W skrócie
- Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić kary do 30 tys. zł dla wypożyczalni, które udostępnią pojazd osobie z aktywnym sądowym zakazem prowadzenia.
- Pracownicy wypożyczalni będą musieli weryfikować status klientów w usłudze mObywatel lub na stronie moj.gov.pl, aby upewnić się, że nie ciąży na nich zakaz prowadzenia.
- Nowe przepisy mają na celu uszczelnienie systemu, ograniczając recydywistom możliwość wynajmu pojazdów i zwiększając bezpieczeństwo na drogach w przypadku kolizji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Prowadzenie samochodu mimo obowiązującego kierowcę zakazu to duży problem na naszych drogach. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 r. policjanci zatrzymali na drogach aż 16,7 tys. osób, które prowadziły pojazd, choć obowiązywał je sądowy zakaz, a także 10,1 tys. osób, które nie zastosowały się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania. W pierwszej połowie 2026 r. zaczęły obowiązywać przepisy, które w takich przypadkach pozwalają sądowi orzec przepadek pojazdu. Teraz rząd chce uszczelnić system.
Kara za wypożyczenie auta kierowcy z zakazem
Jak informuje "Rzeczpospolita", rząd planuje dodanie do art. 96 Kodeksu wykroczeń nowego paragrafu. Będzie on przewidywał karę grzywny dla przedsiębiorcy, który udostępni pojazd osobie, na której ciąży aktywny zakaz prowadzenia. Nowa regulacja ma dotyczyć nie tylko samochodów, motocykli czy skuterów, ale też pojazdów w ruchu wodnym i powietrznym.
Zgodnie z polskimi przepisami maksymalny wymiar grzywny, jakim może obciążyć sąd, wynosi 30 tys. zł. Niewykluczone więc, że właśnie taka będzie górna granica kary za nowe wykroczenie. Przynajmniej w teorii. Dopiero praktyka pokaże, jakie będą najczęściej stosowane kwoty grzywny.
Jak sprawdzić, czy kierowca nie ma zakazu prowadzenia?
Kiedy nowy przepis wejdzie w życie, wymusi na pracownikach wypożyczalni samochodów zmianę postępowania z klientem. Dziś pracownik takiego punktu zwykle poprzestaje na prośbie o okazanie prawa jazdy. W przyszłości, by nie narazić się na wysoką karę finansową, będzie musiał sprawdzić również, czy na potencjalnym kliencie nie ciąży zakaz.
Można to zrobić, korzystając z elektronicznych usług udostępnionych przez rząd. Należy uruchomić usługę mObywatel. Jeśli korzystasz z aplikacji, musisz wejść w zakładkę "Usługi", a następnie sekcję "Kierowca i pojazdy". Tam znajduje się odnośnik "Uprawnienia kierowcy". Sprawdzenie możliwe jest również z poziomu przeglądarki na stronie internetowej moj.gov.pl.
Aby sprawdzić status kierowcy, należy wpisać imię i nazwisko danej osoby, a także serię i numer prawa jazdy. Usługa, poza podstawowymi danymi, pokaże również informację o ewentualnym zatrzymaniu prawa jazdy. Inaczej jest jednak w przypadku cofnięcia uprawnień czy obowiązywania orzeczonego zakazu prowadzenia. Wówczas usługa zwróci komunikat o konieczności sprawdzenia dokumentu. Taka informacja będzie oznaczała, że na potencjalnym kliencie może ciążyć zakaz, a wypożyczenie danej osobie pojazdu może zakończyć się nałożeniem grzywny.
Po co potrzebne są nowe przepisy?
Jak informuje "Rzeczpospolita", rząd przedstawia nową inicjatywę jako krok, mający wzmocnić bezpieczeństwo prowadzących wypożyczalnie. W końcu w razie kolizji spowodowanej przez klienta z aktywnym zakazem prowadzenia w grę wchodzi jego odpowiedzialność finansowa za zdarzenie, a dla wypożyczalni może oznaczać to przeciągające się formalności i opóźnienie w otrzymaniu należnych pieniędzy.
Z drugiej strony planowaną zmianę przepisów można postrzegać jako próbę uszczelnienia systemu. Jeśli wobec notorycznie łamiącej zakazy prowadzenia osoby są orzeknie przepadek pojazdu, co w świetle obowiązującego prawa może uczynić, to po wprowadzeniu nowego przepisu taki recydywista nie będzie mógł też pożyczyć samochodu, a więc kolejny raz złamać zakazu.











