Duża zmiana na stacjach paliw w Warszawie. Nowość od 1 czerwca
Kierowcy w Warszawie od dziś nie kupią już wieczorem alkoholu na stacjach paliw. 1 czerwca weszły w życie nowe przepisy, w myśl których sprzedaż napojów alkoholowych jest zabroniona między 22 a 6. Wyjątkiem są restauracje i kawiarnie.

Spis treści:
- Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw w całej Warszawie
- Mniej interwencji policji i straży miejskiej
- Warszawiacy poparli nocną prohibicję
- Ponad 200 samorządów już wprowadziło podobne przepisy
To efekt uchwały przyjętej przez Radę Warszawy po kilku miesiącach pilotażu prowadzonego w dwóch dzielnicach.
Nowe przepisy obejmują wszystkie sklepy i stacje benzynowe na terenie miasta. Wyjątek stanowią jedynie punkty handlowe działające w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina. Dla kierowców oznacza to, że podczas nocnego tankowania nie będzie już możliwości zakupu alkoholu.
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw w całej Warszawie
Jeszcze do niedawna nocna prohibicja obowiązywała wyłącznie w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Pilotaż rozpoczął się 1 listopada 2025 roku jako element miejskiego programu "Bezpieczna Noc".
Po trzech miesiącach funkcjonowania programu warszawski ratusz przedstawił pierwsze wyniki. Jak poinformował sekretarz miasta Maciej Fijałkowski, w dzielnicach objętych zakazem odnotowano wyraźny spadek liczby interwencji straży miejskiej.
Według przedstawionych danych liczba interwencji w ciągu dnia zmniejszyła się o ponad 10 proc., a nocą o ponad 15 proc. Jeszcze większe różnice pojawiły się po porównaniu dzielnic objętych zakazem z pozostałą częścią miasta.
Jeżeli porównamy dzielnice z zakazem z dzielnicami bez zakazu, to w tych dwóch dzielnicach spadek był na poziomie 23,7 proc., podczas gdy w pozostałych wyniósł 11,1 proc.
Mniej interwencji policji i straży miejskiej
Z danych przedstawionych przez miasto wynika, że nocą różnice były jeszcze bardziej widoczne. W Śródmieściu i na Pradze-Północ liczba interwencji spadła o 23 proc. W dzielnicach bez zakazu odnotowano spadek na poziomie nieco ponad 4 proc.
Jeszcze większy spadek wykazały statystyki Komendy Stołecznej Policji. Według tych danych liczba interwencji zmniejszyła się o ponad 37 proc., a wykroczeń związanych z ustawą o wychowaniu w trzeźwości było mniej o 43 proc.
Jednocześnie służby zauważyły wzrost liczby interwencji w sąsiednich dzielnicach, między innymi na Woli, Targówku i Pradze-Południe.
Warszawiacy poparli nocną prohibicję
Przed podjęciem decyzji o rozszerzeniu zakazu miasto przeprowadziło badania opinii mieszkańców. W styczniu przepytano telefonicznie tysiąc pełnoletnich warszawiaków, a dodatkowo przeprowadzono 200 wywiadów w Śródmieściu i na Pradze-Północ.
Badanie pokazało wzrost rozpoznawalności programu. W październiku wiedziało o nim 60 proc. mieszkańców, a kilka miesięcy później już 69 proc.
- W badaniach wyszedł też poziom poparcia dla wprowadzenia nocnej prohibicji na poziomie 58 proc. 27 proc. ma opinię negatywną - powiedział Fijałkowski.
W dzielnicach objętych pilotażem poparcie było jeszcze wyższe. W Śródmieściu zakaz popierało 68 proc. mieszkańców, a na Pradze-Północ - 63 proc.
Ponad 200 samorządów już wprowadziło podobne przepisy
Warszawa nie jest pierwszym miastem, które zdecydowało się na ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. Takie rozwiązania funkcjonują już w ponad 200 samorządach w całej Polsce.
Zakaz obowiązuje między innymi w Krakowie, Gdańsku, Szczecinie i Bydgoszczy. Część miast, takich jak Poznań, Wrocław, Katowice czy Rzeszów, ograniczyła sprzedaż alkoholu jedynie w śródmieściu lub na starówkach.
Od początku tego roku do grona miast z nocną prohibicją dołączyły także Lublin, Opole, Ełk i Koło.
W stolicy droga do wprowadzenia zakazu była długa. Pomysł pojawił się za sprawą projektu przygotowanego przez Miasto Jest Nasze. Początkowo sceptyczny wobec takiego rozwiązania był prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Z czasem zmienił stanowisko, a po pilotażu w dwóch dzielnicach zdecydowano o rozszerzeniu zakazu na całe miasto.









