W skrócie
- Nastolatek na crossowym motocyklu uciekał przed policją, łamiąc liczne przepisy ruchu drogowego.
- Podczas pościgu stwarzał poważne zagrożenie dla pieszych i kierowców na ulicach Piaseczna.
- Ostatecznie został zatrzymany przez funkcjonariuszy i grozi mu nawet 5 lat więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Podczas patrolu na terenie gminy Piaseczno funkcjonariusz piaseczyńskiego Wydziału Ruchu Drogowego dostrzegł młodego mężczyznę jadącego motocyklem typu cross. Pojazd nie posiadał tablic rejestracyjnych, a kierujący nie miał na głowie kasku ochronnego. Funkcjonariusz natychmiast wydał polecenie zatrzymania pojazdu, jednak młody kierowca, zamiast się podporządkować, zdecydował się na desperacką ucieczkę, kontynuując swoją niebezpieczną jazdę ulicami miasta.
W trakcie ucieczki nie liczył się z nikim
Motocyklista nie zważał na innych uczestników ruchu ani na obowiązujące przepisy. Podczas swojej szaleńczej przejażdżki popełniał kolejne poważne wykroczenia: poruszał się chodnikiem, lekceważył linie i oznaczenia poziome, wyprzedzał tuż przed przejściami dla pieszych, ignorował czerwone światło na sygnalizatorze, wymuszał pierwszeństwo pieszym i rowerzystom, a nawet wjeżdżał na wyznaczone drogi rowerowe. Każdy jego ruch stwarzał realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych. Jedynym celem siedemnastolatka była ucieczka, przy czym nie zważał na ryzyko, jakie stwarzał swoją niebezpieczną jazdą.
Myślał, że przechytrzył policjantów. Rzeczywistość go zaskoczyła
W trosce o pieszych i kierowców policjant w pewnym momencie podjął decyzję o przerwaniu pościgu, aby nie narażać nikogo na niebezpieczeństwo. Młody motocyklista najpewniej był przekonany, że dzięki swojej brawurowej jeździe udało mu się oszukać funkcjonariuszy i uniknąć kary. Szybko jednak przekonał się, że jego plan był złudny - kilka dni później do drzwi jego mieszkania zapukali funkcjonariusze z piaseczyńskiego Wydziału Kryminalnego.
Młodzieńcowi grozi 5 lat pozbawienia wolności
Siedemnastolatek był ewidentnie zaskoczony i w tym momencie zaczął rozumieć, że wpadł w poważne tarapaty. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzut karnego niezatrzymania się do kontroli drogowej, za który grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo odpowie za wszystkie wykroczenia popełnione podczas swojej desperackiej ucieczki.












