Kto powinien przesiąść się na „elektryka” już dziś?

Jesteśmy świadkami niezwykłych zmian, jakie zachodzą w motoryzacji. Za jakiś czas samochody elektryczne prawdopodobnie wyprą z rynku te poruszające się dzięki benzynie i olejowi napędowemu. Elektromobilność błyskawicznie rośnie w siłę. Czy to już pora przesiąść się do samochodu napędzanego „prądem”?

Rośnie popularność samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in. Również w naszym kraju zainteresowanie tego typu autami jest zauważalne - od początku tego roku aż do końca września zarejestrowano o 97 proc. więcej samochodów elektrycznych niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Co ciekawe, nabywców nie powstrzymała nawet trwająca pandemia, która spowolniła całą branżę motoryzacyjną. W dodatku z miesiąca na miesiąc przybywa stacji ładowania. Jak wynika z danych "Licznika Elektromobilności" opracowanego przez PSPA oraz PZPM, pod koniec września tego roku było ich w Polsce 1282 (2445 punktów ładowania). Samochody elektryczne w końcu też przestają być kojarzone z klasą premium, w znacznym stopniu przyczynił się do tego koncern Volkswagen, który produkuje je już w każdym segmencie cenowym. Elektromobilność zaczyna być powszechna i ogólnodostępna. Kto powinien rozważyć zakup takiego auta?

Oszczędni

Jazda samochodem elektrycznym z pewnością zadowoli osoby, które mają w zwyczaju liczyć wydatki. Ten rodzaj napędu jest naprawdę zaskakująco ekonomiczny. Zerknijmy na wyliczenia. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych koszt przejechania 100 km ID.3 wynosi 7,86 , gdy samochód ładowany jest w ramach taryfy nocnej oraz 9,61 zł, jeśli pojazd ładujemy za dnia. W przypadku tak dużego modelu, jak Audi e-tron będzie to niewiele więcej - tylko 12 zł za 100 km. Nawet przy obecnych, stosunkowo niskich cenach paliw, jeżdżenie samochodem z silnikiem elektrycznym jest kilkukrotnie tańsze. Koszty można obniżyć jeszcze bardziej - nawet do zera! Pod warunkiem jednak, że samochód ładujemy wyłącznie w domu, z sieci zasilanej energią słoneczną za pośrednictwem paneli fotowoltaicznych. Ponadto tańsze są przeglądy okresowe i eksploatacja auta, a klocki i tarcze hamulcowe zużywają się wolniej, ponieważ samochód elektryczny podczas hamowania silnikiem, odzyskuje energię. Niskie koszty eksploatacji przemawiają za tym, by nie patrzeć jedynie na cenę zakupu auta, a całościowy koszt jego użytkowania.  Warto również wiedzieć, że nie tylko w Polsce, ale na całych świecie kierowców zachęca się do nabywania przyjaznych dla środowiska samochodów elektrycznych poprzez oferowanie systemów dopłat do zakupu takiego auta.

Wideo sponsorowane

Dbający o środowisko

Z pewnością samochód elektryczny może być nawet zeroemisyjny. Ta kwestia może budzić wątpliwości nad Wisłą - choć wiatraków produkujących energię i paneli fotowoltaicznych przybywa, wciąż naszym głównym źródłem energii jest węgiel. Okazuje się jednak, że nawet korzystając z tak nieprzyjaznego środowisku źródła energii, bilans ekologiczny jest korzystniejszy niż w przypadku poruszania się samochodem benzynowym lub tym z silnikiem Diesla. Takie wnioski wypływają z badań organizacji Transport & Environment: "Wzięliśmy pod uwagę wszystkie możliwe kryteria, takie jak ilość CO2 emitowanego podczas produkcji energii elektrycznej, czy spalania paliwa, a także ślad węglowy powstający podczas wydobycia pierwiastków potrzebnych do produkcji akumulatorów. Z badań wynika, że samochody elektryczne w Europie emitują średnio prawie 3 razy mniej CO2 niż porównywalne samochody napędzane benzyną i olejem napędowym. W najgorszym przypadku samochód elektryczny z akumulatorem produkowanym w Chinach i użytkowany w Polsce nadal emituje 22 proc. mniej CO2 niż auto zasilane olejem napędowym i 28 proc mniej niż samochód benzynowy". Liderem zmian jest Volkswagen, który dba o zeroemisyjność nie tylko na etapie użytkowania samochodu, ale od pozyskiwania surowców produkcyjnych aż po recykling auta.

