Groźny wypadek w Markach, autobus przewrócił się po zderzeniu z BMW. Jest wideo
BMW wjechało w autobus komunikacji miejskiej w Markach pod Warszawą. Wideo z samochodu świadka potwierdza: rozpędzone auto wjechało na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Zdarzenie miało miejsce w piątek, 3 kwietnia około godziny 16:30. Na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Lisa-Kuli białe BMW uderzyło w skręcający w lewo autobus komunikacji miejskiej. W wyniku zderzenia autobus przewrócił się na bok, ucierpiało 8 osób podróżujących autobusem, zostały przetransportowane do szpitala. Według wstępnych informacji ich obrażenia nie zagrażają życiu, jednak część z nich wymagała hospitalizacji po przewróceniu się pojazdu.
Młodszy asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z Polsat News potwierdził, że kierujący BMW nie dostosował się do sygnalizacji świetlnej.
Nagranie z miejsca wypadku: BMW wjechało na czerwonym świetle
Dziś na facebookowym fanpage'u serwisu miejskireporter.pl opublikowano materiał z miejsca zdarzenia, nagrany przez kamerę pojazdu, który bez problemu zatrzymał się na skrzyżowaniu. Widać na nim, że nie ma mowy nawet o tzw. "późnym zielonym" - rozpędzone BMW wjechało na skrzyżowanie kilka sekund po tym, jak nad drogą zapaliło się czerwone światło, a autobus miejski rozpoczął manewr skrętu. To oznacza, że kierowca nie tyle "nie zdążył zahamować", co zignorował sygnalizację w momencie, gdy inni uczestnicy ruchu już legalnie wjeżdżali na skrzyżowanie.
Dlaczego autobus się przewrócił? Kluczowy moment uderzenia
Uderzenie nastąpiło w boczną część autobusu, czyli w najbardziej wrażliwy punkt pojazdu tej wielkości. W takich sytuacjach nawet relatywnie niewielka różnica prędkości wystarcza, by kilkunastotonowy autobus stracił stabilność i przewrócił się na bok.
Kierowca BMW trzeźwy, policja analizuje przebieg wypadku
Kierowca BMW nie doznał znaczących obrażeń. Został przebadany na obecność alkoholu - był trzeźwy. Takiemu samemu badaniu poddano też prowadzącego autobus i w jego przypadku również policja nie miała zastrzeżeń.
Jakie konsekwencje grożą za spowodowanie wypadku drogowego
Policja będzie teraz szczegółowo analizować przebieg zdarzenia, ale w takich przypadkach kierowcy może grozić odpowiedzialność za spowodowanie wypadku drogowego. Jeżeli obrażenia poszkodowanych okażą się poważne, konsekwencje mogą obejmować nie tylko wysoką grzywnę, ale również utratę prawa jazdy, a nawet karę pozbawienia wolności.
Mieszkańcy alarmują: "to autostrada w środku miasta"
Pod wpisem Jacka Krycha, burmistrza miasta Marki pojawiło się kilkadziesiąt wpisów komentujących sytuację na skrzyżowaniu. Mieszkańcy nazywają tę drogę "autostradą w środku miasta", zwracają uwagę, że obowiązującego tam ograniczenia do 50 km/h nie przestrzega niemal nikt. Wskazują też, że to nie pierwszy groźny wypadek w tym miejscu, a szeroka, wielopasmowa arteria sprzyja rozwijaniu wysokich prędkości mimo miejskiego charakteru drogi.
Nagranie jasno pokazuje, że w tym przypadku nie zawiodła infrastruktura ani warunki drogowe - zawiodła decyzja jednego kierowcy, której skutki odczuli pasażerowie komunikacji miejskiej.







