Jesienią parkingi przy lasach szybko się zapełniają, a kierowcy w poszukiwaniu miejsca do pozostawienia samochodu zapuszczają się coraz dalej. Wjazd w leśną drogę może jednak skończyć się mandatem. Co ważne, kierowcy nie musi zatrzymać patrol Straży Leśnej. Wystarczy, że samochód zarejestruje ustawiona w lesie kamera.
Fotopułapki pilnują kierowców w lasach. Trwa akcja "Jesień 26"
Jak poinformowała Interię Regina Klimaszewska, rzecznik prasowy Lasów Państwowych, od 14 września do 18 października w całym kraju trwa akcja Straży Leśnej "Jesień 26". Strażnicy prowadzą wzmożone działania prewencyjne i kontrolne, zwracając szczególną uwagę m.in. na nielegalny ruch pojazdów silnikowych.
Uspokajamy - działania Straży Leśnej nie są wymierzone w grzybiarzy. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa amatorom leśnych wycieczek i ochronę środowiska, otwiera się w nowym oknie. Problem w tym, że wielu miłośników grzybobrania zapuszcza się swoimi pojazdami w głąb lasów, a kary w takim przypadku mogą być bardzo dotkliwe.
Przykładowo - na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie przez dwa pierwsze tygodnie trwania akcji "Jesień 2026" wystawiono 65 mandatów z art. 161 Kodeksu wykroczeń na łączną kwotę 7850 zł. Kolejne 104 osoby zostały pouczone. Lasy Państwowe informują, że chodziło głównie o nieuprawnione wjazdy na tereny leśne, w tym obszary chronione i piesze szlaki turystyczne.
Ukryte kamery w lasach. Sypią się mandaty
Narzędziami wykorzystywanymi przez strażników są m.in. kamery i fotopułapki. Dzięki nim kierowca może zostać ukarany mandatem za wjazd do lasu, nawet jeśli w czasie swojej wycieczki nie spotkał strażnika leśnego.
Fotopułapki i kamery leśne są jednym z narzędzi wykorzystywanych przez Straż Leśną. W ramach akcji "Jesień 26" służą m.in. do rozpoznawania skali problemu, identyfikowania miejsc szczególnie narażonych na szkodnictwo oraz lepszego planowania patroli i działań kontrolnych. Mogą również pomóc w ustaleniu okoliczności konkretnego zdarzenia
Jak wyjaśniają Lasy Państwowe, przepisy pozwalają na nałożenie mandatu również w sytuacji, gdy wykroczenie zostało stwierdzone za pomocą urządzenia rejestrującego, a sprawcy nie złapano na gorącym uczynku. Warunkiem jest ustalenie personaliów osoby, która popełniła wykroczenie.
Fotopułapka nagrała samochód. Właściciel może dostać wezwanie
Jeśli zapis z kamery czy fotopułapki pozwala zidentyfikować pojazd, Straż Leśna może "rozpocząć czynności zmierzające do ustalenia osoby siedzącej za kierownicą". W efekcie właściciele pojazdów często otrzymują wezwania do nadleśnictwa, a Straż Leśna zwraca się do nich o wskazanie osoby, której powierzono pojazd.
Zgodnie z polskimi przepisami właściciel lub posiadacz ma obowiązek udzielić takiej informacji na żądanie uprawnionego organu. Wyjątek dotyczy sytuacji, w której pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu właściciel nie mógł zapobiec.
Brak zakazu? To nie znaczy, że można wjechać do lasu
Wielu zmotoryzowanych nieświadomie naraża się na mandat za wjazd do lasu, nie mając świadomości, że polskie przepisy są w tej kwestii bardzo surowe. Zgodnie z art. 29 ustawy o lasach na drogę leśną można wjechać samochodem lub innym pojazdem mechanicznym wyłącznie wówczas, gdy została ona oznakowana jako udostępniona dla ruchu.
Mówiąc prościej, dróg prowadzących w głąb lasu nie muszą poprzedzać żadne zakazy wjazdu. Brak szlabanu czy znaku zakazującego ruchu nie oznacza wcale, że daną drogą można legalnie poruszać się samochodem. Pojazdem mechanicznym można wjechać na taki odcinek, wyłącznie jeśli został on "udostępniony dla ruchu". W praktyce oznacza to np. drogowskaz podający odległość i nazwę miejscowości, do której prowadzi dana droga. Brak takiego oznakowania powinien być dla kierowcy jasnym sygnałem, że na daną drogę nie można wjechać samochodem, motocyklem czy np. quadem.
Podobnie jest z pozostawieniem auta. Postój na drodze leśnej jest dozwolony wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych i odpowiednio oznakowanych. Kierowca może więc narazić się na karę nie tylko za samą jazdę po niedostępnej dla ruchu drodze, ale również za pozostawienie samochodu w niewłaściwym miejscu.
Nawet 500 zł mandatu za wjazd do lasu
Nieuprawniony wjazd samochodem, motocyklem czy motorowerem do lasu lub pozostawienie pojazdu w miejscu do tego nieprzeznaczonym stanową wykroczenie z art. 161 Kodeksu wykroczeń. Oznacza to, że Straż Leśna ma prawo nakładać za nie grzywny w drodze mandatu karnego.
Maksymalna wysokość grzywny w postępowaniu mandatowym wynosi co do zasady 500 zł. Jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna za wykroczenie z art. 161 k.w. może wynieść do 5000 zł, ponieważ art. 161 nie przewiduje własnej, wyższej górnej granicy, a ogólna granica grzywny określona w art. 24 k.w. wynosi 5000 zł
Strażnicy mają przy tym znacznie szersze uprawnienia niż tylko wystawianie mandatów. Mogą m.in. legitymować osoby podejrzane o popełnienie wykroczenia, a w przewidzianych prawem przypadkach zatrzymywać i kontrolować środki transportu na obszarach leśnych i w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Na podstawie odpowiedniego upoważnienia mogą również wykonywać kontrolę ruchu drogowego na terenie lasu.
Akcja "Jesień 26" potrwa do 18 października. Straż Leśna prowadzi działania o różnych porach dnia, również w dni wolne, a ich intensywność jest dostosowywana do miejsc, w których najczęściej dochodzi do łamania przepisów.












