W skrócie
- Mercedes poinformował o spadku zysków i marży w 2025 i 2026 roku.
- Główne problemy firmy to rosnące koszty, cła oraz trudna sytuacja na rynku chińskim.
- Firma planuje dalsze cięcia kosztów, redukcję zatrudnienia i wprowadzenie nowych modeli.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mercedes ogłosił swoje wyniki finansowe za 2026 rok. Są one złe, gorsze od oczekiwań analityków, na co od razu zareagowała giełda.
Niemiecki producent przyznał wprost, że przed firmą bardzo wymagający czas. Przyczyną kłopotów są rosnące koszty, problemy ze sprzedażą w Chinach oraz globalne cła.
Marża Mercedesa w dół, prognozy na 2026 rok niepokoją
W dziale samochodów osobowych sytuacja wygląda gorzej niż wcześniej. W 2026 roku marża ma wynieść od 3 do 5 proc, gdy w 2025 roku było to 5 proc, a kilka lat temu - niemal 10 proc.
Inwestorzy szybko zareagowali na te informacje, akcje Mercedesa od razu po ogłoszeniu wyników spadły o 3,7 proc.
Zysk spadł o ponad połowę. Cła kosztowały miliard euro
Na poziomie całej grupy wyniki również są słabsze. W 2025 roku zysk operacyjny spadł o ponad połowę, do 5,8 mld euro. To mniej, niż spodziewali się analitycy, którzy prognozowali około 6,6 mld euro.
Jedną z przyczyn spadku zysków są cła, które kosztowały firmę około 1 mld euro. Do tego doszły problemy na rynku chińskim oraz niekorzystne kursy walut. Chiny są dla Mercedesa jednym z najważniejszych rynków, ale konkurencja jest tam dziś wyjątkowo silna.
Przychody w 2025 roku wyniosły 132,2 mld euro. W 2026 roku firma spodziewa się podobnego poziomu sprzedaży, jednocześnie zapowiada wyraźną poprawę wyniku operacyjnego w porównaniu z 2025 rokiem. Kluczem do tego ma być cięcie kosztów.
Cięcia kosztów i mniejsza produkcja
Mercedes-Benz zapowiada dalsze oszczędności. Firma mówi o "nieustępliwej dyscyplinie kosztowej", czyli po prostu o bardzo dokładnym pilnowaniu wydatków. Celem jest powrót do marży na poziomie 8-10 proc.
Już w 2025 roku rozpoczęto redukcję zatrudnienia, aby zmniejszyć koszty stałe. Te działania mają być kontynuowane. Producent chce też uprościć produkcję i lepiej wykorzystać swoje fabryki. Większą rolę ma odgrywać zakład na Węgrzech, na którym firma chce się mocniej skupić. Jego przewaga nad niemieckimi zakładami polega na znacznie niższych kosztach pracy.
Równolegle planowane są nowe modele. Mercedes liczy na to, że świeża oferta przyciągnie klientów i pozwoli poprawić wyniki bez podnoszenia cen.
Problemy w Chinach i niepewna sytuacja na świecie
Rynek chiński jeszcze niedawno był dla marek premium maszynką do zarabiania pieniędzy. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Konkurencja jest ostra, ceny są pod presją, a klienci coraz częściej wybierają lokalne marki.
Do tego dochodzą globalne napięcia handlowe i cła, które zwiększają koszty produkcji i sprzedaży. Dla Mercedesa oznacza to konieczność szybkiego reagowania i dostosowywania planów do zmieniającej się sytuacji.
Co dalej z Mercedesem?
Mercedeswchodzi w okres dużych zmian. Spadek marży do 3-5 proc. w 2026 roku pokazuje, że łatwe czasy się skończyły. Firma musi jednocześnie ciąć koszty, wprowadzać nowe modele i walczyć o klientów na coraz trudniejszych rynkach.
Plan jest ambitny: utrzymać sprzedaż na podobnym poziomie, poprawić wynik operacyjny i w kolejnych latach wrócić do marży rzędu 8-10 proc. Czy to się uda? Najbliższe lata pokażą, czy oszczędności i nowe modele wystarczą, by przywrócić dawną siłę niemieckiej marki.












