W skrócie
- W Indiach narasta społeczny sprzeciw wobec wprowadzenia benzyny E20, a petycję z 200 tys. podpisów przeciwko nowemu standardowi próbowano przekazać premierowi kraju.
- Kierowcy obawiają się wyższego zużycia paliwa oraz awarii silników, mimo zapewnień rządu i producentów aut o braku potwierdzonych przypadków masowych usterek technicznych.
- Rząd Indii odrzuca postulat pozostawienia wyboru paliw na stacjach, argumentując to zbyt dużymi wyzwaniami logistycznymi oraz wysokimi kosztami zarządzania dostawami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Władze Indii od lat rozwijają program zwiększania udziału biopaliw w transporcie. Teraz jednak projekt wszedł w najbardziej kontrowersyjną fazę. Obowiązkowe upowszechnienie benzyny E20 spotkało się z falą protestów, a przeciwnicy zmian domagają się pozostawienia kierowcom możliwości wyboru pomiędzy różnymi rodzajami paliwa.
Jak poinformowała agencja prasowa AFP - we wtorek lider opozycji Arvind Kejriwal próbował przekazać premierowi Narendrze Modiemu petycje podpisane przez ponad 200 tys. osób. Marsz w kierunku siedziby szefa rządu został jednak zatrzymany przez policję, co jeszcze bardziej nagłośniło spór wokół nowego paliwa.
Kierowcy obawiają się wyższych kosztów eksploatacji
Największe wątpliwości kierowców budzi wpływ paliwa E20 na samochody i motocykle projektowane z myślą o niższej zawartości etanolu. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań pokazujących rzekome uszkodzenia elementów silnika oraz spadek zasięgu pojazdów po zatankowaniu nowego paliwa.
Rząd przyznaje, że E20 może obniżyć efektywność paliwową o około 3-5 proc., ale jednocześnie zdecydowanie odrzuca zarzuty dotyczące masowych awarii silników. Wiceminister ds. ropy Suresh Gopi poinformował parlament, że ponad 200 mln jednośladów i 300 mln samochodów korzystało z E20 bez potwierdzonych dowodów na powszechne uszkodzenia jednostek napędowych.
Administracja powołuje się również na dane producentów, z których ma wynikać, że nie odnotowano korozji, nadmiernego zużycia części ani skrócenia ich trwałości, nawet w pojazdach, które pierwotnie nie były projektowane pod E20. Minister transportu Nitin Gadkari przyznał jedynie, że w części starszych aut może pojawić się konieczność wymiany gumowych uszczelek i przewodów, jednak jego zdaniem można to wykonać podczas standardowego serwisu.
Producenci popierają zmiany, ale kierowcy chcą wyboru
Indyjski przemysł motoryzacyjny w większości wspiera decyzję rządu. Maruti Suzuki poinformowało, że testy paliwa E20 w samochodach przygotowanych do benzyny E10 nie wykazały powodów do niepokoju. Podobne stanowisko przedstawił Hero MotoCorp, którego dane serwisowe nie wskazują na większą liczbę usterek w pojazdach eksploatowanych na E20.
Do pojawiających się w internecie zarzutów odniosła się również Toyota India. Producent stwierdził, że jeden z szeroko komentowanych przypadków awarii był skutkiem zanieczyszczonego paliwa, a nie wyższej zawartości etanolu.
Mimo protestów i nacisków opozycji rząd nie zamierza wycofywać się z obranej strategii. Krytycy proponują pozostawienie na stacjach wyboru pomiędzy benzyną E10, E20 oraz paliwem bez dodatku etanolu, bez dodatkowych opłat dla kierowców. Ministerstwo ropy odpowiada jednak, że utrzymywanie kilku rodzajów benzyny w całym kraju oznaczałoby ogromne wyzwania logistyczne, wyższe koszty magazynowania oraz bardziej skomplikowane zarządzanie dostawami.
Europa również analizuje możliwość wprowadzenia E20
Dyskusja o benzynie E20 nie dotyczy wyłącznie Indii. Podobne rozwiązania są analizowane także w Europie. W Niemczech od kilku lat prowadzone są testy paliwa z 20-procentowym udziałem bioetanolu, w które zaangażowali się najwięksi producenci samochodów, m.in. Volkswagen, BMW i Mercedes. Badania mają odpowiedzieć na pytanie, jak wyższa zawartość etanolu wpływa na współczesne silniki oraz elementy układów paliwowych.
Również w Polsce trwają przygotowania do wdrożenia przepisów wynikających z unijnej dyrektywy RED III. Zakłada ona znaczące zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w transporcie do 2030 roku. Obecne regulacje nie przewidują wprowadzenia benzyny E20, jednak eksperci zwracają uwagę, że realizacja unijnych celów może w kolejnych latach oznaczać dalszy wzrost udziału biokomponentów w paliwach dostępnych na stacjach. Standardową benzyną w Polsce jest E10, w której zawartość bioetanolu nie może przekraczać 10 proc.











