W skrócie
- W wakacje ruch na drogach rośnie średnio o 15 proc., a w regionach wypoczynkowych wzrost ten przekracza 28 proc. względem średniej rocznej notowanej przez GDDKiA.
- Najbardziej obciążone odcinki znajdują się w aglomeracji warszawskiej, gdzie na drodze ekspresowej S8 każdego dnia przejeżdża blisko 200 tysięcy pojazdów.
- Największe problemy z płynnością ruchu występują często na drogach dojazdowych do kurortów, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne utrudnienia w serwisie GDDKiA.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Z raportu "Wakacyjne plany Polaków 2026" przygotowanego na zlecenie Małopolskiej Organizacji Turystycznej wynika, że 51,49 proc. osób planujących letni urlop zamierza spędzić go w Polsce. Największą popularnością cieszy się polskie wybrzeże, które wybrało 22,43 proc. respondentów. Z kolei 16,53 proc. planuje wypoczynek w innych regionach kraju, a 12,53 proc. wybiera góry. Natomiast wyjazd za granicę deklaruje 42,59 proc. badanych.
Latem ruch na drogach rośnie nawet o 30 proc. Najgorzej jest w regionach turystycznych
Rosnące natężenie ruchu w lipcu i sierpniu potwierdzają dane Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 przygotowanego przez GDDKiA, który przeprowadzany jest co pięć lat. W wakacje średni dobowy ruch na drogach krajowych wyniósł w minionym roku 17 042 pojazdy, podczas gdy średnia roczna osiągnęła 14 880 pojazdów na dobę, co przekłada się na wzrost o blisko 15 proc. Jeszcze większe różnice widać w regionach wypoczynkowych - w województwie zachodniopomorskim wakacyjny ruch był o 29,4 proc. wyższy niż średnia roczna, natomiast w warmińsko-mazurskim wzrost wyniósł 28,5 proc.

W Polsce stale rośnie liczba autostrad i dróg ekspresowych, które radzą sobie z coraz większą liczbą pojazdów. Największe problemy zaczynają się najczęściej po zjechaniu z dróg A i S, bo to właśnie lokalne skrzyżowania, ronda, sygnalizacje świetlne oraz wjazdy do popularnych miejscowości stają się największymi wąskimi gardłami.
Choć brzmi to paradoksalnie, wakacyjny ruch da się przewidywać nawet lepiej niż pogodę. Dzięki analizie danych można wcześniej wskazać miejsca największych obciążeń i podejmować decyzje ograniczające skutki korków
Największe korki tworzą się często przed samym celem podróży
Eksperci podkreślają, że kierowcy zbyt często skupiają się wyłącznie na głównej trasie i zapominają o końcowym odcinku podróży. To właśnie zjazdy z dróg ekspresowych, wjazdy do nadmorskich kurortów, górskich miejscowości czy popularnych mazurskich kurortów najczęściej powodują wielokilometrowe korki. Nawet niewielki wzrost liczby samochodów potrafi sparaliżować lokalne drogi projektowany z myślą o znacznie mniejszym natężeniu ruchu. Najlepszym tego przykładem jest Półwysep Helski, gdzie w sezonie letnim korki ustępują niemal wyłącznie nocą.
Przed wyjazdem warto zatem sprawdzić nie tylko trasę w nawigacji, ale również aktualne utrudnienia publikowane przez GDDKiA. Zalecamy także odpowiednio dobrać godzinę wyjazdu, ponieważ często wcześniejszy lub późniejszy start pozwala ominąć największą falę ruchu.
To najbardziej zatłoczone drogi w Polsce. Warszawa nie ma sobie równych
Najnowszy Generalny Pomiar Ruchu 2025 pokazuje, że najbardziej obciążone odcinki dróg znajdują się w aglomeracji warszawskiej. Niekwestionowanym liderem jest droga ekspresowa S8 pomiędzy węzłami Konotopa - Marki/al. Piłsudskiego, gdzie każdego dnia przejeżdża nawet 195 600 pojazdów. To najwyższy wynik spośród wszystkich dróg zarządzanych przez GDDKiA.

W czołówce znalazły się również:
- S2 Konotopa - Wał Miedzeszyński - 161 367 pojazdów na dobę,
- S7 Salomea - Opacz - 116 450 pojazdów,
- A2 Pruszków - Konotopa - 110 595 pojazdów,
- S8 Wypędy - Opacz - ponad 100 tys. pojazdów dziennie.
Nie tylko stolica. Te trasy w Polsce również są mocno obciążone
Poza Warszawą największy ruch notowany jest na Śląsku, w Małopolsce oraz w Trójmieście. Do najbardziej zatłoczonych tras należą:
- A4 Katowice Mikołowska - Katowice Murckowska - 99 196 pojazdów na dobę,
- S6 - Obwodnica Trójmiasta - od 94 088 do 99 479 pojazdów,
- S86 Katowice - Sosnowiec,
- A4 w Krakowie.
Generalny Pomiar Ruchu pokazuje również, że przybywa odcinków z bardzo dużym natężeniem ruchu. Łączna długość dróg, po których przejeżdża ponad 100 tys. pojazdów dziennie, wzrosła z 38 do 55 kilometrów. Coraz więcej jest także tras, którymi przejeżdża ponad 40 tys. pojazdów na dobę. Jednym z największych wzrostów może pochwalić się warszawska trasa S2, gdzie po oddaniu kolejnych odcinków ruch zwiększył się nawet o 230 proc. względem poprzedniego pomiaru.












