Ktoś w nocy wyciął słupki na drodze. Ostre oświadczenie urzędników
Wysepki, zwężenia, progi zwalniające, słupki, likwidacja miejsc parkingowych, strefy czystego transportu, strefy płatnego parkowania - to wszystko codzienność kierowców poruszających się po polskich miastach.

Spis treści:
- W Krakowie zaczęło się od niszczenia znaków. Skończyło odwołaniem prezydenta
- Ktoś wyciął słupki w Gliwicach
- W Warszawie konsekwentnie niszczony jest fotoradar
Samorządy robią co tylko mogą, by utrudnić poruszanie się samochodem i zmusić mieszkańców miast do korzystania ze zwykle deficytowej komunikacji miejskiej. Czasem jednak sprawy idą za daleko.
W Krakowie zaczęło się od niszczenia znaków. Skończyło odwołaniem prezydenta
W Krakowie, po wprowadzeniu SCT rozpoczęła się akcja protestacyjna. Zaczęło się od wycinania i niszczenia znaków informujących o SCT, a skończyło - na odwołaniu prezydenta miasta. Nie wpłynęło na to póki co, na strefę, ale jej przyszłość nie jest pewna - dużo będzie zależało do wyborów w sierpniu.
Ale kierowcy w Krakowie tak czy inaczej osiągnęli sukcesy - odwołano z pełnionej funkcji dyrektora Zakładu Transportu Publicznego, który powszechnie był uważany za osobę odpowiedzialną za postępujące korkowanie Krakowa, przede wszystkim jednak - sytuacja krakowskich kierowców pierwszy raz znajdzie się w centrum nowej kampanii wyborczej.
Mieszkańcy Krakowa walczą również z postępującą "słupkozą". Urzędnicy miejscy, w trosce o chodniki w wielu miejscach postawili słupki w taki sposób, że uniemożliwiają one dojazd do bloków służbom ratunkowym (w tym wozom straży pożarnej), co łamało obowiązujące przepisy. Po stosowanych interwencjach ze strony mieszkańców, część słupków udało się - legalnie - usunąć.
Ktoś wyciął słupki w Gliwicach
Bo bardziej radykalne i niezgodne z prawem metody sięgnęli natomiast kierowcy z Gliwic. Tamtejszy Zarząd Dróg Miejskich poskarżył się w mediach społecznościowych, że nieznani sprawcy wycięli słupki ustawione między progami wyspowymi na ul. Kosów. Miały one uniemożliwić kierowcom przejeżdżanie między wyspami.
ZDM podkreśla, że progi zwalniające, wyniesione przejścia czy słupki nie są montowane po to, by utrudniać życie kierowcom i że za ponowny montaż słupków na ul. Kosów, (słupki już wróciły) zapłacili wszyscy mieszkańcy Gliwic.
Tłumaczenia urzędników nie zostały jednak dobrze przyjęte przez komentujących sytuację w mediach społecznościowych.
W Warszawie konsekwentnie niszczony jest fotoradar
Osobną walkę toczą też kierowcy z Warszawy. Na na celowniku nieznanych sprawców znalazł się fotoradar na alejach Jerozolimskich, który aż czterokrotnie został zniszczony przez nieznanych sprawców, zwykle następowało to w ciągu kilku dni po jego naprawieniu.
W końcu fotoradar objęto monitoringiem, ale i to nie pomogło. Ostatnia dewastacja miała miejsce pod koniec marca i chociaż urządzenie do tej pory nie zostało naprawione, to GITD zamierza je przywrócić dokładnie w tym samym miejscu.











