Kolejne zwolnienia w Oplu. Zatrudnienie spadło już o 40 proc.
Zwolnienia w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym nabierają tempa. Koncern Stellantis ogranicza zatrudnienie w centrum rozwojowym Opel w Russelsheim, jednocześnie zwiększając liczbę inżynierów w innych krajach. To element szerszej zmiany strategii w obszarze badań i rozwoju.

W skrócie
- Stellantis zredukuje około 650 miejsc pracy w centrum badawczo-rozwojowym Opla w Russelsheim, gdzie po zwolnieniach pozostanie około 1000 inżynierów.
- W innych krajach planowane jest zwiększenie zatrudnienia: około 2000 nowych miejsc pracy powstanie w Stanach Zjednoczonych i 700 we Francji.
- We francuskim Sochaux Stellantis inwestuje 120 mln euro w modernizację zakładu produkcyjnego, w tym budowę nowej lakierni o niższym zużyciu wody i mniejszej emisji CO2.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Stellantis zwalnia inżynierów - redukcje w Russelsheim
Stellantis poinformował o kolejnych zwolnieniach w centrum badawczo-rozwojowym marki Opel w Rüsselsheim. Pracę straci około 650 osób, a po redukcjach w ośrodku pozostanie około 1000 inżynierów.
Zmiany są częścią szerszego procesu. Jeszcze w 2017 roku, gdy Opel był przejmowany przez grupę PSA, w tym samym centrum pracowało około 7000 osób. Oznacza to, że zatrudnienie spadło łącznie o około 40 proc.
Ośrodek w Rüsselsheim odpowiada za rozwój samochodów marek Opel i Vauxhall oraz realizuje projekty technologiczne dla całej grupy, m.in. w obszarze systemów wspomagania kierowcy, rozwoju baterii i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.
Stellantis zmienia strategię - nowe miejsca pracy poza Niemcami
Redukcje w Niemczech nie oznaczają ograniczenia działalności badawczo-rozwojowej. Jak podkreśla koncern w komunikacie, "zmiany mają dopasować strukturę zatrudnienia do znaczenia poszczególnych ośrodków w globalnej organizacji."
W praktyce oznacza to zwiększenie zatrudnienia w innych krajach. Około 2000 nowych miejsc pracy ma powstać w Stanach Zjednoczonych, a kolejne 700 we Francji. To wszystko złe wiadomości dla Opla.
Stellantis w Niemczech - mniejsze znaczenie centrum Opla
Spadek zatrudnienia w Rüsselsheim budzi niepokój niemieckich związków zawodowych oraz władz regionalnych w Hesji.
Dodatkowym wyzwaniem jest sytuacja toru testowego w Dudenhofen, który od lat stanowi zaplecze badawcze dla producentów samochodów. Jego przyszłość również jest niepewna.
Stellantis inwestuje we Francji
Równolegle koncern zwiększa nakłady w innych lokalizacjach. We francuskim Sochaux przeznaczono około 120 mln euro, czyli blisko 520 mln zł, na modernizację zakładu produkcyjnego.
Największym projektem jest budowa nowej lakierni, która ma być w pełni zelektryfikowana i bardziej efektywna środowiskowo. Zakład ma zużywać o połowę mniej wody, a proces lakierowania - odpowiadający za około 80 proc. emisji CO2 w fabryce - zostanie znacząco ograniczony.
Fabryka w Sochaux produkuje około 1050 samochodów dziennie i należy do największych zakładów koncernu. Od 2022 roku Stellantis zainwestował tam łącznie około 200 mln euro, czyli ponad 860 mln zł.
Niepewna przyszłość Opla?
Stellantis to koncern powstały z połączenia Fiat Chrysler Automobiles z grupą PSA Peugeot-Citroen. We władzach koncernu najwięcej mają do powiedzenia Włosi i Francuzi (prezesem jest Włoch Antonio Filosa, przewodniczącym rady nadzorczej - wywodzący się z Fiata John Elkann). To wszystko sprawia, że Opel, którego siedziba znajduje się w Niemczech jest spychany na margines, a jego przyszłość wydaje się niepewna.










