Kierowcy odetchnęli, ale tylko na chwilę. Do kiedy będzie tańsze paliwo?
Sytuacja na rynku paliw w ostatnich tygodniach jest wyjątkowo napięta. W wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz zamknięcia cieśniny Ormuz ceny ropy na światowych rynkach gwałtownie wzrosły, co natychmiast odbiło się na kwotach na pylonach. Rząd poinformował, do kiedy na stacjach paliw będzie obowiązywał obniżony podatek VAT i akcyza.

W skrócie
- Ceny paliw w Polsce i Europie wzrosły w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamknięcia cieśniny Ormuz.
- Rząd wprowadził pakiet "Ceny Paliwa Niżej" z obniżonym VAT i akcyzą do końca kwietnia oraz ustalaniem maksymalnych stawek za litr paliwa.
- Koszt obniżenia VAT i akcyzy wyniósł łącznie około 1,68 mld zł od końca marca do końca kwietnia; rząd nie wyklucza przedłużenia rozwiązań.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Polsce stawki zbliżały się do rekordowych poziomów, a w wielu krajach Europy - w tym w Niemczech - paliwa były droższe niż w czasie pandemii. Z tego powodu rząd zdecydował się na podjęcie zdecydowanych działań, aby powstrzymać dalsze podwyżki i uspokoić sytuację. Skutki globalnego kryzysu oraz zawirowań na rynku paliwowym ogranicza wprowadzony pakiet "Ceny Paliwa Niżej", na mocy którego obowiązuje obniżony podatek VAT i akcyza, a dodatkowo każdego dnia roboczego ustalana jest maksymalna stawka za litr.
Rząd reaguje na drożyznę pakietem "Ceny Paliwa Niżej". Paliwo miało być jeszcze droższe
W wielu krajach Unii Europejskiej ceny zbliżały się, a nawet przekroczyły rekordowe poziomy znane z okresu pandemii. Polska nie była tu wyjątkiem, jednakże trzeba przyznać, że działania rządu pozwoliły skutecznie ograniczyć dalsze podwyżki i znacząco obniżyć cenę za litr. Gdyby żadna interwencja nie została podjęta, dziś z pewnością na pylonach ceny paliw mogłyby być zdecydowanie bliżej 8 zł za litr.
Pakiet "Ceny Paliwa Niżej" ma zatrzymać wzrosty. Do kiedy obniżony VAT i akcyza?
Odpowiedzią rządu było wprowadzenie specjalnego pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Kluczowym elementem było obniżenie podatku VAT i akcyzy, które bezpośrednio wpływają na ceny przy dystrybutorach. Obniżony VAT na paliwa spadł z 23 proc. do 8 proc., a dodatkowo zmniejszono akcyzę do minimalnego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską - w praktyce oznacza to 29 groszy na litrze benzyny oraz 28 groszy na litrze oleju napędowego.
Początkowo niższa akcyza miała obowiązywać tylko do połowy kwietnia, jednakże ze względu na utrzymującą się niestabilność na rynkach zdecydowano o jej przedłużeniu do końca miesiąca, czyli podobnie jak obniżonego podatku VAT.
Koszt obniżenia podatku VAT i akcyzy to prawie 1,7 mld zł. Rząd podjął ważną decyzję
Wprowadzenie pakietu wiąże się z ogromnym obciążeniem dla budżetu państwa. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, obniżka VAT na paliwa kosztuje około 930 mln zł, a redukcja akcyzy kolejne 750 mln zł. Łącznie daje to blisko 1,68 mld zł tylko w okresie od końca marca do końca kwietnia.
Rząd jednak jasno podkreśla, że obecne rozwiązania mają charakter czasowy, ale nie wyklucza ich przedłużenia, jeśli sytuacja na rynkach paliwowych nadal będzie niestabilna. Wszystko zatem zależy od dalszego rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone, Izrael i Iran osiągnęły porozumienie w sprawie dwutygodniowego zawieszenia broni oraz rozpoczęcia negocjacji, które mają prowadzić do zakończenia konfliktu.
Ważną kwestią wciąż pozostaje całkowite otwarcie cieśniny Ormuz. Zdaniem ekspertów to właśnie jej blokada w dużej mierze dyktuje ceny na polskich stacjach paliw.










