Koniec problemu Toru Poznań? Jest mocna propozycja posłów
Wygląda na to, że problem z hałasem generowanym na torach wyścigowych może zostać wreszcie skutecznie rozwiązany. Posłowie PSL proponują, by tego typu obiekty na mocy ustawy wyłączyć spod norm hałasu, co wydaje się całkiem logicznym pomysłem i skutecznym rozwiązaniem patologicznej sytuacji, która obecnie jest w Polsce.

W skrócie
- Posłowie PSL proponują, aby tory wyścigowe zostały wyłączone spod norm hałasu na mocy ustawy.
- Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podtrzymał decyzję o zamknięciu Toru Poznań z powodu przekroczenia norm hałasu, lecz decyzja została wstrzymana po wniosku Automobilklubu Wielkopolskiego.
- Sejm znowelizował ustawę o sporcie, umożliwiając wyłączenie obiektów sportowych, takich jak boiska czy tory, spod norm hałasu podczas aktywności sportowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wygląda na to, że problem z hałasem generowanym na torach wyścigowych może zostać wreszcie skutecznie rozwiązany. Posłowie PSL proponują, by tego typu obiekty na mocy ustawy wyłączyć spod norm hałasu, co wydaje się logicznym pomysłem i skutecznym rozwiązaniem patologicznej sytuacji, która obecnie jest w Polsce.
Najpierw tor, potem mieszkania. A potem pretensje
Ten scenariusz doskonale znają wszyscy fani sportów motorowych. Położony na uboczu tor wyścigowy stopniowo jest obudowywany przez bloki i domy. Deweloperzy i osoby prywatne chętnie kupują działki w okolicy, bo właśnie z powodu sąsiedztwa toru są one znacznie tańsze. A potem zaczynają się skargi i donosy, bo po przecież po torze jeżdżą od czasu do czasu sportowe samochody czy motocykle, a pisk opon czy dźwięki generowane przez sportowe układy wydechowe niosą się po okolicy. Po okolicy, która dawniej była nieużytkiem, ale teraz jest osiedlem mieszkaniowym.
Tak odbywało się to w Biłgoraju, Lublinie czy Toruniu. Wygląda jednak na to, że próba zamknięcia toru w Poznaniu, do którego dąży jedno z lokalnych stowarzyszeń z Przeźmierowa poszła już za daleko.
Tor Poznań został zamknięty i natychmiast otwarty
15 kwietnia mieszkańcy mogli tryumfować, bo Główny Inspektorat Ochrony Środowiska odrzucił odwołanie Automobilklubu Poznańskiego i podtrzymał decyzję Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o zamknięciu toru. Pretekstem były przekroczenia norm hałasu.
Dlaczego pretekstem? Bo na dwóch ulicach w okolicy toru obowiązuje od 2009 roku ustanowiony decyzją prezydenta Poznania limit hałasu wynoszący 50 decybeli. To poziom typowy dla uzdrowisk, a nie miast, w którym normą jest 55 decybeli. I właśnie na tych dwóch ulicach dochodziło do przekroczenia norm - o 5 decybeli. Nie wiadomo, jakie były przyczyny obniżenia ogólnie przyjętych norm akurat na tych ulicach, ale to właśnie ta decyzja ciąży na torze, na którym ciszej już być nie może.
Wydawało się, że tor stoi na straconej pozycji, ale jeszcze tego samego dnia GIOŚ podjął decyzję o wstrzymaniu zamknięcia toru. Miała to być reakcja na złożenie przez Automobilklub Wielkopolski wniosku o wstrzymanie wykonalności decyzji. Tyle tylko, że chwilę wcześniej słowa krytyki padły ze strony przedstawicieli Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wiceminister Piotr Borys zapewniał przedstawicieli mediów, że wraz z szefem resortu Jakubem Rutnickim szukają rozwiązań, które pozwolą na stałe uratować tor Poznań.
Posłowie PSL chcą tory wyścigowe chronić ustawowo
Z pomocą ministrom przyszli właśnie posłowie PSL, którzy również chcą rozwiązać problem na dobre i to po myśli fanów motoryzacji.
Postanowiliśmy jako klub parlamentarny, żeby nie tylko doraźnie w takich sytuacjach, jak ta sprzed kilku dni, szukać rozwiązań, ale w sposób kompleksowy, ustawowo rozwiązać problem tak, aby kibice, zawodnicy, cała rzesza tysięcy fanów sportów motorowych w Polsce mogli być spokojni o swoją pasję i rozwijanie swoich talentów. Bardzo się cieszę, że mamy przygotowane kompleksowe rozwiązanie ustawowe
Rozwiązaniem ma być dodanie torów wyścigowych do obiektów zawartych w ustawie o sporcie, na mocy której mają one być wyłączone spod norm hałasu, gdy są wykorzystywane do aktywności sportowej.
Do licznych obiektów, które chronimy specustawą, dotyczących boisk, kortów, bieżni, lodowisk, siłowni, skateparków, dokładamy także tory wyścigowe, które pełnią szczególną rolę dla wielu młodych ludzi, zdobywających najwyższe tytuły nie tylko w Polsce, ale także poza granicami
- Mam nadzieję, że ta ustawa wywoła pewne poruszenie, ponieważ cały czas dopisujemy nowe obiekty sportowe do tej listy, ale to nie są obiekty budowane dziś czy wczoraj. To są obiekty, które służą od lat. Takich sytuacji mamy w Polsce coraz więcej. Nie możemy dopuścić do tego, żeby tak było - zaznaczył wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś i dodał, że będzie apelował do władz samorządowych o lepsze planowanie przestrzenne w miastach.
Mieszkańcy zamykali nie tylko tory, ale nawet boiska
12 września 2025 Sejm znowelizował ustawę o sporcie, dzięki czemu obiekty sportowe, takie jak boiska, korty, bieżnie, lodowiska czy skateparki, zostały wyłączone spod norm hałasu, gdy są wykorzystywane do aktywności sportowej. "Za" byli wtedy wszyscy głosujący posłowie - 435.
Ta zmiana również była efektem protestów mieszkańców, którym przeszkadzały dzieci korzystające z boisk - Orlików. Na skutek protestów dotyczących hałasu sądy lub organy administracyjne decydowały o zamykaniu boisk o godz. 15, do takich kuriozalnych zdarzeń doszło m.in. w Puławach, Poznaniu czy Jeleniej Górze.








