Jest sposób na tańsze tankowanie. Wystarczy zastosować ten trik
Okazuje się, że nie ma większego problemu, żeby zatankować znacznie taniej niż podają ceny na pylonach stacji. Trzeba tylko wiedzieć, na którą stację i kiedy pojechać i mieć ze sobą smartfon. Oto sposoby na tańsze tankowanie na stacjach Orlen, BP i Moya.

Spis treści:
- Orlen przedłuża rabaty na paliwo do końca sierpnia
- Tańsze paliwo także na stacjach Moya express
- BP nadal oferuje zniżki na benzynę i diesla
- Największe sieci stacji paliw walczą o kierowców
Ceny, które każdego dnia kierowcy widzą na pylonach stacji paliw, są obecnie, w ramach pakietu CPN, określane odgórnie. Każdego dnia roboczego ceny paliw na kolejny dzień są ogłaszane przez resort energii, który wylicza je wg specjalnej formuły, uwzględniającej m.in. ceny hurtowe i marże stacji.
Są to ceny maksymalne, których nie wolno przekraczać. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by paliwo było sprzedawane taniej. I często jest, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać.
Orlen przedłuża rabaty na paliwo do końca sierpnia
Np. Orlen, który jest największym graczem na polskim rynku paliw, 12 marca wprowadził promocję, dzięki której taniej można tankować w weekendy. Początkowo miała ona zakończyć się 3 maja, ale później została wydłużona do 24 maja. Teraz koncern ogłosił, że rabaty będą dostępne aż do końca wakacji, do 30 sierpnia.
By zatankować taniej trzeba mieć zainstalowaną aplikację Vitay i aktywować kupon. Z zakupami z oferty pozapaliwowej za min. 5 zł rabat na paliwo wynosi 35 gr/l. Przy tankowaniu bez dodatkowych zakupów, po aktywacji kuponu rabat wyniesie 20 gr/l.
Rabatem objęte będzie 50 litrów paliwa w ciągu każdego weekendu.
Niższe ceny będą obowiązywać od piątku do niedzieli na wszystkich stacjach Orlen w Polsce. Spółka tłumaczy decyzję rosnącym zainteresowaniem klientów i okresem wakacyjnym, kiedy Polacy częściej ruszają w trasy.
W komunikacie podkreślono, że przedłużenie promocji "jest odpowiedzią na oczekiwania klientów, dla których wakacje to czas częstszych wyjazdów".
Tańsze paliwo także na stacjach Moya express
Na rabaty mogą liczyć również klienci sieci Moya. Firma poinformowała, że od 22 do 24 maja wybrane samoobsługowe stacje Moya express będą oferowały dodatkowe zniżki na paliwo.
Kierowcy korzystający z tej promocji otrzymają kod rabatowy obniżający cenę paliwa o 31 groszy na litrze. Oferta obejmie wybrane automatyczne stacje działające pod marką Moya express.
Moya od kilku lat dynamicznie rozwija swoją sieć w Polsce i należy dziś do największych graczy na rynku paliwowym. Według danych z końca marca firma miała już 536 stacji.
BP nadal oferuje zniżki na benzynę i diesla
Również BP kontynuuje swoją akcję rabatową. Promocja obowiązuje na wszystkich stacjach tej sieci w Polsce do 24 maja.
Kierowcy mogą otrzymać 35 groszy zniżki na litrze benzyny 95 lub oleju napędowego. Z kolei zniżka na gaz LPG wynosi 15 groszy za litr. Warunkiem jest aktywowanie kuponu w aplikacji mobilnej BP oraz jednorazowe tankowanie do 50 litrów paliwa. Limit tankowania to 50 litrów tygodniowo, w odróżnieniu od akcji Orlenu - tankować można w dowolnym dniu tygodnia, kupony odnawiają się co środę.
To kolejna odsłona promocji, która wcześniej obowiązywała od 11 marca do 5 maja. Sieć zdecydowała się jednak ją przedłużyć.
Największe sieci stacji paliw walczą o kierowców
Orlen pozostaje zdecydowanym liderem rynku paliwowego w Polsce. Według danych z lutego tego roku koncern posiadał 1962 stacje paliw w całym kraju.
Na drugim miejscu znajduje się BP, które pod koniec marca miało 575 stacji. Tuż za nim plasuje się Moya z siecią liczącą 536 punktów.