Co więcej, perspektywy na kolejne lata są jeszcze bardziej obiecujące, a to ze względu na wzrost wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Jak wynika z raportu organizacji Transport & Environment, do 2030 r. samochody elektryczne zmniejszą dzięki temu emisję CO2 czterokrotnie.

Użytkownicy aut miejskich

Tego typu samochód jest doskonałym towarzyszem do jazdy po mieście. Obecnie zasięg aut elektrycznych bez problemu umożliwi nam codzienną jazdę: dojazd do pracy, odebranie dzieci ze szkoły, zrobienie zakupów czy przejażdżkę za miasto. Miejska Skoda CITIGOe iV ma zasięg wynoszący 260 km, tymczasem z badania przeprowadzonego przez PSPA wynika, że połowa polskich kierowców nie przejeżdża więcej niż 30 km dziennie, a aż 80 proc. podróżuje na trasach krótszych niż 50 km.

W 50 proc. przypadków zasilanie samochodu odbywa się w domu, jest to najkorzystniejszy i najwygodniejszy sposób ładowania auta - my śpimy, a samochód ładuje się w garażu, korzystając z tańszej taryfy nocnej. Kierowcy samochodów elektrycznych mogą liczyć również na liczne przywileje w miastach. Mają prawo m.in. do korzystania z pasa zarezerwowanego dla autobusów czy bezpłatnego parkowania w płatnych strefach w centrach miast.

Miłośnicy komfortowej jazdy

Co z kierowcami, którzy podróżują sporo? Do niedawna samochody elektryczne rzeczywiście nie były dla nich najlepszym rozwiązaniem. Jednak sytuacja się zmieniła, dziś można przejechać już naprawdę długie trasy na jednym ładowaniu. Volkswagen ID.3 w zależności od wersji oferuje zasięg od 330 do 550 km, a zaledwie półgodzinne doładowanie przy użyciu ładowarki o mocy 100 kW może zwiększyć jego zasięg aż o 290 km! Warto zwrócić również uwagę na komfort podróżowania, który przecież jest niezwykle istotny na długich trasach. Samochody elektryczne poruszają się niemal bezgłośnie i bez wibracji, płynnie przyspieszają i są zaskakująco dynamiczne. Porsche Taycan Turbo S od 0 do 100 km/h potrafi rozpędzić się w zaledwie 2,8 s! W końcu maksymalny moment obrotowy silnika osiągamy tuż po wciśnięciu pedała gazu. Samochody elektryczne oferują również więcej przestrzeni bagażowej, gdyż układ napędowy w takim aucie jest znacznie mniejszy niż w samochodzie spalinowym czy w tym wyposażonym w silnik Diesla. Podróżowanie takim pojazdem jest zatem czystą przyjemnością.

 

Prezentacja partnera

 

W zależności od modelu i wersji zużycie energii elektrycznej wynosi w cyklu mieszanym od 164 Wh/km do 291 Wh/km, emisja CO2 0 g/km (dane na podstawie świadectw homologacji typu). Zużycie energii elektrycznej i emisja CO2 zostały określone zgodnie z procedurą WLTP. Szczegółowe informacje są dostępne u Autoryzowanych Dealerów marek Volkswagen, Skoda, Audi, Porsche, Volkswagen Samochody Dostawcze i na stronach volkswagen.pl skoda-auto.pl, audi.pl, porsche.pl, vwdostawcze.pl.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje