Spis treści:
- Volvo wprowadzi 13 nowych modeli do 2030 roku
- Siedem nowych Volvo dla Europy i rynków zachodnich
- Volvo nie stawia już wszystkiego na samochody elektryczne
Volvo mocno przebudowuje swoją gamę. Szwedzka marka chce do końca dekady wprowadzić aż 13 nowych modeli i w ten sposób zwiększyć swój udział w rynku. Firma stawia przy tym na zupełnie inną strategię niż jeszcze kilka lat temu. Po pierwsze, od 2030 roku nie zamierza produkować już wyłącznie samochodów elektrycznych. Po drugie, gama modelowa w różnych regionach świata będzie zróżnicowana, Volvo nie będzie produkować tzw. modeli globalnych.
Volvo wprowadzi 13 nowych modeli do 2030 roku
Producent określa plan jako największą ofensywę produktową w swojej historii. Dzięki poszerzeniu oferty firma chce osiągnąć marżę operacyjną EBIT przekraczającą 8 proc. Dla porównania w 2025 roku wynosiła ona 3,5 proc.
Volvo zamierza jednocześnie ograniczać koszty. Zamiast tworzyć osobne rozwiązania dla każdego modelu, producent chce szerzej korzystać ze wspólnych platform. Sięgnie też po elektronikę i technologie rozwijane w ramach grupy Geely.
Siedem nowych Volvo dla Europy i rynków zachodnich
Z punktu widzenia polskich kierowców najważniejsza jest grupa siedmiu samochodów przygotowywanych dla zachodnich rynków. Mają one korzystać z architektur SPA2 i SPA3.
SPA2 jest już wykorzystywana przez nowe modele Volvo. Nowsza architektura SPA3 ma pozwolić producentowi jeszcze mocniej ujednolicić rozwiązania w kolejnych samochodach. Chodzi m.in. o elektronikę i oprogramowanie, które można rozwijać i wykorzystywać w większej liczbie modeli.
Inną drogą pójdzie Volvo w Chinach. Sześć samochodów przeznaczonych na tamtejszy rynek ma być rozwijanych we współpracy z koncernem Geely Auto, do którego należy Volvo. To element nowej strategii regionalizacji oferty.
Volvo nie stawia już wszystkiego na samochody elektryczne
Największa zmiana dotyczy jednak napędów. Do niedawna Volvo zakładało, że już od 2030 roku stanie się marką sprzedającą wyłącznie samochody elektryczne. Rzeczywistość rynkowa zmusiła producenta do zmiany planów.
Nowa ofensywa produktowa obejmie zarówno samochody elektryczne, jak i hybrydy. Szczególne znaczenie mają mieć kolejne generacje napędów hybrydowych. Volvo traktuje je jako rozwiązanie dla kierowców, którzy nie są jeszcze gotowi na całkowite przejście na samochód elektryczny.
A kierowców o takich preferencjach nie brakuje. Chociaż udział samochodów bateryjnych w rynku europejskim rośnie, to wciąż jest stosunkowo niewielki i mocno poniżej przewidywań analityków.












