Jeszcze niedawno wydawało się, że europejski rynek samochodów z wtyczką wyraźnie hamuje. Producenci ograniczali część planów, klienci ostrożniej podchodzili do zakupu elektryków, a w wielu krajach dyskutowano o skuteczności dopłat. Najnowsze dane pokazują jednak, że popyt nie zniknął - zmieniła się jedynie jego struktura. W Polsce widać to szczególnie wyraźnie, bo klienci coraz częściej wybierają napęd łączący możliwość jazdy na prądzie z obecnością silnika spalinowego.
Europa napędza światową sprzedaż aut na prąd
Według danych firmy analitycznej Benchmark Mineral Intelligence w czerwcu 2026 roku na świecie zarejestrowano około 2 mln samochodów całkowicie elektrycznych i hybryd plug-in. To o 7 proc. więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.
Największy wzrost odnotowano w Europie. Liczba rejestracji BEV i PHEV zwiększyła się o 31 proc. rok do roku i osiągnęła około 530 tys. egzemplarzy. Był to najlepszy czerwiec w historii europejskiego rynku samochodów z wtyczką.
Europa odpowiadała więc za ponad jedną czwartą światowych rejestracji takich pojazdów. Benchmark Mineral Intelligence określił nasz kontynent jako główny motor obecnego wzrostu elektromobilności.
W Chinach i Ameryce Północnej sprzedaż spada
Europejski rekord kontrastuje z wynikami dwóch pozostałych dużych rynków. W Chinach liczba rejestracji samochodów elektrycznych i hybryd plug-in spadła w czerwcu o 11 proc. rok do roku, do około miliona egzemplarzy.
Spadek o 13 proc. zanotowano również w Ameryce Północnej. Benchmark Mineral Intelligence wiąże ten wynik m.in. z zakończeniem federalnych ulg podatkowych na zakup samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych.
Mimo słabszych rezultatów w Chinach i Ameryce Północnej światowy rynek urósł czwarty miesiąc z rzędu. W całej pierwszej połowie 2026 roku liczba rejestracji BEV i PHEV była o 2 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Dlaczego sprzedaż aut z wtyczką rośnie w Europie?
Za poprawą europejskich wyników stoi kilka czynników. W części państw nadal obowiązują dopłaty, ulgi podatkowe i preferencje dla użytkowników samochodów elektrycznych. Producenci rozszerzają jednocześnie ofertę tańszych modeli i stosują rabaty, które pomagają im realizować cele dotyczące emisji CO2.
Znaczenie mają również wysokie ceny benzyny i oleju napędowego. Według Benchmark Mineral Intelligence część samochodów zamówionych po wzroście cen paliw na początku konfliktu na Bliskim Wschodzie została dostarczona klientom właśnie w czerwcu.
Europejski wynik nie oznacza jednak, że sprzedaż rośnie jednakowo we wszystkich państwach ani że kierowcy wybierają wyłącznie auta całkowicie elektryczne. Dane obejmują także hybrydy plug-in, które mogą pokonywać krótsze dystanse na energii z akumulatora, ale podczas dłuższej trasy korzystają z silnika spalinowego.
Polacy nie rezygnują z silnika spalinowego
Tę różnicę szczególnie dobrze widać w Polsce. W czerwcu liczba rejestracji nowych elektrycznych samochodów osobowych spadła o blisko 20 proc. rok do roku. Zarejestrowano około 3 tys. takich pojazdów.
Wynik całego rynku aut z wtyczką jest jednak znacznie lepszy, ponieważ szybko rośnie zainteresowanie hybrydami plug-in. W pierwszej połowie 2026 roku w Polsce zarejestrowano blisko 27 tys. PHEV. To już 78,2 proc. wyniku osiągniętego w całym 2025 roku, gdy zarejestrowano 34 137 takich samochodów.
Dla porównania, w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku na polskie drogi wyjechało około 16,5 tys. nowych samochodów całkowicie elektrycznych. Hybrydy plug-in miały więc nad nimi przewagę wynoszącą ponad 10 tys. egzemplarzy.
Łącznie w pierwszym półroczu Polacy zarejestrowali około 43,5 tys. nowych samochodów osobowych ładowanych z gniazdka. Zdecydowaną większość - ponad 60 proc. - stanowiły właśnie hybrydy plug-in.
Hybrydy plug-in wyprzedziły diesle i auta z LPG
Skala wzrostu sprawiła, że PHEV-y stały się już trzecim najpopularniejszym rodzajem napędu na polskim rynku nowych samochodów. Wyprzedziły diesle, samochody całkowicie elektryczne oraz fabrycznie wyposażone w instalację LPG.
Więcej klientów wybierało jedynie klasyczne hybrydy oraz samochody benzynowe. Jeszcze niedawno hybrydy plug-in stanowiły niewielką część rynku, kojarzoną głównie z drogimi modelami klasy premium. Obecnie coraz większą część sprzedaży generują popularniejsze cenowo SUV-y.
Miesięczne wyniki pokazują, jak szybko zmieniła się sytuacja. W styczniu zarejestrowano 2830 hybryd plug-in, a w lutym 3617. W marcu liczba rejestracji po raz pierwszy przekroczyła 5 tys. egzemplarzy. Podobny wynik utrzymał się w kwietniu, a w maju zarejestrowano 4601 takich samochodów.
Polacy chcą jeździć na prądzie, ale bez ryzyka
Wyniki sugerują, że wielu polskich klientów jest zainteresowanych jazdą na energii elektrycznej, ale nie chce całkowicie uzależniać się od publicznych ładowarek. Hybryda plug-in pozwala na codzienne dojazdy na prądzie, o ile kierowca regularnie ładuje akumulator, a podczas dłuższej podróży wykorzystuje silnik spalinowy.
Nie oznacza to, że PHEV zawsze będzie oszczędniejszy od samochodu benzynowego czy klasycznej hybrydy. Korzyści zależą od sposobu eksploatacji. Auto regularnie ładowane i używane głównie na krótkich dystansach może zużywać niewiele paliwa. Bez ładowania staje się natomiast ciężkim samochodem spalinowym, który wozi niewykorzystywany akumulator.










