W skrócie
- Zakończenie programu Ceny Paliwa Niżej spowodowało wzrost stawki VAT na paliwa z 8 do 23 proc., co przełożyło się na wyższe ceny na polskich stacjach paliw już od września.
- Analitycy przewidują dalsze podwyżki, w wyniku których średnia cena oleju napędowego może jeszcze w tym tygodniu wzrosnąć do 8,50 zł za litr, a benzyny do 7,60–7,70 zł.
- Sytuacja na stacjach jest dodatkowo utrudniona przez konieczność uzupełniania zapasów paliw po wzmożonym ruchu kierowców, którzy chcieli zatankować przed końcem programu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wraz z początkiem września, zakończyła się druga tura programu Ceny Paliwa Niżej, którą rząd wprowadził na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Oznacza to, że VAT na benzynę i olej napędowy wrócił z 8 do 23 proc. Przestały też obowiązywać maksymalne ceny paliw, ogłaszane codziennie przez ministra energii.
Ceny paliw w Polsce wzrosły o ponad złotówkę
Skala podwyżek po zakończeniu CPN jest duża. Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz biura Reflex, przekazał PAP, że benzyna 95 na większości polskich stacji kosztuje obecnie 7,30-7,65 zł/l. W przypadku oleju napędowego jest to 8,09-8,40 zł/l. Są również pojedyncze stacje oferujące diesla za 7,99 zł/l.
Według Zywertа podwyżka wyniosła od 65 gr do ponad 1 zł na litrze, choć jej dokładna wysokość zależy od konkretnej stacji. Mechanizm kalkulowania cen przez Orlen się nie zmienił. Zmieniła się natomiast stawka VAT uwzględniana w cenie końcowej.
Różnica jest szczególnie widoczna na tle ostatnich dni sierpnia. Od soboty do poniedziałku maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 6,64 zł/l, benzyny 98 było to 7,46 zł/l, a oleju napędowego 7,31 zł/l. Takie limity wynikały z ostatniego obwieszczenia Ministra Energii obowiązującego w ramach programu CPN.
Cena diesla może dojść do 8,50 zł za litr
Powrót podstawowej stawki VAT wyjaśnia pierwszą falę podwyżek. Zdaniem analityków nie wyjaśnia jednak tego, co może wydarzyć się na stacjach w kolejnych dniach. Coraz większego znaczenia nabierają notowania ropy oraz sytuacja geopolityczna.
Rafał Zywert prognozuje, że średnia cena diesla może do końca tygodnia wzrosnąć o kolejne 20 gr i dojść do 8,50 zł/l. Średnia cena benzyny może natomiast znaleźć się w przedziale 7,60-7,70 zł/l.
Podobnie sytuację ocenia dr Jakub Bogucki z e-petrol.pl. W rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że dalszy kierunek zmian będzie zależał przede wszystkim od sytuacji na Bliskim Wschodzie, notowań ropy i kursów walut. Utrzymujące się napięcie oznacza dalszą presję na wzrost cen benzyny oraz oleju napędowego.
Stacje uzupełniają paliwo po szturmie kierowców
Dodatkowym problemem jest sytuacja w krajowym hurcie. Ostatniego dnia działania CPN kierowcy ruszyli na stacje, chcąc jeszcze zatankować po cenach objętych rządowym programem. Jak przekazał Rafał Zywert, na części stacji paliwa zabrakło.
Teraz sprzedawcy muszą odbudować zapasy w momencie, gdy ceny hurtowe mogą ponownie wzrosnąć. Według prognozy analityka Reflex do końca tygodnia olej napędowy w hurcie może zdrożeć o 30-40 gr/l netto, a benzyna o 20-25 gr/l netto.
To właśnie sytuacja w hurcie będzie jednym z czynników decydujących o tym, jak szybko kolejne podwyżki pojawią się na pylonach. Oznacza to również, że ceny na poszczególnych stacjach mogą zmieniać się w różnym tempie.












