzacja administracji sprawiła, że wiele formalności można dziś załatwić przez internet. Nie zmieniło to jednak jednego - urzędy nadal otrzymują dużą liczbę sygnałów od osób, które obserwują wydatki swoich znajomych, sąsiadów czy członków rodziny.
W praktyce nowy samochód przed domem nie oznacza automatycznie problemów ze skarbówką. Warto jednak pamiętać, że nawet całkowicie bezpodstawny donos może uruchomić procedurę sprawdzającą. A jeśli przy okazji zakupu auta zapomniano o deklaracji PCC-3, zainteresowanie urzędników może okazać się znacznie bardziej konkretne.







