W skrócie
- Od 1 września wozy konne kursują tylko na odcinku 3 km do Wodogrzmotów Mickiewicza, co jest początkiem nowego systemu transportu w Tatrzańskim Parku Narodowym.
- Elektryczne busy, które w przyszłości mają przejąć dalszą część trasy, dotrą do parku w czerwcu przyszłego roku, więc na razie turyści muszą resztę drogi pokonać pieszo.
- Tatrzański Park Narodowy podczas pilotażu zbiera dane dotyczące przepustowości, zainteresowania turystów oraz organizacji transportu konnego przed docelowymi zmianami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wozy konne do Morskiego Oka od wtorku kursują tylko na pierwszym odcinku popularnej trasy i dowożą turystów do Wodogrzmotów Mickiewicza. Tatrzański Park Narodowy chce w ten sposób sprawdzić, jak w będzie działać przygotowywany system łączący transport konny z elektrycznym.
Pilotaż rozpoczął się 1 września. Zaprzęgi nadal zabierają turystów z Palenicy Białczańskiej, ale dowożą ich tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza. Ta trasa ma tylko 3 km długości i jest najbardziej płaskim odcinkiem drogi do Morskiego Oka.
Wozy konne do Morskiego Oka pojadą tylko 3 km
Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza pasażerowie będą musieli wysiąść. Ponieważ nowe elektryczne busy nie są jeszcze dostępne, dalszy odcinek do Morskiego Oka trzeba będzie na razie pokonać pieszo. Do przejścia pozostanie około 5 km.
- 1 września ruszamy z pilotażem skróconej trasy wozów konnych do Morskiego Oka. Ta skrócona trasa to konsekwencja listu intencyjnego podpisanego w lutym 2025 r. - powiedział dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.
Zmiana ma być przygotowaniem do docelowego modelu transportu. W przyszłości wozy konne nadal mają kursować tylko między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Tam część turystów będzie mogła przesiąść się do elektrycznych busów, które dowiozą ich do Włosienicy przed Morskim Okiem. To rozwiązanie będzie działać jednak tylko w sezonie letnim.
Elektryczne busy do Morskiego Oka pojawią się później
TPN ma na razie cztery pojazdy elektryczne kupione ze środków Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Zakup kolejnych 16 busów zostanie sfinansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Dyrektor parku poinformował, że podpisano już umowę na ich dostawę. Zgodnie z jej zapisami pojazdy mają pojawić się w ciągu 10 miesięcy, czyli w czerwcu przyszłego roku.
Pilotaż polega więc na skróceniu trasy wozów, ale nie będzie docelowego transportu elektrycznego. TPN chce wykorzystać ten okres do sprawdzenia, jak funkcjonuje skrócona trasa przewozów konnych.
TPN sprawdzi liczbę kursów i czas odpoczynku koni
Park zamierza zbierać szczegółowe dane dotyczące funkcjonowania nowego systemu. Analizowana będzie między innymi możliwa liczba kursów, czas potrzebny na odpoczynek koni na przystankach, przepustowość przewozów oraz zainteresowanie turystów.
- Żeby się dobrze do tego przygotować, musimy przede wszystkim zebrać dane i opanować całą organizację tego transportu łączonego - wyjaśnił Szymon Ziobrowski.
TPN chce również sprawdzić, jak turyści zareagują na skrócenie przejazdów zaprzęgami. Jednym z warunków porozumienia zawartego przez park, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, wozaków i samorządy jest bowiem założenie, że przewoźnicy nie powinni finansowo stracić na zmianie systemu.
Ceny przewozów konnych są ustalane indywidulanie przez fiakrów i jeszcze w wakacje wynosiły około 100 zł za przejazd z Palenicy Białczańskiej na Włosienicę oraz 70 zł w kierunku powrotnym. Po skróceniu trasy o przeszło połowę powinny więc znacznie spaść.
Kolejne badania koni na trasie do Morskiego Oka
TPN zapowiada również kolejne pomiary dotyczące pracy koni. Park chce zbadać siłę uciągu na skróconej trasie i prowadzi już rozmowy z uczelniami, które miałyby uczestniczyć w badaniach.
Według dyrektora parku wyniki mają pozwolić dokładniej ocenić warunki, w jakich pracują zwierzęta na drodze do Morskiego Oka.
Do pilotażu przygotowują się także przewoźnicy. Zmieni się organizacja ich pracy. Prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka Andrzej Mąka zapowiedział, że zamiast dotychczasowych 30 wozaków przez pierwsze 10 dni kursować będzie grupa 20 osób. Później zastąpi ją kolejna grupa.
Busy cieszą się zainteresowaniem turystów
W 2025 r. busami elektrycznymi przewieziono łącznie 26 479 osób, w tym 3909 osób busem dedykowanym osobom z niepełnosprawnościami i ich opiekunom. W 2026 r., do 31 lipca, przewieziono 15 818 osób, w tym 2169 osób busem dedykowanym dla osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów.












