Emeryt kupił w salonie bezwypadkowe Audi. Dostał złom za 127 tys. zł

Starszy mężczyzna przy czarnym Audi z widocznym uszkodzeniem maski; wstawka wnętrza z wystrzelonymi poduszkami.
Pan Piotr kupił "bezwypadkowe" używane Audi w polskim salonie. Auto miało szkodę całkowitą w NiemczechPaweł RygasINTERIA.PL

W skrócie

  • Pan Piotr kupił roczne Audi A6 z salonu za 127 tys. zł jako "bezwypadkowe", które w rzeczywistości miało w Niemczech orzeczoną szkodę całkowitą i było po poważnej kolizji.
  • Próby wyjaśnienia sprawy przez pana Piotra doprowadziły do postępowań prokuratorskich i sądowych oraz interwencji władz Poznania, ale postępowania były umarzane, a procesy trwają latami.
  • Samochód po kilku latach stoi nieruchomo, nie może poruszać się po drogach, a właściciel do dziś prowadzi spór prawny z dealerem i urzędem o odpowiedzialność i unieważnienie rejestracji.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Bezwypadkowe Audi po szkodzie całkowitej w Niemczech

Wnętrze samochodu z wystrzelonymi poduszkami powietrznymi po stronie kierowcy i pasażera, widoczna konsola środkowa z dźwignią zmiany biegów oraz lekko zamglona szyba przednia.
Zdjęcia samochodu pana Piotra po szkodzie w Niemczech / fot. Europejski Rejestr Pojazdówmateriał zewnętrzny

Auto za 127 tys. zarejestrowane "przez pomyłkę"

Mocno uszkodzony przedni lewy bok ciemnego samochodu z wgniecionym błotnikiem, widocznym uszkodzeniem maski i felgi, częściowo odsłonięty silnik.
Zdjęcia Audi A6 pana Piotra po szkodzie w Niemczech / fot. Europejski Rejestr Pojazdówmateriał zewnętrzny

Bezwypadkowa okazja z salonu, czyli powypadkowy złom za 127 tys. zł

Zniszczony przód samochodu z widocznym uszkodzonym zawieszeniem i odsłoniętym silnikiem, leżące wokół fragmenty karoserii oraz liście na kostce brukowej.
Zdjęcia Audi A6 pana Piotra po szkodzie całkowitej w Niemczech / fot. Europejski Rejestr Pojazdówmateriał zewnętrzny
Sędzia stwierdziła brak znamion przestępstwa, a fakt niewiedzy Porsche Inter Auto, co do złego stanu pojazdu uzasadniła wysoką ceną, 110 tys. zł, jaką PIA zdecydowała się zapłacić za pojazd
tłumaczy zrezygnowany pan Piotr.
Umowa kupna-sprzedaży używanego samochodu marki BMW zawierająca dane pojazdu, w tym numer rejestracyjny, numer VIN i rocznik oraz adnotację o braku informacji dotyczących wypadkowości pojazdu na podstawie urzędowych rejestrów.
Faktura zakupu powypadkowego auta w Niemczech - urzędnik nie zauważył adnotacji o szkodziemateriał zewnętrzny

Emeryt kontra system. Nie ma pieniędzy, nie ma winnych. Jest auto-nieruchomość

Samochód osobowy z poważnie uszkodzonym przodem, z widocznym silnikiem oraz elementami karoserii wygiętymi i odkształconymi wskutek silnego uderzenia, maska pojazdu otwarta, wokół wraku fragmenty zniszczonych części.
Audi A6 pana Piotra po szkodzie całkowitej w Niemczech / fot. Europejski Rejestr Pojazdówmateriał zewnętrzny

Sześć lat w sądach. Auto za 127 tys. zł wrasta w parking

Starszy mężczyzna w okularach siedzi na miejscu kierowcy w samochodzie, trzymając w jednej ręce kluczyk, a drugą opiera na kierownicy; wnętrze auta nowoczesne, z widocznym wyświetlaczem i detalami deski rozdzielczej.
Pan Piotr, który kupił w polskim salonie bezwypadkowe Audi po szkodzie całkowitej w NiemczechPaweł RygasINTERIA.PL

Emeryt kontra system. Lata lecą, auto stoi

Ciemny kombi zaparkowany na parkingu obok innych samochodów, mężczyzna stoi przy sąsiadującym aucie trzymając kluczyki.
Pan Piotr i jego Audi A6 za 127 tys. zł. Od 5 lat auto nie wyjeżdża poza parkingPaweł RygasINTERIA.PL
  • działało zgodnie z procedurami obowiązującymi w momencie sprzedaży pojazdu,
  • niezwłocznie podjęło działania po uzyskaniu dodatkowych informacji,
  • zachowało pełną transparentność wobec klienta, audytorów i organów,
  • zaproponowało rozwiązanie polubowne, pomimo, że przesłanki odpowiedzialności Porsche Inter Auto nie zostały spełnione,
  • współpracowało z organami ścigania, rzeczoznawcami i audytem PHS,
  • na każdym etapie działało w dobrej wierze, co potwierdza też umorzenie postępowania karnego w sprawie.
  • pojazd posiadał ślady wcześniejszych napraw,
  • nie obejmowały one elementów konstrukcyjnych nośnych,
  • jedynym istotnym defektem w dacie badania był niesprawny element reflektora,
  • stan pojazdu umożliwiał jego bezpieczną eksploatację,
  • zakres kontroli 117 punktów nie obejmuje demontażu elementów, przez co naprawy ukryte są niemożliwe do wykrycia w ramach tego narzędzia.
Zawrócił i pojechał pod prąd ekspresówką - sądowy finałPolicja