W skrócie
- Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić obligatoryjną karę więzienia dla osób przyłapanych na łamaniu sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
- Rząd wprowadza sekwencyjny sposób odbywania zakazów prowadzenia pojazdów, co oznacza, że nałożone kary będą biegły jedna po drugiej, a nie jednocześnie.
- Nowe przepisy przewidują, że okres zakazu nie będzie biegł w trakcie odsiadki, a zakaz zacznie obowiązywać dopiero po opuszczeniu przez kierowcę zakładu karnego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chodzi głównie o zaostrzenie kar wobec kierowców łamiących zakazy prowadzenia. Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by w takich przypadkach wobec kierującego obligatoryjnie orzekana była kara pozbawienia wolności. Takie rozwiązanie wzmocnić ma prewencyjne działanie prawa. Zmienić ma się również sposób wykonywania samych zakazów prowadzenia. Projekt zakłada, że w przypadku orzeczenia kilku takich zakazów, te mają biec w sposób sekwencyjny - jeden po drugim - a nie jak ma to miejsce obecnie - równocześnie.
Kierowcy z zakazami trafią za kratki. Rząd pokazał nowe przepisy
Dla kierowców łamiących sądowe zakazy prowadzenia największa zmiana polegać ma na nowelizacji art. 37a § 2 Kodeksu karnego. Ustawodawca planuje:
"wyłączenie możliwości stosowania art. 37a § 1 k.k. wobec wskazanych w nim sprawców, tj. również wobec sprawców przestępstwa określonego w art. 178a § 1, art. 178a § 4 oraz w art. 244, jeżeli czyn sprawcy polegał na niezastosowaniu się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych".
W praktyce oznacza to, że wobec kierowców przyłapanych na łamaniu zakazu sąd co do zasady będzie orzekał karę pozbawienia wolności, a nie karę ograniczenia wolności lub grzywny zamiast niej.
Celem projektowanych zmian jest ograniczenie możliwości warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności wobec sprawców wskazanych przestępstw tylko do "szczególnie uzasadnionych wypadków"
Na tym jednak nie koniec. Szykowane przepisy zakładają też, że jeśli kierowca trafi do zakładu penitencjarnego, w czasie odbywania wyroku "sprawcy nie będzie biegł okres orzeczonego prawomocnie wobec niego i niewykonanego jeszcze zakazu prowadzenia pojazdów".
Oznacza to, że w praktyce orzeczony zakaz obowiązywać będzie dopiero od momentu opuszczenia przez kierowcę zakładu karnego.
Sprawca będzie więc odczuwał realną dolegliwość związaną z nałożonym środkiem karnym w postaci zakazu prowadzenia pojazdu, gdyż środek ten będzie wykonywany już po wykonaniu kar, a zatem dopiero po opuszczeniu jednostki penitencjarnej przez sprawcę
Koniec ze "zjadaniem" zakazów. Teraz będą biegły po sobie
Projektowane przepisy wywracają też sposób egzekwowania kilku, nałożonych w podobnym czasie, zakazów sądowych. Obecnie, gdy w podobnym czasie na kierowcę zostaną nałożone np. trzy zakazy prowadzenia pojazdów, odpowiednio na okres roku, dwóch lat oraz trzech lat, w praktyce wykonany zostanie jedynie ten najsurowszy.
Pozostałe zakazy zostaną pochłonięte, gdyż okres, na który zostały orzeczone, będzie biegł w trakcie wykonywania zakazu trzyletniego
Autorzy projektu zauważają też, że w obecnym stanie prawnym brakuje regulacji dotyczących ustalania innej kolejności wykonywania zakazów niż wynika to z kolejności ich uprawomocnienia. To właśnie ma się zmienić.
Ściślej - Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje korektę art. 43 § 2 k.k. W przypadku orzeczenia wobec sprawcy kilku środków karnych na określony czas w postaci:
- zakazu prowadzenia pojazdów,
- zakazu prowadzenia pojazdów określonego rodzaju,
- zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych
orzeczone zakazy będą biegły sekwencyjnie - jeden po drugim - a nie jak dotychczas jednocześnie. Sąd zyskać ma też możliwość oznaczania daty początkowej wykonywania kilku zakazów prowadzenia pojazdów po kolei.
Ponadto projektowane zmiany w Kodeksie wykroczeń przewidują m.in. "zawieszenie biegu okresu orzeczonego zakazu w czasie odbywania kary pozbawienia wolności, zastępczej kary pozbawienia wolności, kary aresztu wojskowego, kary aresztu lub zastępczej kary aresztu, kary porządkowej oraz środka przymusu skutkującego pozbawieniem wolności".
Kierowcy zapełnią polskie więzienia. 7 tys. zatrzymanych w pół roku
Proponowane zmiany to reakcja na głośne wypadki i oczekiwania społeczne dotyczące zaostrzenia kar dla piratów drogowych. Problem notorycznego łamania sądowych zakazów prowadzenia najlepiej pokazują policyjne statystyki. Wynika z nich, że tylko w pierwszej połowie roku policjanci zatrzymali 7 128 kierujących, którzy wsiedli za kierownicę mimo obowiązującego zakazu.
Oprócz tego, w pierwszym kwartale bieżącego roku sądy orzekły 45 991 nowych zakazów prowadzenia pojazdów, a w policyjnych bazach figurowało w sumie 207 687 osób z aktywnymi zakazami, wobec których obowiązywały łącznie 262 972 zakazy.
W całym 2025 roku policjanci zatrzymali na drogach 16 724 osoby z aktywnymi zakazami sądowymi. Oznacza to, że - jeśli nowe przepisy w tym zakresie wejdą w życie - zdecydowana większość z nich powinna trafić do zakładów karnych.
Niestety, wiele wskazuje na to, że nowych przepisów może nie wytrzymać polski system penitencjarny. Z najnowszych danych przedstawionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że w lipcu 2026 kary pozbawienia wolności odbywało w polskich więzieniach około 70,5 tys. osób, a "zaludnienie oddziałów mieszkalnych" wynosi około 82 proc. Pozwala to szacować, że obecnie polski system penitencjarny dysponuje około 86 tysiącami miejsc. Teoretycznie - przynajmniej z matematycznego punktu widzenia - oznacza to, że skierowanie do odbycia kar ponad 16 tys. kierowców łamiących zakazy w ubiegłym roku, skutkowałoby zapełnieniem wszystkich miejsc w polskich zakładach karnych.










