GM śledził kierowców i sprzedawał ich dane. Milionowe kary
General Motors zapłaci 12,75 mln dolarów kary w ramach ugody z władzami Kalifornii. To efekt dochodzenia dotyczącego nielegalnej sprzedaży zbieranych przez producenta pojazdów danych firmom ubezpieczeniowym. Według informacji kalifornijskiej prokuratury koncern motoryzacyjny miał zarobić w ten sposób ponad 20 mln dolarów.

W skrócie
- General Motors zapłaci 12,75 mln dolarów kary po dochodzeniu dotyczącym nielegalnej sprzedaży danych kierowców firmom ubezpieczeniowym.
- Firma przekazywała ubezpieczycielom szczegółowe informacje o użytkownikach, takie jak nazwiska, numery telefonów, adresy oraz dane o lokalizacji i zachowaniach za kierownicą.
- W latach 2016-2024 General Motors rejestrował i sprzedawał dane o prędkości oraz gwałtownym hamowaniu kierowców, mimo zakazu wykorzystywania ich do kalkulacji składek ubezpieczeniowych w Kalifornii.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowoczesne samochody to w zasadzie zaawansowane komputery, które niejako tylko przy okazji oferują możliwość przemieszczania się w przestrzeni. Daje to producentom pojazdów zupełnie nowe możliwości dotyczące usług cyfrowych - począwszy od streamingu, przez wyświetlanie i personalizację reklam, na abonamentach za konkretne usługi (np. adaptacyjny tempomat) kończąc.
Okazuje się jednak, że zakres ewentualnej monetyzacji wynikający ze stałej łączności cyfrowej nowoczesnych pojazdów jest niemal nieograniczony. Można np. zbierać wrażliwe dane o zachowaniach kierujących i sprzedawać te informacje firmom zewnętrznym.
GM zapłaci 12 mln dolarów kary. Sprzedawał dane kierowców
Jak informuje agencja Reuters, General Motors zawarło właśnie wstępną ugodę z władzami stanu Kalifornia, która zakłada 12,75 mln dolarów kar cywilnych. Oprócz tego umowa ogranicza zakres wykorzystywania zbieranych przez GM danych dotyczących kierowania pojazdami i zakaz ich sprzedaży podmiotom trzecim oraz przewiduje pięcioletni zakaz sprzedaży danych osobowych.
Chodzi o informacje zbierane o kierowcach w ramach łączności OnStar korzystającej z pokładowego modułu komórkowego GPS zintegrowanego z magistralą CAN samochodu. Dzięki niemu użytkownicy mogą np. korzystać ze specjalnej aplikacji do łączności z pojazdem, wezwać pomoc w razie wypadku czy całodobowo kontaktować się z assistance.
General Motors sprzedało dane kierowców z Kalifornii bez ich wiedzy lub zgody i pomimo licznych oświadczeń uspokajających kierowców, że tego nie zrobi. Ta skarbnica informacji zawierała precyzyjne i osobiste dane o lokalizacji, które mogłyby zidentyfikować codzienne nawyki i ruchy Kalifornijczyków
Jak wynika z ustaleń władz Kalifornii, General Motors miał odsprzedawać zebrane od użytkowników dane brokerom ubezpieczeniowym. Zakres przekazywanych informacji był bardzo szeroki. Obejmować miał m.in.:
- nazwiska właściciel pojazdów,
- numery telefonów,
- adresy domowe.
Koncern - zapewne na potrzeby oceny ryzyka ubezpieczeniowego - miał też przekazywać pośrednikom szczegółowe lokalizacje - obszary, po których poruszali się konkretni właściciele pojazdów a nawet miejsca parkowania aut.
Twoje auto wie o tobie wszystko. Dane wrażliwe cennym towarem
Z ustaleń stanowych śledczych wynika, że General Motors od 2016 do 2024 roku rejestrował też dane dotyczące prędkości i gwałtownego hamowania. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dane miały trafiać do ubezpieczycieli, którzy korzystali z nich do kalkulacji składek, mimo że prawo stanowe Kalifornii wyraźnie zakazuje stosowania takich praktyk.
Warto pamiętać, że podobne funkcjonalności mają dziś wszystkie nowe auta sprzedawane na terenie Unii Europejskiej. Już od kwietnia 2018 roku na liście obowiązkowego wyposażenia nowych samochodów sprzedawanych w UE musi się znajdować system automatycznego powiadamiania służb ratunkowych o wypadku eCall, który - podobnie jak system OnStar General Motors, bazuje na łączności GSM.
Od 2021 roku producenci samochodów osobowych w UE zobowiązani są też do monitorowania i raportowania Komisji Europejskiej emisji CO2 z ich pojazdów, do czego - w przeważającej większości - wykorzystują właśnie wbudowane w pojazdy moduły GSM.









