Kolejna chińska marka chce fabryki w Europie. Chodzi o unikanie ceł
Chiński producent Changan Automobile rozważa budowę zakładu na terenie Hiszpanii. Według osób znających kulisy rozmów fabryka mogłaby powstać na północy kraju, a jednym z analizowanych obszarów jest region Aragonii. Powód? Lokalna produkcja ma pomóc ominąć rosnące bariery celne w Unii Europejskiej.

W skrócie
- Changan Automobile rozważa budowę fabryki w Hiszpanii, aby ominąć unijne cła na importowane z Chin samochody.
- Hiszpania przyciąga chińskie inwestycje motoryzacyjne ze względu na rozwiniętą sieć dostawców i niskie koszty energii.
- Premier Hiszpanii Pedro Sanchez podczas wizyty w Pekinie spotkał się z przedstawicielami Changana i chińskich władz.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Sprzedaż chińskich samochodów na globalnych rynkach rośnie w szybkim tempie, a kolejne marki z Państwa Środka zapowiadają masową ekspansję na Europę. Przykładem jest Changan Automobile, który rozważa budowę nowej fabryki w Hiszpanii. Kluczowym powodem takich planów są unijne cła na samochody elektryczne importowane z Chin.
Changan chce ominąć regulacje Unii Europejskiej
Serwis Automotive News Europe wskazuje, że choć projekt pozostaje na etapie wstępnych rozmów, budowa nowej fabryki na terenie UE jest tylko kwestią czasu. Dla Changana - podobnie jak w przypadku innych chińskich producentów - istotnym problemem są obecne regulacje handlowe w Unii Europejskiej. Importowane z Chin elektryczne SUV-y, takie jak modele Deepal S05 i S07, objęte są dodatkowymi opłatami. Oprócz standardowego 10-proc. cła nałożono na nie dodatkowe 20 proc., co znacząco wpływa na konkurencyjność cenową tych pojazdów.
Uruchomienie produkcji w Europie pozwoliłoby ominąć te ograniczenia. Firma planuje jednocześnie szeroką ofensywę modelową - w ciągu trzech lat chce wprowadzić na europejski rynek osiem nowych samochodów. Do 2030 roku zamierza zainwestować w regionie łącznie 2 miliardy euro.
Dlaczego chińskie marki wybierają Hiszpanie?
Rosnące zainteresowanie Hiszpanią wynika z kilku czynników. Kraj ten dysponuje rozwiniętą siecią dostawców dla przemysłu motoryzacyjnego oraz relatywnie niskimi kosztami energii, co czyni go atrakcyjną lokalizacją dla firm planujących produkcję w Unii Europejskiej.
Już teraz widać napływ chińskich inwestycji. Leapmotor przygotowuje się do uruchomienia produkcji w fabryce Stellantis w Saragossie. Z kolei Chery Automobile współpracuje z Ebro Motors przy montażu aut w dawnej fabryce Nissana w Barcelonie. Partnerstwa z lokalnymi firmami rozwijają także Dongfeng Motor Group i BAIC Motor.
Hiszpania jest jednocześnie drugim największym producentem samochodów w Europie, a na jej terenie działają zakłady takich marek jak Volkswagen, Renault czy Ford. Rząd w Madrycie chce jednak, aby nowe inwestycje nie ograniczały się wyłącznie do montażu, lecz obejmowały również transfer technologii oraz rozwój badań i innowacji.
Premier Hiszpanii z wizytą w Pekinie. Chodzi o inwestycje
Na razie przedstawiciele Changana nie komentują doniesień o możliwej inwestycji, podobnie jak hiszpański rząd. Osoby zaznajomione ze sprawą podkreślają jednak, że hiszpański premier Pedro Sanchez aktywnie zabiega o przyciągnięcie inwestycji z Chin. Jego niedawna wizyta w Pekinie - czwarta w ciągu nieco ponad trzech lat - obejmowała spotkania z kierownictwem Changana oraz przedstawicielami chińskich władz.










