Donald Trump grozi Europie wyższym cłem na samochody. Kuriozalny pretekst
Donald Trump znowu grozi Europie wzrostem ceł na samochody. Tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej zapewnia, że KE "zachowuje spokój" i będzie chronić interesy państw Unii Europejskiej.

Spis treści:
- Trump z przyjemnością podnosi cła
- USA nie są wiarygodnym partnerem
- W kogo uderzą amerykańskie cła?
Prezydent Donald Trump w poniedziałek zapowiedział, że USA nie dotrzymają wynegocjowanej z Unią Europejską umowy handlowej, zgodnie z którą cła na samochody osobowe i ciężarowe wyprodukowane w krajach Unii i sprzedawane w Stanach Zjednoczonych są objęte cłem w wysokości 15 proc.
Trump z przyjemnością podnosi cła
Trump napisał w piątek z internecie, że "z przyjemnością informuje, iż w przyszłym tygodniu podwyższy cła na samochody osobowe i ciężarowe z UE do 25 proc". Pretekstem do podjęcia takiej decyzji miało być rzekome nieprzestrzeganie przez UE umowy handlowej. Trump nie zdradził jednak, jakie ustalenia miałyby być łamane przez stronę europejską.
Zarzutom Trumpa zaprzeczył w poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier, który zapewnił, że UE jest wiarygodnym partnerem handlowym i nie łamie żadnych ustaleń.
To niczego nie zmieniło po naszej stronie. Jesteśmy najbardziej wiarygodnym partnerem na świecie. Kiedy podpisujesz umowę z UE, wiesz, że otrzymasz właśnie to, (na co się umówiłeś). Dlatego od pierwszego dnia wdrażamy wspólne oświadczenie i jesteśmy w pełni zaangażowani w realizację naszych wspólnych zobowiązań
Unia Europejska może mieć za to spore wątpliwości dotyczące wiarygodności USA. Jeszcze w ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie doszło do spotkania komisarza UE ds. handlu Marosza Szefczovicza z amerykańskim ministrem finansów Scottem Bessentem.
USA nie są wiarygodnym partnerem
Na spotkaniu przedstawiciel USA nie podnosił żadnych wątpliwości dotyczących realizacji zawartej w lipcu ubiegłego roku umowy, na mocy której wprowadzono jednolitą stawkę w wysokości maksymalnie 15 proc. na większość towarów z UE, w tym samochody.
W kogo uderzą amerykańskie cła?
Podwyższenie ceł uderzy w szereg europejskich firm produkujących samochody. Największy problem mogą mieć niemieckie marki premium, dla których rynek amerykański jest bardzo ważny.
Ewentualny spadek sprzedaży odbije się jednak również na szeregu innych państw, m.in. na Węgrzech, gdzie znajduje się wiele niemieckich fabryk, ale także na Polsce, która jest dużym poddostawcą części.










