Coraz mniej aut na A4. Kierowców odstraszają wysokie opłaty?

Krzysztof Mocek

Krzysztof Mocek

Aktualizacja
Samochody i motocykliści oczekujący przy bramkach poboru opłat na autostradzie A4. Widoczne oznakowanie.
Ruch na A4 wyhamował. Spółka zarobiła mimo spadku ruchu.Damian KlamkaEast News

W skrócie

  • Na płatnym odcinku autostrady A4 między Katowicami i Krakowem odnotowano w pierwszym półroczu 2026 roku spadek natężenia ruchu o 1,2 proc. względem poprzedniego roku.
  • Mimo spadku liczby aut, wpływy z opłat wzrosły o 5 proc. do 315,8 mln zł, co jest bezpośrednim efektem podwyżek stawek za przejazd wprowadzonych w kwietniu 2026 roku.
  • Umowa koncesyjna dla obecnego zarządcy kończy się 15 marca 2027 roku, po czym zarządzanie drogą przejmie GDDKiA, co oznacza, że odcinek A4 stanie się bezpłatny dla kierowców.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Mniej aut osobowych, ciężarówki bez większych zmian

Wyższe opłaty przyniosły większe przychody

Ruch na najważniejszych arteriach zazwyczaj odzwierciedla stan gospodarki. Jeżeli - na przykład - w ostatnich miesiącach media informowały o wielu procesach restrukturyzacyjnych w Krakowie (likwidacja miejsc pracy) to może to mieć wpływ na mobilność na tym odcinku. Ponadto prezentowane odchylenie nie jest wielkie, a zatem trudno obronić tezę, że korekta stawek doprowadziła do mniejszego ruchu
Daniel Gryt, rzecznik prasowy Stalexport Autostrady.

Zobacz również:

Ostatnie miesiące prywatnego zarządcy

Dacia Striker ma wszystko, by być bestsellerem. W tym LPG i 600 l bagażnika INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?