Kierowca wjechał pod prąd na autostradę a później zaatakował policjantów
Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu zastosował trzymiesięczny areszt wobec 35-letniego obywatela Mołdawii. Mężczyzna w nocy z 5 na 6 listopada br. wjechał na autostradę A2 pod prąd, a następnie zaatakował interweniujących policjantów. Prokurator postawił mu kilka zarzutów.

W skrócie
- 35-letni obywatel Mołdawii wjechał pod prąd na autostradę A2 i doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem rodziny.
- Po wypadku sprawca stał się agresywny, próbował ukraść inne auto i zaatakował interweniujących policjantów.
- Mężczyźnie postawiono kilka zarzutów, w tym usiłowanie kradzieży i napaść na funkcjonariuszy, został aresztowany na trzy miesiące.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 listopada ok. godziny 01:30 przy Miejscu Obsługi Podróżnych Kozie Laski (powiat nowotomyski). Według ustaleń policji kierujący Oplem Astrą Mołdawianin zignorował znaki i wjechał na autostradę A2 pod prąd.
Mężczyzna próbował ukraść samochód
Kierujący przejechał kilkaset metrów, po czym czołowo zderzył się z Audi Q8, w którym znajdowała się trzyosobowa rodzina. Nikomu nic poważnego się nie stało, natomiast sprawca zaczął być agresywny i pobudzony, próbował też ukraść rzeczone Audi. Gdy na miejscu zjawili się policjanci, mężczyzna ich uderzył, a jednego z nich ugryzł w rękę.
W końcu obywatel Mołdawii został schwytany i trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu, o co wnioskował prokurator.
Sprawca mógł być pod wpływem narkotyków
Mężczyzna został również skierowany na badania toksykologiczne w związku z podejrzeniem, że mógł wcześniej zażyć substancje psychoaktywne.
Prokurator postawił mu zarzuty usiłowania kradzieży pojazdu, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia pasażerów Audi oraz policjantów, a następnie naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych. Grozi mu za to od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.










