Izera do kosza. Minister: Tworzymy tę historię od nowa
Trzy modele samochodów elektrycznych powstawać mają w Jaworznie w ramach polskiego hubu elektromobilności finansowanego ze środków KPO. W miejsce niedoszłej Izery pojawić ma się zupełnie nowa polska marka, której auta trafiać mają na rynki UE. Pierwsze polskie samochody elektryczne z Jaworzna wyjechać mają na drogi w 2029 roku.

W skrócie
- Izera już nie będzie kontynuowana, a samochody produkowane mają być pod nową marką nawiązującą do polskiej tradycji.
- Budowa fabryki elektrycznych samochodów w Jaworznie ruszy na przełomie marca i kwietnia 2027 roku, a pierwsze pojazdy mają wyjechać z zakładu w 2029 roku.
- Plany zakładają produkcję trzech modeli, wykorzystanie minimum połowy podzespołów z Polski oraz zatrudnienie setek inżynierów w dziale badań i rozwoju.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska u Gospodarki Wodnej podpisano dziś umowę na dofinansowanie polskiego hubu elektromobilności kwotą 4,5 mld zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy budowy w Jaworznie utworzonego przez ElectroMobility Poland S.A. Przy okazji poznaliśmy też kilka szczegółów dotyczących mających powstawać w Polsce samochodów elektrycznych "nowej europejskiej marki".
Izera do kosza. "Tworzymy tą historię od nowa"
Pewne jest, że Izera to już przeszłość. Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, poinformował, że samochody oferowane będą pod nową marką, która musi spełniać szereg konkretnych wymogów: nawiązywać do polskiej tradycji, wpisywać się w koncept strategiczny, wizerunkowy i promocyjny. Nie wykluczył też, że - w nawiązaniu do tradycji - na nazwę nowej marki może zostać ogłoszony konkurs.
Balczun stwierdził, że Izera, która "nigdy nie wyszła poza stadium makiety", jest obecnie symbolem "niezbyt udanych działań", które - według różnych szacunków pochłonęły między 600 a 800 mln zł. W jego opinii pozyskanie nowego partnera strategicznego - tajwańskiego giganta technologicznego Foxconn - i podpisana właśnie umowa na finansowanie to zupełnie nowa jakość i historyczny moment dla Polski i spółki Elektromobility Poland.
Tworzymy tę historię od nowa
Konferencja prasowa przy okazji podpisania historycznej umowy między ElectroMobilityPoland a NFOŚiGW przyniosła też odpowiedzi na kilka ważnych kwestii dotyczących samych pojazdów.
Kiedy ruszy polska fabryka samochodów elektrycznych w Jaworznie?
Jak tłumaczył prezes EMP - Cyprian Gronkiewicz - prace budowlane nad budową fabryki w Jaworznie ruszą na przełomie marca i kwietnia 2027 roku. Początkowo nowy polski zakład zatrudniać ma około 1200-1300 osób związanych z samą tylko produkcją (bez kadry inżynierskiej i zarządzającej). W 2030 roku pracowników produkcyjnych będzie około 2 tys. w kolejnym roku - między 2,5 a 3 tys.
Początkowe zdolności fabryki w Jaworznie, które mają zostać osiągnięte w maksymalnie dwa lata od rozruchu, to 100 tys. pojazdów rocznie. Gronkiewicz zdradził również, że już na etapie budowy i porozumienia z partnerem strategicznym zakładana jest możliwość szybkiego skalowania produkcji do 400 tys. pojazdów rocznie.
Jakie będą polskie samochody elektryczne? Trzy nowe modele
Prezes EMP przyznał, że firma planuje uruchomienie produkcji trzech modeli, które mają się wpisywać w aktualne trendy rynkowe. Wśród nich będą więc suvy z segmentu B i C, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród europejskich nabywców.
Plany EMP wpisują się też w założenia europejskiego planu Industrial Accelerator Act. Aż 70 proc. komponentów pojazdów stanowić ma tzw. "local content", czyli podzespoły produkowane przez europejskie fabryki. Przynajmniej połowa z podzespołów użytych do budowy aut ma być produkowana w Polsce.
W samym zakładzie w Jaworznie funkcjonować mają m.in. spawalnia i lakiernia. Z fabryki wyjeżdżać będą kompletne pojazdy, co oznacza, że w Jaworznie do pojazdów trafiać też będą silniki elektryczne czy akumulatory. Montaż tych ostatnich, w pewnym zakresie, ma być realizowany w polskim zakładzie - szczegóły porozumienia z Foxconn pozostają tajemnicą.
Sami zaprojektujemy kolejne generacje? Foxconn nadzieją polskiej motoryzacji
Z polskiego puntu widzenia najważniejszy jest transfer technologii. Już w 2029 roku w dziale R&D (badania i rozwój) ma być zatrudnionych około 360 inżynierów pracujących wspólnie z przedstawicielami Foxconn. W 2034 roku zatrudnienie w dziale R&D wynosić ma już około 560 osób. Gronkiewicz podkreśla, że negocjowane przez długie miesiące porozumienie z partnerem strategicznym zapewnia przede wszystkim transfer technologii. Nowa polska marka, której produkty mają być eksportowane na inne europejskie rynki, zyskać ma przede wszystkim kompetencje do opracowywania i wdrażania do produkcji kolejnych generacji elektrycznych aut.
Zgodnie z najnowszymi planami EMP pierwsze polskie samochody elektryczne wyjechać mają z fabryki EMP w Jaworznie w 2029 roku.









