Dlaczego elektryczne Ferrari jest tak brzydkie? Chiński sekret Luce
Debiut Ferrari Luce, pierwszego elektrycznego samochodu legendarnej włoskiej marki, wywołał prawdziwą burzę wśród miłośników motoryzacji. Słów krytyki pod adresem Luce, oprócz setek tysięcy internautów, nie kryły nawet takie postaci, jak były prezes Ferrari Luca Cordero di Montezemolo czy wicepremier Włoch Matteo Salvini. Okazuje się jednak, że premiera dyskusyjnie stylizowanego Ferrari Luce może mieć drugie dno. Chodzi o gigantyczne pieniądze i potencjał drzemiący na rynku chińskim.

W skrócie
- Debiut Ferrari Luce, elektrycznego modelu marki, spotkał się z krytyką wśród miłośników motoryzacji i znanych osobistości.
- Strategia wprowadzenia Ferrari Luce ma na celu odbudowę pozycji marki Ferrari na rynku chińskim, gdzie spada sprzedaż jej samochodów.
- Design Ferrari Luce został podporządkowany wymaganiom aerodynamicznym typowym dla aut elektrycznych, co wpłynęło na kontrowersyjny wygląd tego modelu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowe światło na premierę Ferrari Luca rzuca Jiri Opletal - redaktor naczelny branżowego serwisu motoryzacyjnego CarNewsChina. W jego opinii za debiutem pierwszego elektrycznego Ferrari, którego premiera wywołała falę nieprzychylnych komentarzy w Europie, stoi przemyślana strategia włoskiej marki. Chodzi o pozyskanie nowych klientów i odbudowę pozycji Ferrari na największym motoryzacyjnym rynku świata - w Chinach.
Ferrari Luca ma zdobyć Chiny. Europejczycy i tak go nie kupią
Opletal zwraca uwagę, że jeszcze przed debiutem Ferrari Luce przedstawiciele włoskiej marki otwarcie artykułowali chęć poprawy pozycji włoskiego producenta na trudnym rynku chińskim.
Ekspert zauważa, że obecnie zaledwie 1 na 10 zbudowanych przez Ferrari samochodów trafia na największy motoryzacyjny rynek świata, a udział eksportu aut włoskiego producenta do Chin systematycznie spada.
Jeszcze w 2022 roku Ferrari sprzedało w Chinach około 1500 samochodów, co odpowiadało wówczas za 11,7 proc. eksportu włoskiej marki. Dla porównania w ubiegłym roku sprzedaż wyniosła już tylko 900 egzemplarzy, a udział Chin w eksporcie spadł do skromnych 6,9 proc.
Ferrari stawia na Chiny. Elektryki sposobem na nowych klientów
Patrząc przez taki pryzmat elektryczne Ferrari rzeczywiście wydaje się być bardzo dobrym pomysłem na odbudowę pozycji w Chinach, tym bardziej, że samochody spalinowe z zagranicy obłożone są tam wysokimi podatkami. W przypadku Ferrari, czyli marki luksusowej, dodatkowe koszty to m.in.:
- cło w wysokości 15 proc,
- podatek konsumpcyjny w wysokości 40 proc.,
- 10 proc. podatek od zakupu samochodu,
- 10 proc. podatek od dóbr ultra-luksusowych.
Opletal zauważa, że w efekcie oferowane w Chinach Ferrari F8 z silnikiem 4,0 l V8 twin turbo kosztuje w kraju Środka aż o 104 proc. więcej niż we Włoszech.
Dla porównania, samochody elektryczne są zwolnione z 40-proc. podatku konsumpcyjnego a ich dodatkową, trudną do zrozumienia w Europie, zaletą jest uproszczona procedura rejestracyjna.
Mało kto wie, że np. w Szanghaju procedura uzyskania numeru rejestracyjnego dla auta spalinowego trwać może nawet dwa lata, a władze miasta urządzają specjale loterie dla zdesperowanych kierowców.
Nowa strategia Ferrari. Auto dla osób z elektrykiem
Pewnym jest, że premiera Ferrari Luce otwiera zupełnie nowy rozdział w historii włoskiej marki. W ubiegłym roku aż 81 proc. ze zbudowanych przez Ferrari 13 640 samochodów, trafiło do właścicieli, którzy mają też inne modele włoskiej marki. Oznacza to, że nabywców porównać można do kółka wzajemnej adoracji. Szczelnej, zamkniętej grupy, która dysponuje wprawdzie gigantycznymi zasobami finansowymi, ale trudno budować w oparciu o nią długofalową strategię.

Pod tym względem Ferrari Luce stanowi historyczny krok - model kierowany jest bowiem do ludzi, którzy posiadają już innego modelu Ferrari lecz "inny samochód elektryczny". To historyczny zwrot w stronę nowego modelu sprzedaży, który ma szansę sprawdzić się właśnie w Chinach.
Dlaczego Ferrari Luca jest takie brzydkie? Odpowiedź nie jest oczywista
Warto jeszcze poświęcić chwilę uwagi dyskusyjnej urodzie nowego modelu Jak tłumaczy Flavio Manzoni - wieloletni szef designu Ferrari - kształty Ferrari Luce wynikają z innych niż do tej pory priorytetów projektantów.

"Normalnie, kiedy projektujemy inny typ Ferrari pod względem aerodynamiki, głównym celem jest docisk. Głównym celem EV jest zminimalizowanie jego współczynnika oporu. Parametry są zupełnie inne. Samochód elektryczny musi być inny - bardzo "czysty". Linia nadwozia musi być ciągła, prawie płaska. Nawet koła muszą być płaskie" - stwierdził w jednym z niedanych wywiadów powiedział Flavio Manzoni - szef designu legendarnej włoskiej marki.
I dodał, że żyjemy w epoce, gdy nostalgiczne podejście jest bardzo kosztowne, a producenci samochodów muszą patrzeć w przyszłość, a nie przeszłość.










