W skrócie
- Hiszpańskie mandaty mogą zostać anulowane, jeśli dołączone do nich zdjęcia nie spełniają wymogów prawnych dotyczących dokumentacji pomiaru prędkości.
- Przepisy wymagają dwóch niezależnych zdjęć pojazdu z różnych perspektyw, a nie tylko cyfrowo powiększonych lub wykadrowanych wersji tego samego ujęcia.
- Kierowcy mają 20 dni kalendarzowych na złożenie odwołania do hiszpańskiej Dyrekcji Generalnej ds. Ruchu Drogowego, co wiąże się z utratą prawa do zniżki przy szybkiej płatności.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Hiszpański system kontroli prędkości znalazł się w centrum uwagi po tym, jak zaczęły pojawiać się informacje o powtarzających się nieprawidłowościach w dokumentacji dołączanej do mandatów. Problem dotyczy przede wszystkim zdjęć wykonywanych przez stacjonarne fotoradary. Jeżeli kierowca odpowiednio szybko zareaguje i wykaże błędy w przedstawionym materiale, może skutecznie odwołać się od decyzji.
Dwa zdjęcia to obowiązek, a nie jedynie formalność
Przepisy obowiązujące w Hiszpanii szczegółowo określają sposób, w jaki powinien zostać udokumentowany pomiar prędkości wykonany przez stacjonarny fotoradar. Do mandatu muszą zostać dołączone dwa odrębne zdjęcia, wykonane w różnych momentach oraz z różnych perspektyw. Taki zestaw materiałów ma jednoznacznie potwierdzać zarówno tożsamość pojazdu, jak i okoliczności przeprowadzonego pomiaru.
Jak zwraca uwagę cytowany przez dziennik "La Razon" ekspert prawny - wymogu tego nie spełnia sytuacja, w której drugie zdjęcie jest jedynie cyfrowo powiększoną lub inaczej wykadrowaną wersją tego samego ujęcia. Według niego właśnie takie przypadki zaczęły pojawiać się w ostatnim czasie. Hiszpańskie sądy już wcześniej przychylały się do podobnych argumentów, uznając, że materiał dowodowy przygotowany w taki sposób nie stanowi wystarczającej podstawy do utrzymania mandatu.

Przepisy precyzyjnie określają wymagania
Wymogi dotyczące funkcjonowania urządzeń pomiarowych zostały szczegółowo opisane w rozporządzeniu ICT/155/2020 oraz w załączniku regulującym zasady działania fotoradarów. Dokumenty te jasno wskazują, że wymagane są dwa niezależne zdjęcia, a nie różne wersje tego samego obrazu stworzone przy wykorzystaniu cyfrowej obróbki.
Z tego względu kierowcy otrzymujący mandat powinni dokładnie przeanalizować dołączoną dokumentację fotograficzną. Warto zwrócić uwagę na znaczniki czasu, położenie pojazdu oraz kąt wykonania poszczególnych zdjęć. Jeżeli oba obrazy wyglądają identycznie, a różnica polega wyłącznie na powiększeniu fragmentu kadru lub jego przycięciu, może to wskazywać na wadę proceduralną, która podważa prawidłowość całego postępowania.
Znaczenie ma również margines błędu pomiarowego
To jednak nie wszystko. Hiszpańskie media wskazują, że o ważności mandatu może decydować nie tylko prawidłowość dokumentacji fotograficznej. Istotne znaczenie ma również właściwe zastosowanie tolerancji pomiarowej. W przypadku stacjonarnych fotoradarów działających na obszarze zabudowanym margines błędu wynosi zazwyczaj od 3 do 5 km/h. Na drogach, na których obowiązują wyższe limity prędkości, stosowane są odpowiednie wartości procentowe, które powinny być uwzględniane na korzyść kierowcy.
Przykładowo, na autostradzie z ograniczeniem do 120 km/h granica uwzględniająca tolerancję jest często wskazywana na poziomie 125 km/h. W przypadku mobilnych fotoradarów margines ten może być nieco większy. Jeżeli podczas analizy dokumentacji okaże się, że tolerancja została zastosowana nieprawidłowo, również taki błąd może stanowić argument przemawiający za uchyleniem kary.
Czas na odwołanie jest ograniczony
Osoby, które chcą zakwestionować mandat wystawiony w Hiszpanii, muszą działać szybko. Na złożenie odwołania do hiszpańskiej Dyrekcji Generalnej ds. Ruchu Drogowego (DGT) lub właściwego urzędu wojewódzkiego przysługuje jedynie 20 dni kalendarzowych od momentu doręczenia decyzji.
Należy jednak pamiętać o konsekwencjach. Złożenie odwołania oznacza utratę możliwości skorzystania z 50-procentowej zniżki przysługującej przy szybkim uregulowaniu należności. Jeżeli przedstawione zarzuty zostaną odrzucone, kierowca będzie zobowiązany do zapłaty pełnej kwoty mandatu.
Dlatego przed podjęciem decyzji warto dokładnie przeanalizować całą otrzymaną dokumentację. W sytuacjach, w których widoczne są uchybienia dotyczące wymaganych zdjęć lub niewłaściwego zastosowania marginesu błędu pomiarowego, szanse na skuteczne zakwestionowanie mandatu mogą wyraźnie wzrosnąć.












